W obecnym stanie prawnym małżonkom trudno jest wykazać, że posiadają inny ustrój majątkowy, niż wynika to z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

- Obecnie umowa zawarta między małżonkami jest skuteczna jedynie wobec tych osób, które wiedziały o zawarciu umowy i o jej rodzaju. A zatem małżonkowie nie mogą podnosić argumentu zawarcia intercyzy wobec osób, którym jej zawarcie nie było wiadome - tłumaczy Krzysztof Załucki, adiunkt na Uniwersytecie Opolskim, LL.M. Eur. radca prawny w Kancelarii CWW S. Cetera, M. Węgrzyn-Wysocka i Wspólnicy.

Dowód utrudniony

W przypadku gdy nie można udowodnić, że dana osoba wiedziała o zawarciu przez małżonków umowy majątkowej, przyjmuje się, że istnieje między nimi ustrój majątkowy obowiązujący przed zawarciem intercyzy.

- Zazwyczaj jest to ustawowy ustrój wspólności majątkowej - wyjaśnia Krzysztof Załucki.

W wielu krajach członkowskich Unii Europejskiej istnieje tzw. rejestr umów małżeńskich. Wpisywane są do niego majątkowe umowy małżeńskie zawierane przez małżonków. W większości systemów prawnych niedochowanie przez małżonków tego obowiązku nie powoduje, że umowa jest nieważna. Niezarejestrowana umowa nie wywołuje jednak skutków wobec osób trzecich. W Polsce taki obowiązek nie istnieje, ale eksperci podkreślają, że jego wprowadzenie zwiększyłoby pewność prawa i ułatwiłoby kwestię rozliczeń pomiędzy małżonkami a osobami trzecimi.

- W istniejącym stanie prawnym osoba trzecia dokonująca czynności prawnej z osobą pozostającą w związku małżeńskim nie może mieć pewności, czy istnieje lub jest zniesiona ustawowa wspólność majątkowa - mówi Gerard Woźniak, radca prawny z Kancelarii Gardocki i Partnerzy, Adwokaci i Radcowie Prawni.

Rejestr ułatwi

Eksperci podkreślają więc, że wprowadzenie do polskiego porządku prawnego obowiązku rejestracji takich umów byłoby korzystne.

- Stworzenie rejestru dałoby możliwość osobie trzeciej uzyskania informacji o ustroju majątkowym małżonków. Taka osoba nie powinna bowiem ponosić negatywnych skutków niezgłoszenia takiej umowy przez współmałżonków - uważa Gerard Woźniak.

- Zyskaliby także sami małżonkowie - dodaje radca.

- Jeśli rejestr będzie jawny i nikt nie będzie mógł zasłaniać się nieznajomością dokonanych w nim wpisów, to małżonek zaciągający zobowiązanie nie będzie już musiał informować kontrahentów o obowiązującej go rozdzielności majątkowej, aby skutecznie ograniczyć swoją odpowiedzialność wyłącznie do majątku osobistego - mówi Anna Kozanecka-Żarnecka, adwokat w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Dzięki publicznie dostępnemu rejestrowi każdy będzie mógł dowiedzieć się, że dana osoba zawarła intercyzę.

- Ułatwiłoby to decyzję tym, którzy zamierzają zawrzeć umowę z osobą pozostającą w związku małżeńskim - twierdzi Krzysztof Załucki.

Natomiast Rafał Koniecek, prawnik, zwraca uwagę na fakt, że taki rejestr mógłby mieć kluczowe znaczenie dla nieprofesjonalistów, osób nieprowadzących działalności gospodarczej, które często nie przywiązują odpowiedniej wagi do dokładnego zweryfikowania sytuacji prawnej swoich partnerów biznesowych.

Jak to ma wyglądać

Eksperci podkreślają, że taki rejestr powinien być przede wszystkim jawny.

- Odpis z rejestru umów potwierdzałby stan faktyczny i prawny wspólnych relacji majątkowych między małżonkami - mówi Gerard Woźniak.

Proponuje, aby ustawodawca na gruncie prawa polskiego przyjął, podobnie jak w przypadku innych rejestrów, np. ksiąg wieczystych, iż wpis w nim ujawniony pokrywa się z rzeczywistym stanem rzeczy, a nieujawniony uważa się za nieistniejący.

Potrzebne niewielkie zmiany

Prawnicy podkreślają także, że wprowadzenie rejestru nie będzie wymagało dużych zmian w prawie.

- Zasadniczo można rozważyć np. odpowiednią nowelizację ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, względnie wydanie nowego, osobnego aktu prawnego - zastanawia się Krzysztof Załucki.

Dodaje, że na pewno wymagałoby to zmiany w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, choć jego zdaniem sama kwestia rejestracji intercyzy nie powinna być tam szczegółowo omawiana.

- Samo ustanowienie rejestru w drodze ustawy nie powinno przysporzyć większych problemów, jednak implikacja takiej instytucji w całym systemie prawnym może być utrudniona - mówi Gerard Woźniak.

Wprowadzenie obowiązku rejestracji wywołałoby bowiem skutki nie tylko w prawie rodzinnym, ale w niemal całym systemie prawnym.

U naszych sąsiadów

Umowy majątkowe rejestrują małżonkowie między innymi w Austrii, Holandii czy Niemczech. Jak wynika z doświadczeń tych państw, taka rejestracja jest korzystna i spełnia zakładane funkcje.

- Przykładem mogą być Niemcy. Tam tzw. Güterrechts-register (rejestr małżeńskich stosunków majątkowych) prowadzony jest przez sądy grodzkie właściwe ze względu na miejsce zamieszkania małżonka. Wpisów dokonuje się tylko na żądanie jednego z małżonków, lecz wgląd do rejestru ma każdy - wyjaśnia Krzysztof Załucki.

POSTULUJEMY

Ministerstwo Sprawiedliwości powinno dokonać szybkiej nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, dzięki czemu sądy gospodarcze krajowego rejestru sądowego będą mogły prowadzić rejestr majątkowych umów małżeńskich bez konieczności powoływania nowego podmiotu, który mógłby ten rejestr prowadzić. Należy także dokonać nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i nałożyć na małżonków obowiązek rejestrowania intercyz.