Inspekcja Transportu Drogowego na bakier z ochroną danych? UODO wytyka błędy

autor: Jakub Styczyński04.03.2020, 08:56; Aktualizacja: 04.03.2020, 08:57
dokumenty

ITD nie ma odpowiedniej podstawy prawnej do pozyskiwania szczegółowych informacji o sprawcach naruszeń drogowych – twierdzi Urząd Ochrony Danych Osobowych. Albo nastąpi szybka zmiana przepisów, albo będą kary.źródło: ShutterStock

ITD nie ma odpowiedniej podstawy prawnej do pozyskiwania szczegółowych informacji o sprawcach naruszeń drogowych – twierdzi Urząd Ochrony Danych Osobowych. Albo nastąpi szybka zmiana przepisów, albo będą kary.

Gdy fotoradar zrobi zdjęcie kierowcy przekraczającemu prędkość lub lekceważącemu sygnały świetlne, zgodnie z prawem o ruchu drogowym do akcji wkracza główny inspektor transportu drogowego (wykonujący w tym zakresie zadania inspekcji transportu drogowego). – Do zbierania danych na temat wykroczenia wykorzystywane są formularze GITD, przewidujące kilka scenariuszy: pojazd prowadził jego właściciel, kierowcą była osoba znana właścicielowi lub pojazd prowadziła osoba nieznana posiadaczowi – wyjaśnia Adam Klimowski, główny specjalista ds. ochrony danych osobowych w JAMANO sp. z o.o. Każdy z formularzy wymaga przekazania wielu danych osobowych kierowcy lub właściciela pojazdu: imion, nazwiska (w tym rodowego), PESEL, miejsca zatrudnienia, numeru telefonu, informacji o dokumencie tożsamości i dokumencie uprawniającym do kierowania pojazdami, adresów zamieszkania, imion i nazwisk rodziców. Tymczasem przepis, na którego podstawie gromadzony jest ten obszerny zakres informacji – art. 129g ust. 2 pkt 1 lit. d prawa o ruchu drogowym ‒ jest bardzo lakoniczny. Stanowi bowiem, że przetwarza się „dane właściciela lub posiadacza pojazdu lub kierującego pojazdem”. Dla prezesa UODO taki przepis jest niewystarczający, uważa on, że „(...) formularze te są stosowane bez podstawy wynikającej z jakiegokolwiek aktu prawnego”.

Przepis a zakres

Adam Klimowski przyznaje, że rozdźwięk między treścią przepisu a jego interpretacją jest znaczący. I dodaje, że jest to z jednej strony naruszenie zasady legalizmu wskazanej w art. 7 Konstytucji RP, a z drugiej – zasad zgodności z prawem i minimalizacji danych, opisanych w art. 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO). Prawnik zauważa też, że przedmiotowy przepis nie został znowelizowany przy okazji wdrażania ustawy z 21 lutego 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania RODO (Dz.U. 2019 r. poz. 730). Tymczasem kto „wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”, podlega karze grzywny zgodnie z kodeksem wykroczeń. Jak wielu osób dotyczy problem? Od GITD dowiadujemy się, że w związku z naruszeniami zarejestrowanymi przez urządzenia rejestrujące w 2018 r. wysłano 999 tys. wezwań, a w 2019 r. – 1316 tys.

Doktor Jonatan Hasiewicz, radca prawny i inżynier ruchu drogowego specjalizujący się w prawie o ruchu drogowym, uważa, że prezes UODO ma absolutną rację. Samej inspekcji zarzuca również inne przewinienia w zakresie naruszenia ochrony danych osobowych. – Jako obrońca kierowców obwinionych przez GITD w sprawach o wykroczenia drogowe wielokrotnie spotykałem się z sytuacją niemalże wyłudzania i operowania bez wyraźnej podstawy prawnej danymi osobowymi tych osób. Dotyczy to w szczególności ich wizerunku. Co więcej, często zdjęcia te trafiały w niepowołane ręce, np. gdy GITD wysyłał zawiadomienia o postępowaniach na niewłaściwe adresy stron, a w przypadku obcokrajowców z krajów Unii Europejskiej na adresy siedzib firm transportowych, w których są zatrudniani – twierdzi dr Hasiewicz.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • pinionchy ni ma i ni byndzie(2020-03-04 21:03) Zgłoś naruszenie 10

    zgodnie z przysłowiem "Pod latarnia najciemniej..." a także jak w czasach 123 lat niewoli poeta C.K.Norwid :"Ogromne wojska, bitne jenerały, Policyje tajne, widne i dwupłciowe. Przeciwko komu się tak pojednały? Przeciwko kilku myślom , co nie nowe!!!"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane