KRS: grozi nam zapaść w wymiarze sprawiedliwości

08.05.2008, 18:17; Aktualizacja: 08.05.2008, 18:41

Zmierzamy do nowego kryzysu w wymiarze sprawiedliwości, nie od razu, za rok-dwa lata - ostrzegł przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Stanisław Dąbrowski po czwartkowym spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem na temat płac w sądownictwie.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (31)

  • Taka prawda(2008-09-16 01:38) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety, Sąd zniechęca i mówi to aplikant sądowy tuż przed egzaminem ustnym. Zapieprz 3 lata na aplikacji, egzamin w konwencji Monty Pythona (pisany ręcznie, na czas, w sprawach z mnóstwem podstępnych haczyków itd.) i ustny, na którym doznajesz upokorzenia ze strony niby wszystko wiedzących sędziów, mając 5 minut na rozwiązanie ważnego problemu prawnego. No i oczywiście brak perspektyw, bo kogo obchodzi, że od października trzeba opłacić czynsz w domu i rachunki? Polska to beznadziejny kraj, w którym marnotrawi się tyle talentów ludzkich, że nic dziwnego, że jesteśmy 100 lat za murzynami.

    Co do samej istoty Sądu - jakiś niepoważny pan z KRS apeluje o pracę z powołaniem. Dla mnie to jawny sabotaż i objaw schizofrenii. Wynagrodzenie prawników w budżetówce to jakiś chory obraz, bowiem ludzi, którzy siedzą w tej sferze połowę życia spędzają na kształceniu się w anormalnych warunkach. Ja za takie coś dziękuję, jak cudem przejdę ten egzamin to mówię bye bye.

    Odpowiedz
  • mifin@wp.pl(2008-07-23 10:22) Zgłoś naruszenie 00

    A co z analfabetami prawnymi w sędziowskich togach? Też mają swoją godność? Co z sędziami, którzy zajmowali się sprawami, jakie później trafiały do ETPC i tam Polaska przegrywała? A droga takiej sprawy wiodła na ogół poprzez rejonowy, okręgowy, Sąd Najwyższy.
    Tu sędziowie mają coś do powiedzenia? Czy wciąż obowiązuje zasada naczelna - solidarność ko9roporacyjna przede wszystkim?
    Co z sędziami, których wyroki aż narzucają podejrzenie o stronniczość, jeśli nie wręcz korupcję? Parasole ochronne nadal w modzie?
    Najpierw zacznijcie robić porządek we własnym środowisku, a potem przyjdzie czas na rozmowy o "godności urzędu sędziego".

    Odpowiedz
  • prześmiewca(2008-05-11 23:18) Zgłoś naruszenie 00

    No, szanowny KRS i państwo sędziostwo... dalej traktujcie swoich młodszych kolegów referendarzy i asystentów jak sędzia Kozarzewska, a napewno doczekacie się wdzięczności. Dzięki takim patronom dotychczas ambitny prcownik poszuka sobie lepszej, a na pewno bardziej przyjemnej roboty, a w rezultacie powrócicie Państwo do własnoręcznego pisania uzasów. Znów będziecie mieli mniej czasu na przeglądanie w pracy katalogów z wycieczkami na Dominikanę, za te wasze marne wynagrodzenia.

    Odpowiedz
  • zajce4(2008-05-10 22:03) Zgłoś naruszenie 00

    i jeszcze raz fantazje. Co do RPO, wierz mi w środowiskach prawniczych nie cieszy się żadnym autorytetem. I do prof. Łetowskie, Zielińskiego czy Zolla nigdy nie dorówna. Dla mnie osobiście jest osoba która dostosowuje swoje poglądy do koniunktury politycznej. Tyle mojej uwagi dla RPO. STX opisuje coś realnego, coś czego rzeczywiście doświadcza i winnaś to docenić nawet w sytuacji gdy to burzy Twój wyidealizowany świat. Przykre ale prawdziwe. Do STX - podziwiam za wytrwałość i pracę organiczną.

    Odpowiedz
  • zajcew4(2008-05-10 21:58) Zgłoś naruszenie 00

    Pszczółko- nie wiem gdzie przez ostatnie lata przebywałaś lub ile masz lat. Jednakże Twój idealizm przypomina mi mnie samego- tyle tylko że 10 lat temu może więcej. Jestem Aplikantem egzaminowanym - który był na zasiłku dla bezrobotnych bowiem czekał na z miesiąca na miesiąc na asesurę. Niestety nie dane mi było. Poświęciłem blisko 10 lat na to aby pracować w Sądzie i choć raz w życiu wypowiedzieć " orzeka w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej" mając łańcuch z orłem na piersi. Nie dane było. Dzisiaj pracuję w wolnym zawodzie i nie mam powodów do narzekania, tak jak większość moich kolegów z aplikacji sadowej. Z mojego rocznika orzeka tylko 4 z 30, którzy zdali egzamin na ocenę wyższą niż 4 bo tylko tak ocena predestynuje do ubiegania się o asesurę. Myślę że to o czymś świadczy. Na bazie nowelizacji Gosiewskiego i Kotlinowskiego z Sądów odeszło całe mnóstwo ludzi do radców i adwokatów. Dziwić im się nie ma co. Roztrzasanie o systemie - kompleksowych zmianach - fantazje, fantazje....

    Odpowiedz
  • Pszczółka(2008-05-09 17:52) Zgłoś naruszenie 00

    Do stx
    Szanowny Stx, wszyscy, czy to nam się podoba, czy nie, żyjemy w czasach, kiedy to czwarta władza ma największą siłę oddziaływania na społeczeństwo. Zapewne są w środowisku sędziowskim jednostki z zacięciem akademickim, prezentujące swój dorobek na łamach prasy fachowej, ale nic nie stoi przecież na przeszkodzie, ażeby zwiększać świadomość prawną oraz zgłaszać potrzebę reform za pośrednictwem KRS (w której gronie zasiadają również przedstawiciele parlamentu), w mediach o większym zasięgu. A co się tyczy Pana RPO i nieszczęsnej filiżanki. Nie ma potrzeby kryć się za immunitetem, wystarczy odwołać do kontratypu pozaustawowego. Sprawy zwolnień nie komentuję, bo dokładnie jej nie znam, ale mam wrażenie, że nadużyto tutaj interpretacji słów RPO. Jednak to dość przykre wiedzieć, że sędziowie są niczym mimoza. Bardziej kontrowersyjna dla społeczeństwa jest kwestia możliwości przeprowadzenia reformy postępowań w przedmiocie uchylania immunitetów sędziowskich.

    Odpowiedz
  • gabi(2008-05-09 16:37) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Panie Dąbrowski, to jest kpina! jak Pan śmie mówić ludziom coś takiego - "nie samym chlebem żyje człowiek"???!!! jestem asesorem w dużym sądzie, zarabiam niecałe 3 tys. złotych siedzącw sądzie po 7 dni w tygodniu, po tylu latach nauki i wyrzeczeń, zarabiam mniej niż ludzie po zawodówce i pan śmie takie rzeczy mówić??!! WSTYD mi za ten rząd i ten kraj.

    Odpowiedz
  • stx(2008-05-09 16:28) Zgłoś naruszenie 00

    Re do Pszczółka. Pani/Pana zapewne wizja świata jest tożsama z wizją medialną. To, że w mediach nie ma tego głosu sędziów dotyczących reformy to fakt. Dlaczego ? Bo telewizja woli pokazać ciekawy medialnie proces, oskarżonych zakutych w kajdany, ect. Głos sędziów jest w mediach "niszowych" np. w ostatnim numerze Prawa Europejskiego w Praktyce. Tylko kto czyta "takie nudy". RPO Kochoanowski nie jest dla mnie żadnym autoryttem do chwili, gdy przyznał się do wręczenia korzyści majątkowej w postaci słynnej filiżanki i pomówienia sędziów, że zamierzają korzystać z "lewych zwolnień lekarskich". Do takich rzeczy nie służy immunitet materialny i formalny, który posiada.

    Odpowiedz
  • Pszczółka(2008-05-09 16:16) Zgłoś naruszenie 00

    Do Stx:
    Szanowny Rozmówco, sęk w tym, że głosu sędziowskiego w przedmiocie poprawy funkcjonowania sądownictwa (chodzi mi o uczciwą wizję, której celem jest wyłącznie dobro państwa i obywateli) praktycznie nie ma, poza tym partykularnym, upominającym się wyłącznie o interes tej grupy zawodowej, bo po co, dlaczego...Nikomu nic się nie chce...Takie czasy...Nic tylko konsumować. Uważam, że bardzo celne diagnozy nt. kondycji polskiego sądownictwa, genezy jego kryzysu prezentuje RPO Kochanowski. Obrażanie się na niego (Prezes Gardocki) świadczy o całkowitym braku samokrytycyzmu.

    Odpowiedz
  • kuklux(2008-05-09 15:59) Zgłoś naruszenie 00

    dla zapewnienia gwarancji praw obywatelskich nie musi być zawsze tak że nawet z najdrobniejsza sprawą trzeba od razu lecieć do sędziego - przez to sędziostwo staje się bardziej "urzędniczeniem" - polegającym na stosowaniu przepisów niż "wymierzaniem sprawiedliwości" - czyli ocenianiem także pod kątem słuszności. Życie wyprzedza prawo.

    Odpowiedz
  • stx(2008-05-09 15:55) Zgłoś naruszenie 00

    Re do Pszczółka. Sędziowie nie tworzą prawa i nie mają praktycznie żadnego na nie wpływu !!! Gdyby pozwolono nam zmianę tego chorego systemu byłbym pierwszy za. Prezentowane przez sędziów formy poprawy funkcjonowania sądów to głos wołającego na pustynii. Brak woli politycznej, bo słabe sądy są w interesie całej masy ludzi związanych z władzą wykonawczą i ustawodawczą. Tylko nigdy tego głośno nie powiedzą.

    Odpowiedz
  • Pszczółka(2008-05-09 15:00) Zgłoś naruszenie 00

    Do stx:
    kwitowanie obnażania wad polskiego wymiaru sprawiedliwości do jednozdaniowego, rubasznego i butnego stwierdzenia nie spowoduje, że nad chorobą toczącą nasze państwo można przejść do porządku dziennego i dalej jęczeć o podwyżki pod hasłem - "Państwo daj, bo jak nie to...". Groźby typu - dzień bez wokandy uwłaczają godności urzędu sędziego. Wstyd! Trzeba korzystać z dobrych wzorców, takich jak chociażby we Francji, przekształcać zakres kognicji, tworzyć rzeczywiście fachową kadrę administracyjną. Po kiego grzyba zatrudnia się stażystów z PUP? Remedium na złą sytuację ma być utrzymywanie tak licznej kardy sędziowskiej, żeby to ona poprawiała błędy w projektach pism?
    Zgadzam się z przedmówcą, wypowiedź HZ napawa optymizmem, że są jeszcze ludzie potrafiący rzeczowo, mądrze formułować myśli.

    Odpowiedz
  • Do HZ(2008-05-09 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    Cieszy mnie stanowisko HZ. Reforma wymiaru sprawiedliwości wymaga zmian systemowych, nakierowanych na ewolucyjny rozwój organów ochrony prawnej. Z tego względu naprawdę warto spojrzeć w stronę korpusu referendarskiego. Chociaż nie są oni sądem w znaczeniu konstytucyjnym to jednak mają cechy sądu w znaczeniu jakim temu pojęciu nadaje ETS (wykonują funkcje orzecznicze, działają na podstawie ustawy, funkcjonują w sposób stały, ich orzecznictwo jest obowiązkowe, orzekają na podstawie prawa a nie zasad słuszności, są niezależni w orzekaniu, rozstrzygają spory – pojecie sporu dla ETS tak jak sądu jest autonomiczne - zbliżone do załatwienia sprawy). Oparcie się na referendarzach nie będzie prowadzić do ustrojowych dylematów konstytucyjnych. Nie ma problemu ze zdefiniowaniem ich pozycji ustrojowej. Referendarz nie aspiruje do niezawisłości. Podlegając przy orzekaniu obowiązującym powszechnie przepisom prawa jest niezależny a to jest wystarczające dla zachowania standardu bezstronności.

