W tegorocznym podsumowaniu największych firm prawniczych w naszym kraju zmieściły się 64 kancelarie. Przyjrzeliśmy się sprawozdaniom za 2018 r. około 800 firm z branży. Ich łączne przychody to niemal 3,3 mld zł. W porównaniu z 2017 r. urosły o 9,6 proc. Zysk zwiększył się o 14,1 proc., sięgając niemal 770 mln zł. Na liście największych graczy na rynku znalazły się podmioty, których ubiegłoroczne przychody przekroczyły 10 mln zł. Ich łączne obroty wyniosły w 2018 r. 2,46 mld zł. Były o 8,8 proc. wyższe niż rok wcześniej. Zyski wzrosły o 14,5 proc. i sięgnęły 541 mln zł.

Kto stoi, ten się cofa

Najostrzejsza była rywalizacja w czołówce rankingu. Dentons, mimo spadku przychodów, ma na tyle dużą przewagę nad resztą stawki, że jeszcze długo nie musi się obawiać, że ktoś zabierze mu pozycję lidera. W przypadku tej firmy przychody wyniosły 2018 r. prawie 195 mln zł.

– Parę lat temu rynek dość sceptycznie patrzył na model, który przyjęliśmy w naszej kancelarii. Mówiono, że nie da się utrzymać, a tym bardziej rozwijać tak dużej struktury i działać w sposób bezbolesny. Teraz widzimy, że część kolegów i koleżanek poszła tą samą ścieżką: posiadania pięciu, sześciu zespołów silnych w różnych obszarach, liczących w sumie ponad 100 prawników – mówi Arkadiusz Krasnodębski, partner zarządzający w polskim biurze Dentons.

Poniżej „jedynki” sprawdziła się maksyma, że kto stoi w miejscu, ten się cofa. To m.in. przypadek CMS: w porównaniu z poprzednim rokiem przychody urosły tylko minimalnie, nie przekraczając 106 mln zł, co kosztowało firmę spadek z miejsca na podium. Zajęła je kancelaria Sołtysiński Kawecki Szlęzak, z obrotami rzędu 114 mln zł.

W defensywie znalazł się także Linklaters. I tu obroty lekko wzrosły, przekraczając nieznacznie 96 mln zł, ale dwaj najbliżsi konkurenci rośli dużo szybciej. W efekcie Linklaters spadł z piątego na siódme miejsce, Greenberg Traurig (wzrost o niemal 11,4 mln zł, do 103,5 mln zł) wskoczył z szóstego na piąte, a Domański Zakrzewski Palinka (skok o 7,8 mln zł, do 97,7 mln zł) – z ósmego na szóste.

Ta ostatnia kancelaria wyprzedziła też notującą niższe przychody firmę Weil Gotshal & Manges, która straciła dwa miejsca – wyprzedził ją jeszcze Baker McKenzie (tam ubiegłoroczne obroty okazały się o 14 proc. wyższe niż w 2017 r.).

– To stała tendencja od mniej więcej trzech lat. Optymalizujemy pewne procesy w kancelarii, realizujemy konsekwentnie strategię, której wynikiem jest wzrost przychodów. W ostatnich dwóch latach sprzyja nam przy tym dobra koniunktura gospodarcza. Nie jesteśmy bezpośrednimi beneficjentami wzrostu konsumpcji, ale ona stymuluje wzrost gospodarczy, a co za tym idzie również liczbę transakcji na rynkach finansowych czy fuzji i przejęć. A to jest właśnie podstawowy biznes, na którym koncentrują się takie firmy jak nasza – mówi Ireneusz Stolarski, partner w polskiej filii Baker McKenzie.

Weil ogranicza działalność w naszym regionie. We wrześniu pojawiły się informacje na temat rozmów właśnie z Baker McKenzie. W efekcie mogłaby powstać firma numer dwa na naszym rynku.

Pełne wyniki znajdziesz na E-DGP >>>>>