Nie można dokonać transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, jeśli byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
Źródłem sprawy była skarga kobiety domagającej się transkrypcji brytyjskiego aktu urodzenia swojego syna. Urząd stanu cywilnego odmówił, gdyż jako drugiego rodzica wskazano inną kobietę, polskie przepisy przewidują zaś rubryki „matka” i „ojciec”. Decyzję tę podtrzymał wojewoda mazowiecki, a następnie wojewódzki sąd administracyjny w Warszawie. Skarżąca wniosła kasację do NSA. Skład orzekający, wobec złożoności problemu, zadał pytanie składowi 7 sędziów.
Dotyczyło ono tego, czy przepisy prawa o aktach stanu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2224 ze zm.) dopuszczają transkrypcję aktu urodzenia w takiej sytuacji. Pełnomocniczki skarżącej wskazały, że od 2015 r. istnieje obowiązek transkrypcji zagranicznych aktów urodzenia, bez których nie można uzyskać numeru PESEL ani polskiego dokumentu tożsamości. Organy administracji zaś regularnie odmawiają ich wydania bez transkrypcji takiego dokumentu. W opisywanej sprawie wniosek złożony do konsula RP w Londynie wciąż pozostaje bez rozpoznania. Zdaniem pełnomocniczek nie można też odmawiać transkrypcji, powołując się na zasadę porządku publicznego, co czyniły w tej sprawie organy administracji.
Reklama
Po stronie skarżącej wystąpił też rzecznik praw obywatelskich i Helsińska Fundacja Praw Człowieka, podnosząc, że uchwała stwierdzająca niedopuszczalność transkrypcji naruszałaby swobodę przemieszczania się dziecka (bez dokumentu podróże są utrudnione) oraz powodowało jego dyskryminację ze względu na orientację seksualną rodziców. Także prokurator i rzecznik praw dziecka przyznali, iż odmowa wydania dokumentów naruszałaby dobro dziecka. Wskazali jednak, że obecne przepisy nie uniemożliwiają nadania PESEL-u bez transkrypcji aktu urodzenia. Prokurator postulował dokonanie transkrypcji częściowej, tylko na potrzeby wydania dokumentów. Wskazał też, że uchwała 7 sędziów NSA ma tak dużą moc, że mogłaby zmienić obecną praktykę organów w tej sprawie. RPD wniósł o odmowę wydania uchwały, gdyż w skardze nie uwzględniono art. 104 ust. 2 prawa o aktach stanu cywilnego, który definiuje pojęcie transkrypcji.
NSA wskazał, że faktycznie obecnie występują w tej kwestii rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych, dlatego należy wydać uchwałę. Uznał, że nie można dokonać transkrypcji aktu urodzenia z innego państwa, w którym jako rodziców wpisano osoby tej samej płci. Podniósł bowiem, że zgodnie z przytoczonym przez rzecznika przepisem transkrypcja musi być wierna i bez żadnych zmian. Po niej polski akt staje się już jednak niezależny od zagranicznego, rodzi takie same skutki jak akt wydany w Polsce i musi być zgodny z polskim prawem. Czasem trzeba jednak pominąć niektóre dane niewymagane w Polsce, bądź uzupełnić pewne informacje, których w zagranicznym akcie nie podano. Nie można jednak zostawić pustej rubryki „ojciec” ani wpisać tam osoby płci żeńskiej. Zdaniem NSA obligatoryjność transkrypcji nie zabrania jej odmowy w przypadkach, gdy są ku temu przesłanki, np. sprzeczność z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej.
Brak możliwości transkrypcji nie oznacza jednak braku możliwości otrzymania numeru PESEL – wniosek o jego nadanie powinien złożyć kierownik urzędu stanu cywilnego.

orzecznictwo

Uchwała 7 sędziów NSA z 2 grudnia 2019 r., sygn. akt II OPS 1/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia