Znak towarowy służy do odróżniania towarów, a nie do kneblowania dyskusji i walki z grupami na Facebooku wykorzystującymi popularne hasło. Do takich wniosków doszło Kolegium ds. spornych Urzędu Patentowego, orzekając o unieważnieniu znaku „Dziewuch Dziewuchom”.
Dziewuchy Dziewuchom zasłynęły w 2016 r. jako ruch społeczny walczący o prawa kobiet w Polsce, organizujący m.in. czarne marsze, debaty, spotkania i dyskusje na FB. Jego uczestniczki używały zyskującej na popularności nazwy przy okazji lokalnych akcji, na ulotkach czy plakatach. Ruch powstawał zasadniczo oddolnie, a aktywistki działały spontanicznie.
Jednak z nich – Agata M. – postanowiła jednak zastrzec nazwę (którą zresztą to właśnie ona wymyśliła) w Urzędzie Patentowym. Chodziło o zastrzeżenie m.in. na torby plażowe, kubki czy koszulki. Spotkało się to ze sprzeciwem lokalnych środowisk, obawiających się komercjalizacji hasła i tego, że nie będzie można już go używać w działalności społecznej.
Reklama
W Urzędzie Patentowym Agata M. przekonywała, że motywacją do zgłoszenia znaku było samorzutne i niepodlegające żadnej weryfikacji powstawanie i działalność kolejnych grup na FB, zawierających w nazwie zwrot „Dziewuchy Dziewuchom”. Grupy te rządzą się swoimi zasadami, mają własne programy działania, czasem powiązane z polityką i nie zawsze spójne z misją i wizją założonej przez nią grupy. Agata M. stwierdziła, że nie miała zamiaru komercjalizować nazwy, że nie planuje produkcji odzieży z tym logo, dąży jedynie do zapobieżenia używania go przez osoby niepowołane.

Reklama
Kolegium ds. spornych Urzędu Patentowego stwierdziło, że uzyskana ochrona nie miała zatem na celu odróżniania towarów, lecz odróżnianie inicjatyw społecznych, tudzież nazw kanałów społecznościowych. Miała w konsekwencji także służyć do zakazywania stosowania tego hasła nie w związku z obrotem gospodarczym, lecz przez inne osoby lub grupy zajmujące się społecznie tę samą tematyką. Takie intencje zgłoszenia znaku towarowego potwierdza choćby żądanie kierowane do osób trzecich lub grup, zajmujących się obroną praw kobiet, usunięcia w ciągu 48 godzin nazwy „Dziewuchy Dziewuchom”.
– Zgłoszenie znaku towarowego nie może służyć uprawnionej, która sama odżegnywała się od „komercyjnego” wykorzystania znaku, jako narzędzie do działań innych niż gospodarcze, a więc np. jako knebel stosowany przeciwko innym osobom posługującym się powyższym hasłem, a które nie sygnują nim, podobnie jak uprawniona, towarów lub usług, lecz występują publiczne dla zamanifestowania swoich poglądów. Uzyskana ochrona znaku towarowego nie może sprowadzać się do zakazywania używania tej nazwy, jeżeli znak towarowy nie jest wykorzystywany zgodnie z jego funkcją. Zgłoszenie znaku towarowego w innym celu niż wykorzystanie go w obrocie gospodarczym należy uznać za dokonane w złej wierze i z tego powodu należało unieważnić znak – podało w ostatni piątek w ustnych motywach kolegium.
Na decyzję tę przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a ochrony nazwy „Dziewuchy Dziewuchom” być może przyjdzie szukać na tle innych przepisów.