Brak asesorów już za rok może sparaliżować sądownictwo

autor: Katarzyna Rychter13.05.2008, 03:00

Dokładnie za rok asesorzy sądowi przestaną orzekać. Zastąpić ich mają sędziowie grodzcy oraz przedstawiciele innych zawodów prawniczych, którzy na ukoronowanie swojej kariery będą zasiadali za stołem sędziowskim.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (58)

  • Dick Dastardly(2008-05-27 08:06) Zgłoś naruszenie 00

    Do Prawnika po sądowej: Coś Kolego dużo przechwałek w tych Twoich wypowiedziach. Ciągle podkreślasz jak dużo umiesz, jak ogromne ilości uzasadnień napisałeś. I wszystko oczywiście wiesz najlepiej!

    Odpowiedz
  • xxxxxxxxx(2008-05-20 10:45) Zgłoś naruszenie 00

    r.????a ty co wiesz o zyciu??że startujesz z pozycji mentora??

    Odpowiedz
  • r.(2008-05-18 14:30) Zgłoś naruszenie 00

    daj spokój, ci asystenci to jeszcze dzieci, wychowani pod sądowa ochronką nie mają pojęcia o życiu i prawdziwych problemach, podobnie jak sędziowie są ślepo zapatrzeni głównie w czubek własnego nosa.
    Wielu z nich nawet jak ma uprawnienia do wykonywania wolnych zawodów boi się życia i gnije po sądach, choć płacą im gorzej niż sprzątaczkom :). Nie wydaje mi się żeby ktoś taki miał jakiekolwiek moralne prawo krytykować czynnych zawodowo prawników. To tylko zazdrość...

    Odpowiedz
  • do eddie(2008-05-17 23:46) Zgłoś naruszenie 00

    jestem aplikantem radcowskim, faktem jest że na praktykach w sądach nie błyszczę, ale obok praktyk sądowych i szkółki mam pracę zawodową (administracja - bardzo dużo poważnej roboty, prawdziwa odpowiedzialność decyzyjna i bardzo cenne doświadczenia, ale jednak inna bajka (bez KPC) i mam Patrona korporacyjnego, któremu, w przeciwieństwie do opiekunów praktyk sądowych, mam za co być zobowiązany. Więc naprawdę nie mam czasu, ani motywacji bawić się w społecznego asystenta sędziego.

    Odpowiedz
  • Inny Obywatel(2008-05-14 17:35) Zgłoś naruszenie 00

    Do obywatela: Wypowiadasz się jak typowy posiadacz straganu z marchewką albo innej firmy typu „uduś”. Wszyscy są be, a ty wielkie panisko w 15 letnim mercedesie pozjadałeś wszystkie rozumy i "urzędasy" mają ci służyć, bo opłacasz im pensje swoimi „olbrzymimi” podatkami. Zastanów się nad tym co piszesz, bo płakać to będziesz jak Ci w sądzie zaczną orzekać wyłacznie prawnicy, którzy pójdą do sądownictwa tylko dlatego, że nie znaleźli innej pracy (bo przy słabych pensjach nikt rozsądny na własne życzenie tam nie zostanie). Niestety pensje są w sądownictwie stosunkowo skromne (w porównaniu do takich jak ty burżui) i póki co prace tam bronią głównie resztki prestiżu zawodowego (którego ludzie twojego pokroju i tak nigdy nie zrozumieją).

    Odpowiedz
  • Referendarz po aplikacji sądowej(2008-05-14 17:10) Zgłoś naruszenie 00

    Do obywatela: Oczywiście, ze masz prawo swobodnie się wypowiadać, nawet jeśli Twoje poglądy są kontrowersyjne....Wynika to z Konstytucji, którą świetnie znam na pamięć, ponieważ kułam ją nocami:-)) Nie jestem referendarzem z tego powodu, że nie nadaję się do zawodu, ale z braku etatów...Współczuję aplikantowi sądowemu, którego zatrudniałeś,to przykre pracować z kimś tak ograniczonym....

    Odpowiedz
  • prawnik po sądowej(2008-05-14 16:01) Zgłoś naruszenie 00

    Do rr... To fakt, aplikacja sądowa weryfikuje wiedzę i uczy, ale na pewno nie wszystkich. No ale co by na niej nie robić, to i tak trzy lata spędzone w różnych sądach, setki uzasadnień, protokołów, postanowień itd. no i potem chyba najtrudniejszy korporacyjny egzamin (zależy od miasta oczywiście, w jednych połowa ludzi dostaje piątki, druga połowa czwórki, a w Warszawie np. na 160 zdających ocen wyższych niż 3+ było 60, czyli więcej niż tróję dostało 38%, a jakies 20 osób nie zdało). No i co nam z tego, że nniby dużo umiemy.

    Odpowiedz
  • Iudex.(2008-05-14 15:21) Zgłoś naruszenie 00

    Byłem sędzią przez parę ładnych lat w różnych Sądach z warszawskim włącznie i zwolniłem się z przyczyn rodzinnych/zakaz zajmowania stanowisk w danym okręgu/.Po zamianach przepisów chciałem wrócić. NIe było to możliwe bo kandydatura była kilka razy wycinanana przez Zgromadzenie Sądziów.
    Sami nie dopuszczają nikogo z zewnątrz aby przypadkiem nie wykazał się lepszymi wiadomościami i nie stanowił konkurencji dla mietnot którte tam siedza i kurczowo się wzajemnie trzymają.

    Odpowiedz
  • eddie(2008-05-14 14:55) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem asystentem po sadowej i jak widzę tych aplikantów radcowskich i adwokackich, którzy przychodzą na praktykę do mojego sędziego, to aż żal ściśka. Zero, po prostu zero. Na pierwszym roku studiów miałem chyba większą wiedzę.

    Odpowiedz
  • rr(2008-05-14 13:04) Zgłoś naruszenie 00

    Przeciętny Prawnik po sądowej o niebo lepszy niż od 90% prawnikow po adwokackiej czy radcowskiej

    Odpowiedz
  • prawnik po sądowej(2008-05-14 12:46) Zgłoś naruszenie 00

    a dlaczego niby nie miałbym być prawnikiem po sądowej???

    Odpowiedz
  • xyz(2008-05-14 11:58) Zgłoś naruszenie 00

    prawnik po sądowej??????? Czy aby? Na pewno?. no mów i pisz chłopcze dalej. Proszę

    Odpowiedz
  • prawnik po sądowej(2008-05-14 11:43) Zgłoś naruszenie 00

    Też mi sie ten argument z pisaniem uzasadniem durny wydaje?? W życiu nie widziałem, żeby ref pisał uzasy sędziemu. Przecież to tak jakby ssr pisał uzasy za sso? niby z jakiej paki i za co, przecież oni mają oddzielne referaty.
    A uzasów to ja się na aplikacji napisałem że hoho...

    Odpowiedz
  • rzeczywistość(2008-05-14 10:54) Zgłoś naruszenie 00

    do 44.....w jakiej większości przypadków...człowieku referendarz nie musi żadnemu sędziemu pisać uzasadnień....no chyba, że jak cię pani Basia z sekretariatu poprosi żebyś dał jej swój samochód w prezencie to też nie odmawiasz....

    Odpowiedz
  • Prawnik po sądowej(2008-05-14 09:43) Zgłoś naruszenie 00

    ej no ludzie błagam, referendarze do sądzenia????? NO jeśli są po aplikacji sądowej to proszę bardzo, ale na pewno nie po referendarskiej i po kilku latach przesiedzianych w księgach, rejestrze cyz nakazach! Poza tym jak z tej grupy wyłonić najlepiej nadających się do spraw karnych,rodzinnych czy gosp.? To trochę inna bajka niż nakazowe czy rejestrowe! No ja rozumiem że ministerstwo to uważa, że na te posadki będą tłumy adwokatów i radców walić, ale coś nie bardzo chce mi się w to wierzyć... No ale ze statystyk z kolei wynika, że sędziów jest za dużó w Polsce w przeliczeniu na mieszkańca. Ale czy to ma niby oznaczać, że jakimiś nie wiadomo jakimi sposobami ministerstwo będzie staralo się nakłaniać tych mniej obciążonych sędziów z małych miasteczek do przenosin do wielkich metropolii i sądzenie masy spraw przez 16 godizn na dobę??? W nagrodę czy za karę ? Dadzą mieszkanie w Wawce? Czy każą se wynająć za 2000 zł miesięcznie?
    Do DIcka: 200 uzasów to ja na aplikacji napisałem!

    Odpowiedz
  • Dick Dastardly(2008-05-14 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    Do 1234567: jeżeli referendarze są według ciebie zbyt słabo przygotowani do orzekania, to niby jakie inne rozwiązanie wydaje Ci się bardziej rozsądne?? Poza tym zwracam uwagę, że w trakcie "referendarzowania" w większości przypadków poza własnymi obiowiązkami pisze się uzasadnienia dla sędziów, co daje chyba dobre przygotowanie. Sam jestem referendarzem od ponad 4 lat, w trakcie których napisałem sędziom prawie 200 uzasów, więc chyba czegoś się przez ten czas zdążyłem nauczyć.

    Odpowiedz
  • 1234567(2008-05-14 00:07) Zgłoś naruszenie 00

    już ja widzę te tłumy referendarzy sądzące sprawy karne - wszystko będą pamiętać po tym referendarzowaniu. współczuję części oskarżonym, szczególnie tej garstce niewinnych

    Odpowiedz
  • 1234567(2008-05-14 00:05) Zgłoś naruszenie 00

    żołądek ma ten sam tylko wiedzę inną - lepszą a za wiedzę się dziś płaci a nie za pojemność żołądka

    Odpowiedz
  • Anna z W.(2008-05-14 00:03) Zgłoś naruszenie 00

    zgadzam się z osobą która wypowiadała sie w liście nr 15, sytuacja nie jest wcale taka tragiczna jak ja malują. W najgorszym wypadku sędziami "do czarnej roboty w rejonach" może zostać z dnia na dzień blisko 1000 czynnych zawodowo referendarzy [po aplikacji i egzaminie sędziowskim] z odpowiednimi kwalifikacjami i 3-letnim stażem, co pozwoli opanować lub co najmniej poważnie złagodzić nagłe braki kadrowe.

    Odpowiedz
  • kuklux(2008-05-13 23:02) Zgłoś naruszenie 00

    do lex1
    sędzia podlega i służbowo i administracyjnie i jeszcze na parę innych sposobów. To pozwala rządowi stwierdzić, że sędzia jako urzędnik państwowy (dobrze że nie rządowy) ma taki sam żołądek co inni.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane