Od początku 2009 r. do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło tylko dziewięć wniosków o zgodę na dokonanie koncentracji. W ubiegłym roku do tego czasu przedsiębiorcy złożyli ich trzykrotnie więcej.

- Przewiduje się, że liczba koncentracji może się zmniejszać - mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK.

Do fuzji i przejęć zazwyczaj dochodzi w czasach dobrej koniunktury gospodarczej. Obecnie firmy nastawione są raczej na obronę swojej pozycji rynkowej. Boją się lub też nie dysponują wolnymi środkami, które mogłyby zamrozić, przejmując inną firmę.

- Celem dokonywania koncentracji w czasach kryzysu może być bądź obniżenie kosztów działalności firmy bądź przerzucenie kosztów recesji na klientów - uważa prof. Witold Orłowski, ekonomista z PricewaterhouseCoopers.

Dlatego właśnie teraz UOKiK musi zwracać szczególną uwagę na to, czy zamiarem lub efektem fuzji nie będzie osiągnięcie przez przedsiębiorcę pozycji dominującej, która pozwoli mu na przerzucenie kosztów kryzysu na innych. Konkurencja gwarantuje bowiem równomierne rozłożenie kosztów recesji między przedsiębiorców i konsumentów. Transakcje, które mogą trwale zakłócić konkurencję na rynku, UOKiK może zablokować, wydając decyzję zakazującą dokonania koncentracji lub też uzależniając ją od spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych warunków.

Obowiązkowi uzyskania zgody prezesa UOKiK na dokonanie koncentracji podlegają jednak tylko takie transakcje z udziałem przedsiębiorców, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

197 postępowań o zgodę na dokonanie koncentracji prowadził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2008 roku