Kiedy epidemia koronawirusa może uzasadnić opóźnienia w realizacji kontraktów

autor: Jakub Styczyński01.03.2020, 11:30
pidemia SARS nie będzie uniwersalną wymówką. Warunkiem uznania jej za siłę wyższą będzie to, aby ognisko choroby dalej postępowało i doprowadziło do trudnych do przewidzenia zastojów w dostawie towarów z regionów objętych kwarantanną.

pidemia SARS nie będzie uniwersalną wymówką. Warunkiem uznania jej za siłę wyższą będzie to, aby ognisko choroby dalej postępowało i doprowadziło do trudnych do przewidzenia zastojów w dostawie towarów z regionów objętych kwarantanną.źródło: ShutterStock

Trwająca epidemia koronawirusa (SARS-CoV-2) to nie tylko rosnący problem medyczny, lecz także gospodarczy. Firmy na całym świecie, w tym polskie, obawiają się, że jeśli epidemia będzie dalej postępować, to może dojść do znacznych opóźnień w dostawie produktów z Państwa Środka. Wtedy zaś odbiorcy mogą mieć trudności w terminowym wykonaniu umów ze swoimi kontrahentami. Powstaje pytanie, czy i jak firmy będą mogły bronić się przed konsekwencjami? Kiedy będą mogły przywołać argument, że epidemia koronawirusa jest siłą wyższą?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, w pierwszej kolejności należy zidentyfikować, jakiemu prawu podlega umowa zawarta między przedsiębiorcami. Czasami ta kwestia jest wprost wskazana w kontrakcie. Jeżeli jest inaczej, a co najmniej jedna strona umowy nie jest polskim przedsiębiorcą, wówczas sąd lub trybunał arbitrażowy rozpatrujący sprawę będzie musiał ustalić prawo właściwe na podstawie odpowiednich norm kolizyjnoprawnych. Normy takie zawarte są w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych. ‒ Zgodnie z jego treścią umowa sprzedaży towarów podlega wówczas prawu państwa, w którym sprzedawca ma miejsce zwykłego pobytu, a umowa o świadczenie usług prawu państwa, w którym usługodawca ma miejsce zwykłego pobytu (art. 4 ust. 1 pkt a i b). Od tej ogólnej zasady przewidziane są pewne wyjątki, z których najistotniejszy dotyczy umów konsumenckich. Kontrakty te zazwyczaj podlegają prawu państwa, w którym konsument ma miejsce zwykłego pobytu (art. 6 ust. 1) – wskazuje Piotr Golędzinowski, radca prawny w kancelarii Wardyński i Wspólnicy oraz jeden z autorów portalu Codozasady.pl.

Szczególne okoliczności

A co, jeżeli mamy do czynienia z dwoma kontrahentami polskimi? Otóż część kontraktów wprost wskazuje, że dostawca lub usługodawca gwarantuje wykonanie zlecenia w terminie, niezależnie od okoliczności. Wówczas nie pomoże tłumaczenie, że koronawirus uniemożliwił dostawy towarów i zobowiązana strona będzie musiała – o ile takowe zostały przewidziane – np. zapłacić kary umowne bądź naprawić powstałą szkodę. Jeśli jednak umowa nie zawiera tego typu szczególnych postanowień w tym zakresie, to należy przyjrzeć się przepisom kodeksu cywilnego. Artykuł 471 k.c. zawiera ogólną regulację dotyczącą odpowiedzialności za niewykonanie kontraktów. – Zgodnie z nim dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody, chyba że niewykonanie umowy jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności, na przykład tzw. siły wyższej – wskazuje mec. Piotr Golędzinowski. I dodaje, że wykazanie braku odpowiedzialności jest jednoznaczne z udowodnieniem, że realizacja umowy była niemożliwa z przyczyn, których nie można było w rozsądnych granicach przewidzieć lub im zapobiec.

Tomasz Prokop, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy, wskazuje, że przejawami działania siły wyższej są m.in. katastrofy naturalne (powodzie, trzęsienia ziemi), ataki terrorystyczne, wojny, rewolty i zamieszki, akty terroryzmu, strajki, akty władzy publicznej czy inne nieprzewidziane kryzysy polityczne lub ekonomiczne. W orzecznictwie sądów polskich za siłę wyższą przyjmuje się powszechnie epidemie dotykające część lub całość inwentarza żywego w rolnictwie. Zjawisko siły wyższej w zasadzie wyłącza wszelką odpowiedzialność odszkodowawczą za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, o ile strona jest ową siłą wyższą dotknięta, i tylko w zakresie, w jakim siła wyższa wpływa na zobowiązanie.


Pozostało jeszcze 50% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane