Autopromocja

Publikacja danych osobowych nie była bezprawna

29 stycznia 2009

Podanie danych osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze, w ślad za wystąpieniem prokuratora krajowego w Sejmie, które transmitowano w TV, nie jest działaniem bezprawnym.

WPolityce z października 2006 r. został zamieszczony artykuł Bianki Mikołajewskiej Superkasa Stefczyka. Znalazło się tam stwierdzenie, że Grzegorzowi B., Wiktorowi K. i Lechowi L. prokuratura zarzuca, że pełniąc funkcje członków Rady Nadzorczej Wielkopolskiego Banku Rolniczego, którego akcjonariuszem był SKOK, działali na jego szkodę. Przy czym w publikacji podano pełne nazwiska. Wymienione osoby uznały, że autorka naruszyła ich dobra osobiste i pozwali do sądu na podstawie art. 13 par. 2 ustawy z 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz.U. nr 5, poz. 24 z e zmian.) dziennikarkę i Spółdzielnię Pracy Polityka jako wydawcę. Żądali opublikowania w Polityce oświadczenia o ustalonej treści i wpłaty na wskazany cel po 20 tys. zł.

Wyjaśnienia w Sejmie

Sąd I instancji oddalił powództwo. Ustalił, że jeszcze przed opublikowaniem artykułu powodom jako członkom Rady Nadzorczej WBR postawiono zarzuty z art. 585 kodeksu spółek handlowych, że działają na jego szkodę. Przepis ten przewiduje za to karę pozbawienia wolności do pięciu lat i grzywnę. Sprawa była przedmiotem interpelacji poselskiej i wyjaśniał ją w Sejmie Karol Napieralski, ówczesny prokurator krajowy, zastępca prokuratora generalnego. Podał wtedy dane obecnych powodów, a jego wystąpienie było transmitowane przez telewizję, zamieszczone w protokole sejmowym i na internetowych stronach Sejmu. Dziennikarka podała je za tymi publikacjami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.