Przełomowy wyrok: Utrata zasiłku może dotyczyć całego czasu choroby, nie tylko jednego zwolnienia

autor: Kinga Polewka Aplikant Radcowski, Prawnik w Kancelarii Raczkowski Paruch w Biurze w Katowicach, Łukasz Chruściel Radca Prawny, Partner w Kancelarii Raczkowski Paruch Kierujący Biurem w Katowicach14.02.2019, 09:00; Aktualizacja: 14.02.2019, 09:11
sąd, temida

Dotychczas obowiązywało rygorystyczne stanowisko, że utrata zasiłku dotyczy tylko okresu objętego danym zwolnieniem lekarskim. Omawiany wyrok zdecydowanie ułatwia dochodzenie zwrotu zasiłku za cały okres niezdolności do pracy objęty poszczególnymi zwolnieniami lekarskimi.źródło: ShutterStock

Skoro ubezpieczony wykonywał pracę w okresie objętym kontrolowanym zaświadczeniem, to można niekiedy domniemywać, że robił tak również wcześniej. Taki wyrok to wyłom w dotychczasowej linii orzeczniczej.

Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa ubezpieczony, który wykonuje pracę zarobkową w okresie orzeczonej niezdolności do pracy, traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. Sankcja ta wynika z istoty zasiłku chorobowego, który ma zrekompensować utratę wynagrodzenia spowodowaną niezdolnością do pracy. Skoro ubezpieczony mimo orzeczonej niezdolności jest w stanie podejmować działalność lub pracę w celach zarobkowych, to nie traci źródła przychodu i nie powinien uzyskiwać rekompensaty z tego tytułu.

Przepis budzi jednak wątpliwości interpretacyjne. Z jego brzmienia nie wynika wprost, czy okres, za który ubezpieczony traci prawo do zasiłku, oznacza okres zwolnienia lekarskiego, w którym doszło do naruszenia prawa do zasiłku, czy też okres nieprzerwanej niezdolności do pracy (okres wszystkich następujących bezpośrednio po sobie zwolnień lekarskich).

Sąd Najwyższy dotychczas opowiadał się za pierwszym stanowiskiem. W piśmiennictwie nie brak jednak głosów opowiadających się za drugą ze wskazanych koncepcji i w naszej ocenie wiele argumentów przemawia za jej słusznością. W szczególności stawia ona w jednakowej sytuacji ubezpieczonych, którzy otrzymali jedno zwolnienie lekarskie obejmujące dłuższy okres czasu, i ubezpieczonych, którzy byli niezdolni do pracy przez taki sam okres, jednak niezdolność tę lekarz stwierdził wieloma zwolnieniami obejmującymi kilka czy kilkanaście dni. Odmienne stanowisko prowadzi do pewnego kuriozum – za takie samo naruszenie jeden ubezpieczony mógłby utracić prawo do zasiłku za sześć miesięcy, a inny za pięć dni (choć łącznie przebywał na zwolnieniu także sześć miesięcy), tylko dlatego, że pierwszemu z nich lekarz wystawił jedno długie zwolnienie, a drugiemu wiele krótszych.

Systematyczność ma znaczenie


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Inspektor Pracy(2019-02-14 12:39) Zgłoś naruszenie 10

    Ja nie rozumiem tego -dlaczego nie ma l-4 dobrowolnie opłacanych --ubezpieczanych. Ja nie place ,prezesi nie zarabiają ,zero orzeczników ktorzy też biora kase ,zero urzędników --a za 45lat pracy skąldki powinni mi zwrócić no bo jaqk nie korzystam to dlaczego oni mają ,Ci w SN kasować za sprawy sądowe.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane