Zawieszone przez koronawirusa legalne picie pod chmurką wraca. Choć nie wszędzie spotyka się to z aprobatą mieszkańców.
W stolicy wybuchł spór o alkohol na bulwarach wiślanych. Grupa mieszkańców niedalekiego Powiśla prosi o uchylenie prawa pozwalającego na spożywanie alkoholu w tym miejscu. Głównym powodem sprzeciwu jest zachowanie pijących. Hałas, brud i wzrost liczby wykroczeń denerwują mieszkańców pobliskich domów.
Pozwolenie wydano w Warszawie w 2018 r. Zdaniem Krzysztofa Brzózki, byłego szefa Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, lepszym rozwiązaniem byłoby wydawanie przez miasto czasowych pozwoleń na picie podczas imprez. Innym – wydzielenie konkretnego obszaru legalnego spożywania alkoholu. Jednak zdaniem Jana Piotrowskiego z warszawskiego Ratusza, który zajmuje się m.in. kwestią alkoholu nad Wisłą, nie powinno się tworzyć gett. Jak tłumaczył podczas jednego ze spotkań poświęconych temu tematowi, miasto jest przeciwne dzieleniu bulwarów na oazy.