ZMIANA PRAWA

Wczoraj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie dwóch poselskich projektów ustaw o czasowym wstrzymaniu finansowania partii politycznych. Autorzy przekonują, że proponowane rozwiązanie spowodowane jest koniecznością poszukiwania oszczędności we wszystkich sferach finansowanych z budżetu.

Pierwszy projekt zakłada wstrzymanie subwencji dla partii od 1 kwietnia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. W 2010 roku partie nie będą składały wniosku o subwencję, a także nie złożą do Państwowej Komisji Wyborczej informacji o otrzymanej subwencji i poniesionych z niej wydatkach, chyba że nadal korzystają ze środków pochodzących z wcześniej otrzymanych subwencji.

Drugi projekt przewiduje, że pieniądze z subwencji mogą być wykorzystywane na płatne reklamy i audycje telewizyjne lub radiowe partii oraz na płatne ogłoszenia i reklamy prasowe wyłącznie za pośrednictwem funduszu wyborczego partii. Nie mogą być przeznaczane na propagowanie statutowej działalności partii za pomocą plakatów i haseł, których powierzchnia przekracza 2 mkw. W 2009 i 2010 roku wysokość rocznej subwencji dla partii albo koalicji ustalana ma być na zasadzie stopniowej degresji proporcjonalnie do łącznej liczby głosów ważnych oddanych na listy okręgowe kandydatów na posłów.

Zdaniem Jacka Kucharczyka, dyrektora Instytutu Spraw Publicznych, zniesienie subwencji może uruchomić nielegalne finansowanie partii.

- Partie muszą utrzymywać się ze stałych źródeł - twierdzi dyrektor Kucharczyk. Jeśli chcemy, aby partie prowadziły profesjonalną politykę, wymagającą badań i analiz, to taka działalność musi kosztować - dodaje.

Rozwiązanie polegające na ograniczeniu subwencji dla partii zastosowano już na okres dwóch lat w 2001 roku.

Kluby Prawa i Sprawiedliwości oraz Lewicy opowiedziały się wczoraj w Sejmie za odrzuceniem ustawy w pierwszym czytaniu. Głosowanie nad projektem w dniu dzisiejszym.

138 mln zł przewidziano w budżecie państwa w 2009 roku na finansowanie partii politycznych