Odroczenie przez Trybunał Konstytucyjny utraty mocy uchylanego przepisu, nie pozbawia możliwości kwestionowania na drodze sądowej decyzji, która zapadła na podstawie tej regulacji – stwierdził gorzowski WSA.
Sprawa dotyczy spółki, która zwróciła się do prezydenta miasta o zwrot 425 zł za wydanie części wniesionej opłaty za wydanie karty pojazdu we wrześniu 2003 r.
W odpowiedzi na złożony wniosek organ wskazał, że w dacie dokonywania rejestracji auta opłata była pobrana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim spółka domagała się uchylenia zaskarżonego aktu oraz zobowiązania prezydenta miasta do zwrotu spółce części opłaty w kwocie 425 zł za wydanie karty pojazdu.
Uzasadniając skargę, spółka wskazała, że przy rejestracji auta uiściła opłatę za wydanie karty pojazdu w wysokości 500 zł. Obowiązek ten wynikał z par. 1 ust. 1 rozporządzenia z 2003 r., które zostało uchylone i zastąpione rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Budownictwa z 24 marca 2016 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu oraz jej wtórnik (Dz.U. 2016 poz. 457). W par. 1 nowego rozporządzenia opłata za wydanie karty pojazdu przy pierwszej rejestracji auta na terytorium Polski określona została na 75 zł.
Reklama
Podstawą uchylenia rozporządzenia z 2003 r. był wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17 stycznia 2006 r. (sygn. U 6/04).
W odpowiedzi na skargę prezydent miasta wniósł o jej odrzucenie, ewentualnie oddalenie, ponieważ Trybunał Konstytucyjny odroczył datę utraty mocy zakwestionowanego par. 1 ust. 1 rozporządzenia z 2003 r. (do 1 maja 2006 r.). To do tego czasu przepis ten obowiązywał i mógł stanowić podstawę wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia.
WSA uznał skargę za zasadną i na podstawie art. 146 par. 1 p.p.s.a. stwierdził bezskuteczność zaskarżonej czynności. Jednocześnie ocenił, że prezydent musi zwrócić część uiszczonej przez spółkę opłaty – w wysokości 425 zł. Sąd rozpoznający sprawę uznał bowiem, że odroczenie przez Trybunał Konstytucyjny utraty mocy obowiązującej derogowanego przepisu nie pozbawia strony prawa do ochrony sądowej. Nie zamyka też możliwości zakwestionowania w indywidualnej sprawie podstawy prawnej, w oparciu o którą nastąpiło pobranie zawyżonej opłaty.
Zgodnie bowiem z art. 7 konstytucji organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Skoro konkretny przepis stanowiący podstawę pobrania opłaty okazał się niekonstytucyjny, to nie było podstawy prawnej do jej pobierania ponad kwotę odpowiadającą rzeczywistym kosztom. Z kolei nienależnie pobraną część opłaty organ powinien zwrócić podmiotowi, który ją uiścił.
Pogląd taki znajduje oparcie w tej linii orzeczniczej, zgodnie z którą do stanów faktycznych zaistniałych przed datą wydania wyroku przez TK nie można stosować przepisów, których niezgodność z konstytucją Trybunał ten przesądził. Przepis uznany za niezgodny z konstytucją ma taki charakter od dnia jego wejścia w życie i fakt ten musi być brany pod uwagę przy kontroli aktu administracyjnego.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 29 października 2019 r. (sygn. II SA/Go 441/19).