    Odpowiedz
  • Zadziwiony bezczelnością władzy(2008-05-09 13:22) Zgłoś naruszenie 00

    A co z ludźmi po sądowej? Widzę że, POmimo obietnic w kampani, jak w każdym kraju rządzonym przez liberałów, maluczcy się nie liczą. Naprawdę w ministerstwie myślą, że młodzi wykształceni ludzie będą pracować za 1850 zł bez szans na awans? W mojej firmie tyle zarabiają pracownicy fizyczni z wykształceniem zasadniczym po ostatniej podwyżce, na którą zarząd zdecydował się m. in. dlatego, że mieli problem ze znalezieniem chętnych na e stanowiska. A panu Dąbrowskiemu pragnę zacytowac "godzien jest robotnik swojej zapłaty".

    Odpowiedz
  • stx(2008-05-09 11:53) Zgłoś naruszenie 00

    Po prostu zaczniemy pracować za tyle za ile płacą. Ja nie zamierzam ślęczeć po nocach nad aktami i uzasadnieniami. Będzie jeden dzeń z wokandą w tygodniu i 40 godzinny tydzień pracy z dniami wolnymi za dyżury aresztowe, czy też w sądach 24-h pełnionymi w soboty, niedziele i święta. Jak nie będzie to ustawodawcy pozostanie wprowadzenie przymusowych delegacji z SO i SA do rejonów, bo nie będzie miał kto sądzić. Będzie to równiż cios dla gospodarki, gdyż sądy są jedynym tworzącym dochód organem władzy państwowej.

    Odpowiedz
  • kafka(2008-05-09 11:12) Zgłoś naruszenie 00

    W takiej Warszawie te 4 tys. zł to dno, jak nie będzie podwyżek to naprawdę zacznie dochodzić do dramatycznych zjawisk, w najlepszym razie ludzie dobrzy z zawodu odejdą, ich miejsce zajmą słabi, robi sie niewesoło, no ale mądry Polak po szkodzie, albo i nie.

    Odpowiedz
  • SSR(2008-05-09 10:18) Zgłoś naruszenie 00

    "Nie samym chlebem w końcu żyje człowiek".

    buhahaha - Panie Dabrowski - to daj Pan pierwszy przyklad - zrezygnuj z cieplej posadki i idz do rejionu pracowac za 4 tys

    Odpowiedz
  • pkp(2008-05-09 08:18) Zgłoś naruszenie 00

    Dąbrowski: "Nie samym chlebem w końcu żyje człowiek". Pan Dąbrowski całkiem na opak zrozumial znaczenie powiedzenia. Nie samym chlebem, bo do chleba trzeba masełko, i coś dla smaku. A na to ostatnie nie wystarcza przy rosnących cenach. A samej ambicji i satysfakcji nie da się wrzucić do garnka zamieszać i zjeść.

    Odpowiedz
  • stx(2008-05-09 08:18) Zgłoś naruszenie 00

    Oczywiście w pierwszej kolejności należy postawić kolegom/koleżankom z MS wybór: sądzicie, czy rządzicie. Potem trzeba postawić wybór kolegom/kloeżankom z Wydziałów w których robi się niewiele, a wiek umożliwia już odejście. Sądzicie, czy odchodzicie w stan spoczynku.

    A do Pszczółki: Porównywanie Francji i Polski jest jak porównanie szczoteczki do zębów z kaktusem. Inny zakres kognicji sądów, odpowiednia struktura instancyjna i profesjonalna obsługa sekretarska. Ja muszę sprawdzać błędy ortograficzne w przygotowywanych pismach przez stażystów z UP. Aktualnie po studiach ( szczególne zaocznych, quasi studiach ) mamy półanalfabetów.

    Odpowiedz
  • edek(2008-05-09 07:26) Zgłoś naruszenie 00

    OT: Dopóki ukoronowaniem sędziowskiej kariery będzie ciepła posadka na delegacji w MS i wysokie dodatki, to będą nadal się podlizywać ministrowi, grzać stołki i nic nie robić, bo po co zmieniać coś co dobre.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane