Największa od uchwalenia nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego już za rogiem. Większość zmian wejdzie w życie 7 listopada 2019 r. i znajdzie zastosowanie „w biegu”, do wszystkich spraw w toku, a nie (jak zazwyczaj) – wszczętych po wejściu w życie nowelizacji lub od kolejnej instancji. Wśród zmian – częściowe uzasadnienia.
Zgodnie z nowym brzmieniem art. 328 par. 3 k.p.c. we wniosku o uzasadnienie trzeba będzie wskazać, czy uzasadnienie dotyczyć ma całości wyroku, czy jego części, w szczególności poszczególnych objętych nim rozstrzygnięć. Z kolei zgodnie z nowym art. 329 par. 1 k.p.c. – pisemne uzasadnienie wyroku sąd będzie sporządzać w zakresie wynikającym z wniosku o uzasadnienie.
Zmianę ustawodawca tłumaczy potrzebą zmniejszenia nakładu pracy sędziów. Za niecelowe uważa on uzasadnianie całości rozstrzygnięcia, jeśli strona zamierza kwestionować np. tylko kwestie prawne, nie podważając ustaleń co do faktów, tylko jedno z rozstrzygnięć objętych wyrokiem lub tylko jeden z przedmiotów postępowania (tak w uzasadnieniu projektu ustawy). Wpisuje się to w generalną ideę nowelizacji, że uzasadnienie nie jest naturalnym obowiązkiem wytłumaczenia stronie rozstrzygnięcia, tylko uciążliwym ciężarem, który należy minimalizować. Jej ślady przejawiają się też w innych zmianach nowelizacji, w tym zniesieniu obowiązku uzasadniania z urzędu wydanych na posiedzeniu niejawnych zaskarżalnych postanowień oraz wprowadzeniu opłaty sądowej od wniosku o uzasadnienie orzeczenia (ale o tym przy innej okazji).
Reklama
Pomysł (jak wiele w tej nowelizacji) zaczerpnięto z procedury karnej. Cel to przyspieszenie postępowania, wynikające z uwolnienia nakładu sił i środków „marnowanych” na pisanie zbędnych uzasadnień. Czy przyspieszenie rzeczywiście nastąpi? Raczej nie, natomiast z pewnością powstanie mnóstwo problemów dla praktyki.
O ile częściowe uzasadnienia w postępowaniu karnym mogą się sprawdzać, to wątpliwe jest, by przeszczep na grunt procesu cywilnego się udał. Ewentualne uwolnienie zasobów wymaganych na pełne uzasadnienia nie zrównoważy kontrowersji, które spowoduje nowa instytucja. Zbyt różna jest specyfika spraw karnych i cywilnych. Czyny objęte aktem oskarżenia mogą się w ogóle nie łączyć, a w takich wypadkach sporządzenie częściowego uzasadnienia nie przyniesie szkody dla całości sprawy. W sprawach cywilnych w praktyce trudniej o sytuację, w której ograniczenie uzasadnienia może się odbyć bez szkody dla całości.

Reklama
Co jednak ważniejsze – przeszczep jest niepełny. Wniosek o częściowe uzasadnienie został w procedurze karnej (art. 422 par. 2 k.p.k.) sformułowany znacznie precyzyjniej. Uzasadnienie można ograniczyć tylko do konkretnych czynów lub rozstrzygnięcia o karze i innych konsekwencjach prawnych czynu. Pozwala to jasno określić zakres wniosku i oczekiwanego uzasadnienia. W odróżnieniu od art. 422 par. 2 k.p.k. – konstrukcja nowego art. 328 par. 3 k.p.c. cechuje się pełną swobodą. Pozwala na dowolne określenie zakresu żądanej części uzasadnienia, tylko przykładowo odwołując się do poszczególnych rozstrzygnięć wyroku.
Z uzasadnienia nowelizacji wynika, że swoboda była celowa, bo ustawodawca chce, żeby ze złożeniem wniosku poradził sobie każdy bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika.
I teraz najważniejsze pytanie – czy zakres wniosku o uzasadnienie zdeterminuje późniejszą zaskarżalność wyroku? Innymi słowy – czy dopuszczalna będzie apelacja od całości wyroku, jeżeli wniosek o uzasadnienie dotyczył tylko jego części?
Na gruncie procedury karnej przyjmuje się, że poza zakresem wniosku o uzasadnienie strona wyroku zaskarżyć nie może (por. post. SN z 13 czerwca 2017 r., sygn. akt V KK 480/16). Nie ma powodu, żeby to samo zagadnienie było w procesie cywilnym rozumiane inaczej. W innym wypadku praktycznie każdy częściowo uzasadniony wyrok, który zaskarżono w całości, podlegałby uchyleniu. Nie da się przecież przeprowadzić prawidłowej kontroli instancyjnej orzeczenia bez jego uzasadnienia, a dodajmy, że nowelizacja usuwa z art. 328 par. 1 k.p.c. fragment przewidujący sporządzenie uzasadnienia z urzędu (wraz z likwidacją możliwości wniesienia apelacji bez wniosku o uzasadnienie).
Orzecznictwo pójdzie więc zapewne w kierunku analogicznym do wykładni art. 422 par. 2 k.p.k. Zakres wniosku o uzasadnienie wyznaczy zakres dopuszczalności apelacji i – w istocie – granice prawomocności wyroku I instancji (jego część nieobjęta wnioskiem o uzasadnienie stanie się przecież prawomocna z upływem terminu na złożenie tego wniosku).
Skoro tak, każdorazowo niezbędne będzie precyzyjne porównywanie zakresów wniosku o uzasadnienie i apelacji oraz odrzucanie apelacji w części nieobjętej wnioskiem o uzasadnienie. W praktyce będzie to zadanie niełatwe, skoro wniosek może tę część określać dowolnie, a do jego wymagań formalnych nie należy określenie wartości przedmiotu zaskarżenia.
Już same przykłady z uzasadnienia nowelizacji dają przedsmak czekających problemów. Co, jeśli strona zażąda uzasadnienia tylko wybranych kwestii prawnych lub faktycznych? Jak ocenić ich wpływ na rozstrzygnięcie i określić na ich podstawie dopuszczalny zakres zaskarżenia? Jak stwierdzić, czy zagadnienie, którego dotyczy wniosek, ma znaczenie dla wszystkich, czy tylko niektórych rozstrzygnięć? Z drugiej strony – co, jeśli strona ograniczy wniosek tylko do sfery ustaleń faktycznych? Jak sąd odwoławczy będzie w stanie skontrolować wyrok, nie znając przyjętej przez sąd I instancji podstawy prawnej rozstrzygnięcia?
Nie pomaga także niejasne sformułowanie nowego art. 328 par. 3 k.p.c., przewidujące, że sąd sporządza uzasadnienie w zakresie wynikającym z wniosku (projektodawca wskazuje, że celowo nie posłużył się sformułowaniem „oznaczony we wniosku”, aby uzasadnienie obejmowało nie tylko zagadnienia wprost we wniosku wymienione, ale również te, których rozstrzygnięcie było podstawą rozstrzygnięć kwestionowanych przez stronę). Przepis ten nie może być wykładany w sposób, jaki proponuje projektodawca. Musi być rozumiany ściśle, inaczej naruszy naczelną zasadę postępowania cywilnego – zakazu orzekania ponad żądanie (art. 321 k.p.c.).
W każdym zaś razie nowa regulacja stworzy cały szereg potencjalnych obszarów spornych związanych z dopuszczalnością apelacji, zgodnością zakresów wniosku o uzasadnienie i apelacji, ale także samego uzasadnienia z wnioskiem (sąd nie powinien sporządzać uzasadnienia w zakresie szerszym niż wynikający z wniosku, jeżeli polski proces ma się opierać na zasadzie dyspozycyjności).
Konkludując – idea częściowych uzasadnień jest nietrafna. Ewentualny zysk ze zmniejszenia nakładu pracy na pisanie uzasadnień pochłonie rozwiązywanie problemów, które ta instytucja wytworzy. Z punktu widzenia pełnomocnika trudno dostrzec zalety złożenia wniosku częściowego (ewentualny szybszy termin otrzymania uzasadnienia nie równoważy ryzyka, które ograniczenie wniosku rodzi, poza tym wniosek o pełne uzasadnienie może przecież złożyć druga strona). Wnioski o uzasadnienia częściowe będą zapewne pochodziły od samych stron, co tylko zwiększy liczbę wątpliwości zasygnalizowanych powyżej.
Podkreślając służebny wobec środka zaskarżenia walor uzasadnienia wyroku, ustawodawca nie dostrzega, że dobrze sporządzone uzasadnienie często odwodzi stronę od składania apelacji. Niezależnie od tego praca włożona w uzasadnienie nie „marnuje się”, gdy strona nie zaskarży orzeczenia, bo wytłumaczenie przyczyn rozstrzygnięcia sądowego zawsze przyczynia się do zwiększenia poczucia sprawiedliwości w społeczeństwie i prestiżu samego wymiaru sprawiedliwości.
Częściowe uzasadnienia to zatem zły pomysł i postulować należy rezygnację z tego karnego transplantu. Minimum korekty to zaś doprecyzowanie zakresu możliwego ograniczenia uzasadnienia przez usunięcie z nowego art. 328 par. 3 k.p.c. fragmentu – „jego części, w szczególności”, tak by można było żądać wyłącznie uzasadnienia całości wyroku lub poszczególnych objętych nim rozstrzygnięć.