Stowarzyszenie FairPlay oraz Ruch Młodego Pokolenia - Pokolenie 89 przygotowały projekt ustawy, który ma rozszerzyć dostęp do świadczenia usług prawniczych. Projekt ten został skierowany do grupy senatorów, która ma wystąpić z inicjatywą ustawodawczą w tym zakresie. Zgodnie z tym projektem osoby, które zdały egzamin sędziowski lub prokuratorski, mogłyby występować w roli pełnomocnika w postępowaniu cywilnym, w sprawach o wykroczenia oraz wykroczenia skarbowe, a także przed sądami administracyjnymi w takim samym charakterze jak adwokaci lub radcowie prawni. Otrzymaliby więc oni prawo do występowania w roli pełnomocnika przed wszystkimi sądami, sporządzania pism procesowych czy zaskarżania wyroków.

- Nie ma potrzeby, aby osoby te miały przymus zapisywania się do korporacji prawniczych, jeżeli chcą świadczyć usługi prawne, bowiem zdały one bardzo trudne egzaminy zawodowe. Egzaminy te powinny dawać im pełne uprawnienia do tego, żeby świadczyć pomoc prawną, niekoniecznie w ramach korporacji - mówi Marcin Gomoła, założyciel Stowarzyszenia FairPlay.

Nierówność aplikantów

Dziś osoby, które zdały egzamin sędziowski lub prokuratorski, a nie wpiszą się na listę adwokatów czy radców prawnych albo nie rozpoczną pracy w sądzie lub prokuraturze, nie mają żadnych uprawnień i są traktowane tak jak absolwenci studiów prawniczych.

- Obecne ustawy rażąco dyskryminują osoby ze zdanym egzaminem sędziowskim czy prokuratorskim. Osoby te mają bowiem dużo mniejsze uprawnienia niż aplikanci adwokaccy czy radcowscy - mówi Wojciech Gajos, dyrektor biura Stowarzyszenia Doradców Prawnych. Jego zdaniem osoby te posiadają wystarczające umiejętności praktyczne i teoretyczne do tego, aby umożliwić im pracę w zawodzie prawnika. Podobnego zdania jest prokurator Cezary Kiszka, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP. On także uważa, że osoby te mają taką wiedzę i praktykę, że dopuszczenie ich do wykonywania czynności procesowych nie byłoby zagrożeniem dla jakości pracy sądów i wymiaru sprawiedliwości.

- Osoby, które skończyły aplikacje, zdały egzaminy i mają uprawnienia do zajmowania stanowiska asesora prokuratorskiego czy sądowego, powinny mieć możliwość występowania w charakterze pełnomocnika w sprawach mniejszej wagi, czyli np. w sprawach o wykroczenia czy drobnych sprawach cywilnych - wyjaśnia Cezary Kiszka. - Pamiętajmy, że dziś np. oskarżycielami w sprawach o wykroczenia są policjanci, którzy nie zawsze mają wykształcenie prawnicze - dodaje.

Odpowiedzialność służbowa

Zdecydowanymi przeciwnikami dopuszczenia osób ze zdanym egzaminem sędziowskim i prokuratorskim do świadczenia usług prawnych poza zawodem adwokata czy radcy prawnego są przedstawiciele tych korporacji. Przypominają oni, że np. aplikanci adwokaccy czy radcowscy działają pod nadzorem swoich patronów i ponoszą odpowiedzialność za swoje działania, włącznie z wydaleniem z korporacji.

- Osoby, które chcą świadczyć usługi prawne poza korporacjami, nie ponosiłyby żadnej odpowiedzialności - wskazuje adwokat Jerzy Naumann, członek Naczelnej Rady Adwokackiej. Jego zdaniem nie byłoby to korzystne dla klientów.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele środowiska sędziowskiego.

Doświadczenie zawodowe

- Moim zdaniem konieczne jest maksymalne uproszczenie procedur dla osób, które zdały egzamin sędziowski lub prokuratorski i chcą wpisać się na listę adwokatów czy radców prawnych. Maksymalnie należałoby np. skrócić okres wymaganej praktyki. Powszechnie uważa się bowiem, że egzamin sędziowski i prokuratorski jest dużo trudniejszy niż egzamin adwokacki czy radcowski - uważa sędzia Waldemar Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

W najbliższych tygodniach łatwiejsze zasady wpisu na listę adwokatów czy radców prawnych dla osób, które zdały egzamin sędziowski lub prokuratorski, staną się faktem. Pod koniec lutego prezydent podpisał bowiem nowelizację ustawy - Prawo o adwokaturze, ustawy o radcach prawnych oraz ustawy - Prawo o notariacie (wejdzie ona w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw). Przewiduje ona między innymi, że do korporacji adwokackiej lub radcowskiej, bez żadnych egzaminów, będą mogły przystąpić osoby, które przez okres co najmniej trzech lat sprawowały funkcję asesora lub przez trzy lata odbywały aplikację etatową albo przez ten okres zdobywały doświadczenie zawodowe, np. w kancelarii. Osoby, które takiego doświadczenia nie mają, a ukończyły aplikację sądową lub prokuratorską i będą chciały zostać adwokatem lub radcą prawnym, będą musiały zdać odpowiedni egzamin zawodowy.

- Naszym zdaniem rozwiązanie to jest jak najbardziej słuszne. Do wykonywania zawodu prawnika zawsze potrzebne jest doświadczenie zawodowe. Z tego względu nie do zaakceptowania jest pomysł dopuszczenia do świadczenia usług prawnych osób, które takiego doświadczenia nie mają - uważa Piotr Bober, dziekan Okręgowej Izby radców Prawnych w Katowicach i wiceprezes Krajowej Izby Radców Prawnych.