Za wniosek pisemny o dostęp do informacji publicznej należy również uznawać przesłanie zapytania e-mailem - i to nawet wtedy, gdy do jego autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu.
Reklama

Mężczyzna zażądał od burmistrza udzielenia informacji publicznej o zarobkach uzyskanych w 2017 r. przez jego sekretarza, z wyszczególnieniem wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatków: specjalnego, funkcyjnego i za wieloletnią pracę.

Burmistrz nie udzielił jednak informacji w terminie 14 dni jak to wynika z przepisów, nie wydał decyzji, jak również nie wezwał do usunięcia braków wniosku. Odpowiedział jednak po dłuższym czasie, że petent nie złożył skutecznie podania, gdyż wysyłał żądanie zwykłą pocztą mailową, zamiast za pośrednictwem platformy ePUAP.
To spotkało się ze skargą mężczyzny na bezczynność dotyczącą udostępnienia informacji publicznej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Skarżący zażądał ukarania urzędnika.

Organ broniąc się przed sądem wyjaśnił, że żądanie mężczyzny nie rodziło skutków prawnych, bowiem nie zawierało podpisu. Tak sformułowane podanie należało według niego potraktować jako anonimowe. Burmistrz podkreślił też, że uwzględnienie wniosku stało się możliwe dopiero po wpływie prawidłowo podpisanej skargi na bezczynność złożonej do WSA. Organ oświadczył również, że żądana informacja dostępna jest na stronach Biuletynu Informacji Publicznej w zakładce oświadczenia majątkowe. Ponadto na chwilę złożenia wniosku nie znane było jeszcze wynagrodzenie sekretarza za rok 2017 r.

WSA 17 kwietnia 2018 r. stwierdził bezczynność burmistrza, ale jego zdaniem nie miała ona miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Według sądu z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie, ale – mimo ustawowego obowiązku – nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu lub nie podjął stosownej czynności. Tak też się stało w tej sprawie.

Sąd nie podzielił wniosków burmistrza, że podanie o udostępnienie informacji publicznej wymaga dla swej skuteczności złożenia go w formie właściwej dla podania w jurysdykcyjnym postępowaniu administracyjnym. Postępowanie w przedmiocie udzielenia informacji publicznej jest postępowaniem odformalizowanym. Przepisy o dostępie do informacji publicznej nie wskazują jakichkolwiek wymagań formalnych wniosku - poza utrwaleniem go w formie pisemnej. Za wniosek pisemny uznawać należy również przesłanie zapytania pocztą elektroniczną (e-mail) - i to nawet wtedy, gdy do jego autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny. Nie ma też podstaw do stwierdzenia, że wniosek był anonimowy, skoro wskazano w nim imię i nazwisko wnioskodawcy oraz adres poczty elektronicznej, pod który wysłana ma być żądana informacja.

Wyrok jest nieprawomocny. Przysługuje na niego skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wyrok WSA we Wrocławiu IV SAB/Wr 46/18