Autopromocja

Komentarz GP: Biznes na celowniku

Robert Lidke
Robert LidkeDGP
15 kwietnia 2008

Wydawało się, że takie historie, jak zatrzymanie Emila Wąsacza, Andrzeja Modrzejewskiego czy Romana Kluski już się nie powtórzą. I nie chodzi mi o fakt, że w rezultacie postawione im zarzuty się nie potwierdziły, ale o sam sposób zatrzymania.

 Francuzi mówią: toute proportion gardée, co mniej więcej oznacza zachowanie proporcjonalne do sytuacji. Zarzuty postawione prezesowi Comarchu, profesorowi Januszowi Filipiakowi, być może są uzasadnione, tego nie wiemy, ale wydaje się, że zastosowane wobec niego środki są nieproporcjonalnie silne w stosunku do zarzucanego czynu. Zaczynam się zastanawiać, czy wszyscy w Polsce są wobec prawa równi? Czy przypadkiem przedsiębiorcy, biznesmeni, ludzie z pierwszych stron gazet nie są grupą osób podejrzanych z definicji? Jeśli polscy i zagraniczni przedsiębiorcy dojdą do takiego wniosku, to niech opatrzność ma w opiece naszą gospodarkę.

Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png