Prezes zabronił Juszczyszynowi jechać do Warszawy

autor: Małgorzata Kryszkiewicz20.01.2020, 08:09; Aktualizacja: 20.01.2020, 08:09
Szefowa olsztyńskiego sądu okręgowego wytyka prezesowi Nawackiemu, że podejmowanie przez niego czynności „związanych z wydaniem decyzji, zwłaszcza odmownych, powinno przybierać formę dokumentu służbowego podpisanego przez Pana Prezesa osobiście, a nie być przekazywane drogą mailową w treści wiadomości podpisanej przez pracownika Oddziału Kadr”.

Szefowa olsztyńskiego sądu okręgowego wytyka prezesowi Nawackiemu, że podejmowanie przez niego czynności „związanych z wydaniem decyzji, zwłaszcza odmownych, powinno przybierać formę dokumentu służbowego podpisanego przez Pana Prezesa osobiście, a nie być przekazywane drogą mailową w treści wiadomości podpisanej przez pracownika Oddziału Kadr”.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Robert Robaszewski Agencja Gazeta

Maciej Nawacki, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, odmówił wydania polecenia służbowego wyjazdu do Warszawy sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi.

W najbliższy wtorek w Kancelarii Sejmu w Warszawie ma on zapoznać się z listami poparcia sędziów, którzy startowali do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Jednym z jej członków jest prezes Nawacki.

W sprawie interweniowała Danuta Hryniewicz, prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie, do którego delegowany był Paweł Juszczyszyn. Z delegacji został jednak odwołany przez ministra sprawiedliwości ze skutkiem natychmiastowym tuż po tym, jak wezwał Kancelarię Sejmu do przekazania list poparcia sędziów startujących do KRS. Zgodnie z przepisami sędzia Juszczyszyn, zanim wróci do sądu rejonowego, musi dokończyć sprawy prowadzone w sądzie okręgowym.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Prawdy nie zakłamiecie(2020-01-20 11:59) Zgłoś naruszenie 75

    Każdy szef ma prawo zabronić swojemu podwładnemu prowadzenie działalności politycznej, a dla Prezesa Sądu to wręcz obowiązek.

    Odpowiedz
  • re(2020-01-20 09:31) Zgłoś naruszenie 82

    Z prawnego punktu widzenia to nie ma znaczenia. Po pierwsze, czynność procesowa jest prowadzona w ramach sprawy w sądzie okręgowym, po drugie, należy niewątpliwie do sfery orzekania, więc nie sposób znaleźć podstawę prawną do tego rodzaju "zakazu". Nawiasem mówiąc, to ciekawy przykład dla kogoś, kto ma kłopoty ze zrozumieniem, na czym polega różnica między każdym sędzią a urzędnikiem - że w sferze orzekania nie jest i po prostu z definicji nie może w żadnym przypadku być niczyim podwładnym - że w tej sferze jego działania są ograniczane tylko i wyłącznie prawem, nie zaś wytycznymi szefa.

    Odpowiedz
  • o(2020-01-20 09:23) Zgłoś naruszenie 87

    no i dobrze niech sędziowei biorą się do pracy, a nie za politykę, będą mniejsze koleiki na wyroki

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane