Porzucona reforma pieczy zastępczej

autor: Michalina Topolewska11.09.2019, 08:00; Aktualizacja: 11.09.2019, 08:16
Nowelizacja podlegała długim i szerokim konsultacjom, w ich trakcie część pierwotnych propozycji została złagodzona lub w ogóle wykreślona. Tym bardziej więc szkoda, że wypracowane w ten sposób regulacje poszły na marne.

Nowelizacja podlegała długim i szerokim konsultacjom, w ich trakcie część pierwotnych propozycji została złagodzona lub w ogóle wykreślona. Tym bardziej więc szkoda, że wypracowane w ten sposób regulacje poszły na marne.źródło: ShutterStock

Dziś zaczyna się ostatnie posiedzenie Sejmu tej kadencji. Nie zostanie na nim uchwalona nowelizacja ustawy o pieczy zastępczej, bo posłowie przez dziewięć miesięcy nie znaleźli czasu, aby ją rozpatrzyć. W efekcie trafi do kosza.

Przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) projekt zmian w ustawie z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1111 ze zm.) miał być pierwszą, tak gruntowną reformą jej przepisów od 2012 r., kiedy weszła w życie. Celem nowelizacji było doprowadzenie do tego, aby większość dzieci pozbawiona właściwej opieki ze strony biologicznych rodziców mogła przebywać u opiekunów zastępczych, a nie w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Temu służyć miało m.in. stworzenie rejestru pieczy zastępczej, dzięki któremu sądy wiedziałyby, gdzie są wolne miejsca w rodzinach zastępczych, w których mogłyby umieścić dziecko. Projekt zakładał też zmianę zasad finansowania pieczy, zagwarantowanie rodzicom zastępczym wynagrodzeń na poziomie co najmniej najniższego wynagrodzenia oraz ułatwienia w procesie usamodzielniania pełnoletnich wychowanków.

Początkowo wydawało się, że prace nad nowelizacją będą postępowały w szybkim tempie, bo po przyjęciu jej przez rząd w listopadzie 2018 r. pierwsze czytanie w Sejmie odbyło się jeszcze w grudniu. Następnie projekt trafił do stałej podkomisji ds. rodziny. Problem w tym, że choć od tamtej pory minęło dziewięć miesięcy, to jej członkowie nawet nie rozpoczęli jego rozpatrywania i już tego nie zrobią. Tymczasem dziś rusza ostatnie posiedzenie Sejmu przed wyborami i wszystkie projekty ustaw, które nie zostaną na nim przyjęte, przepadną (prace nad nimi nie mogą być kontynuowane przez kolejny parlament).

– Były ważniejsze i pilniejsze projekty do uchwalenia. Komisja była bardzo obciążona pracą i w związku z tym nie udało się podjąć pracy nad nowelizacją ustawy o pieczy. Poza tym budziła ona kontrowersje – tłumaczy Ewa Tomaszewska, poseł PiS, przewodnicząca podkomisji ds. rodziny.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • m(2019-09-11 14:37) Zgłoś naruszenie 01

    Grunt to koryto. Dzieci ma być dużo. A wychowywane mają być przez przypadek tak jak i poczynane. Im bardziej zaniedbane tym lepsze będą w rękach kleru i nieodpowiedzialnych rodziców - też przypadkowych. Bo nie wolno uczyć o znajomości swego ciała, seksie, biologii i antykoncepcji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane