Wirusy w sercu znowelizowanej procedury cywilnej [FELIETON]

autor: Marcin Boruc18.03.2020, 07:55; Aktualizacja: 18.03.2020, 07:56
Jakże się nie martwić, jeżeli zasadą procesową staje się coś, co wcześniej było absolutnie nie do pomyślenia

Jakże się nie martwić, jeżeli zasadą procesową staje się coś, co wcześniej było absolutnie nie do pomyśleniaźródło: ShutterStock

Sytuacja zagrożenia epidemicznego wokół nastraja do refleksji o naszej procedurze cywilnej w kategoriach zdrowotnych.

Sercem zdrowej procedury jest jej sprawiedliwość rozumiana jako gwarancja rzetelnego procesu, a rzetelność procesu ściśle zależy m.in. od mechanizmów mających realizować konstytucyjną zasadę dwuinstancyjności postępowania.

Tymczasem wiele wskazuje na to, że przebudowa mechanizmów działania postępowań odwoławczych (dokonana nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego z 4 lipca 2019 r.) wydatnie ograniczyła dwuinstancyjność w dotychczasowym kształcie polegającą – co do zasady – na tym, że sądem odwoławczym był sąd wyższego szczebla, którego rolą było w pełni samodzielne, merytoryczne i bezpośrednie rozpoznanie sprawy celem poprawienia ewentualnych błędów sądu niższego szczebla.


Pozostało jeszcze 90% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane