Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA oraz zaskarżoną decyzję szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, odmawiającą odpowiedzi na pytania Fundacji Panoptykon o to, jak często służba korzystała z kompetencji nadanych jej ustawą o działalności antyterrorystycznej.
Chodzi m.in. o to, jak często stosowano kontrolę operacyjną wobec cudzoziemców, ile razy ABW korzystała z uprawnień do pobierania obrazu linii papilarnych, utrwalania wizerunku twarzy i pobierania materiału DNA, a także ile razy agencja występowała o informacje do innych urzędów oraz po nagrania z monitoringu.
ABW, odmawiając odpowiedzi na pytania zadane w trybie dostępu do informacji publicznej, uznała, że są to wiadomości niejawne, a ich udzielenie może negatywnie wpłynąć na efektywność działań operacyjno-rozpoznawczych, a w konsekwencji na bezpieczeństwo państwa. Rozpoznając skargę na tę decyzję, WSA w całości podzielił stanowisko ABW.
Reklama
– Sąd nie jest w stanie tego skontrolować (zasadności odmowy udzielenia informacji – przyp. red.), ponieważ są to ogólniki – mówił sędzia Mariusz Kotulski, uzasadniając wyrok NSA. Podkreślił, że ABW powinna szczegółowo odnieść się do każdego z pytań. NSA stwierdził też, że inny jest zakres ochrony informacji niejawnych związanych z występowaniem o dostęp do systemów monitoringu, a inny co do informacji, ile razy szef ABW zwrócił się np. do prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Teraz sprawa zaczyna się niejako od początku. I choć z wyroku NSA nie można przesądzać, jakie będzie jej ostateczne rozstrzygnięcie, to wiadomo już, że nadanie klauzuli tajności nie wystarcza do odmowy udzielania informacji publicznej.
– Z punktu widzenia zasady jawności wyrok jest korzystny, bo pokazuje, że organy administracji publicznej powinny w przekonujący dla obywatela sposób uzasadniać, dlaczego podejmują jakieś działania i wyrażają pewne stanowiska. I nawet jeśli ta sprawa nie przesądza tego, czy żądane informacje zostaną udostępnione, to jednak jest to pozytywny wyłom w dotychczasowym orzecznictwie NSA dotyczącym korzystania przez ABW z kompetencji przewidzianych w ustawie o działaniach antyterrorystycznych – mówi Marcin Malecko z biura rzecznika praw obywatelskich, który przystąpił do postępowania.
– Cieszę się, że sąd nie podszedł bezrefleksyjnie do argumentacji przedstawionej przez służby, a która w bardzo ogólny sposób, szafując pojęciem bezpieczeństwa, odmawiała udostępnienia jakichkolwiek danych. Jest jakaś szansa, że poznamy tę informację, choć pewnie za wiele, wiele lat – mówi Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 27 września 2019 r., sygn. akt I OSK 2687/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia