Iustitia: ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa jest zła

23.01.2009, 16:24; Aktualizacja: 24.01.2009, 14:24

Ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa, którą w piątek Sejm uchwalił ponownie odrzucając weto prezydenta jest zła - oceniła prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, Irena Kamińska.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (89)

  • aaa(2009-01-23 20:00) Zgłoś naruszenie 00

    Wreszcie iustitia powiedziała coś rozsądnego...

    Odpowiedz
  • sfrustrowany prawnik(2009-01-23 20:13) Zgłoś naruszenie 00

    ciągle toczy się debata co to będzie za 5-10 lat, a tymczasem w dzisiejszych sądach pracują setki osób z ukończoną aplikacją, wykształceniem i uprawnieniami pozwalającymi na stanowisko sędziego, prokuratora, którymi się powszechnie pogardza, zamyka przed nimi wszystkie drzwi, nie tylko sądów ale nawet korporacji prawniczych...

    Dlaczego Iustitia choć raz nie zabierze głosu na temat tych właśnie osób? Czyżby tematy "wirtualne", co będzie za x lat, były wygodniejsze?

    Odpowiedz
  • 121(2009-01-23 20:20) Zgłoś naruszenie 00

    do 2: przecież dla takich osób są przepisiy przejściowe: art. 65 ustawy, o której mowa.

    Odpowiedz
  • fg(2009-01-23 20:26) Zgłoś naruszenie 00

    Ja uważam i będę uważał że środowisko prawnicze jest podzielone. Mała grupka prawników dba o swoje interesy i bawi się resztą. Iustitia mogła by się otworzyć i nawet zaproponować jakies warszataty dla młodych zainteresowanych pracą w wymairze sprawiedliwości. Dbać o interesy nie tylko finansowe sędziów ale też pomyśleć o tych którym zamyka się drogę do wymarzonego zawodu. Myśle że jest wielu prawników: sędziów, aplikantów adwokacich, radcowskich, sędziowskich i rzesza młodych prawników którzy są niezadowoleni z obecnej sytuacji. Wiem że to zabrzmi jak groteskowe słowa polityka ale musimy razem działać żeby zmienić obecny system a nie że dzielimy się na setki orgnizacji i każdej chodzi o coś innego. Ci co są ustawieni i wpływowi bez problemu poradzą sobie z absolwentami, sędziami i prokuratorami po aplikacjach i a także z tymi którym do tej pory nie wyznaczono terminu egzaminu zawodowego.

    Odpowiedz
  • hmmm(2009-01-23 21:16) Zgłoś naruszenie 00

    Stanowisko Stowarzyszenia wydaje się wewnętrznie sprzeczne. Jeszcze niedawno podnoszono żeby ograniczyć liczbę sędziów. Jeśli tak to po co szkolić kolejnych kandydatów na sędziów. Takie szkolenie rozbudzi młodych ludziach ambicje, których i tak nie będą mogli zaspokoić... To ma być szkoła dla przyszłych sędziów czy przyszłych asystentów ? Trzeba się zdecydować...

    Odpowiedz
  • bary(2009-01-23 21:35) Zgłoś naruszenie 00

    "system negatywnej selekcji kandydatów do zawodu sędziego" polegający na tym, ze sędziami zostaną osoby najlepsze (po egzaminach) i najbardziej zmotywowane do służby (kilkuletnia edukacja).
    To co sędziami mają zostawać ludzie bo tak im jest łatwiej - niż na innych aplikacjach. Przecież sędziostwo to specyficzny i specjalny zawód prawniczy nie porównywalny do świadczenia usług prawnych. Człowiek chyba wie po której stronie blatu chce być, ale marzenia trzeba tez skonfrontować z możliwościami. Konkurencja będzie taka, że te ok.200 osób na roku aplik sędz. będzie reprezentować i tak najwyższy poziom. I o to chodzi. Reszta niech się przebija przez praktykę w innych zawodach prawniczych.

    Odpowiedz
  • zobaczcie jaka sprzeczność(2009-01-23 21:37) Zgłoś naruszenie 00

    Według ustawy o szkole aby móc zostać asystentem bądź referendarzem należy ukończyć aplikację ogólną. Aby zostać sędzią, po odbyciu ogólnej aplikacji, trzeba odbyć staż na stanowiskach, które można przecież wykonywać już po odbyciu tej rocznej, ogólnej aplikacji. Przecież to jest w rzeczywistości szkoła dla referendarzy bo dostaje się etat na czas nieokreślony w ramach stażu. A gdzie tu nauka pracy sędziego w postaci sprawdzenia się jako orzekający sędzia? Chyba tylko można to będzie robić w symulatorze rozpraw sądowych, bo nigdy nie będzie można sprawdzić się w realu...

    Odpowiedz
  • dsf(2009-01-23 21:51) Zgłoś naruszenie 00

    Czytajmy ze zrozumieniem. Wymogi narzucone ustawą, warunki i czas kształcenia przyszłego sędziego są nieadekwatne do atrakcyjności zawodu sędziego. Jeżeli młody człowiek po studiach będzie miał w perspektywie jeszcze paroletnią edukację na drugim końcu Polski, aby w perspektywie zostać powołanym do pełnienia służby, która jest nieatrakcyjna zarówno z pod kontem prestiżu jak i wynagrodzeń, to na takie studia się nie zdecyduje. Na końcu takich studiów musi zostać postawiony atrakcyjny cel, jakim ma być nominacja, a nie kolejna walka z politykami o zapewnienie godziwych warunków życia. O tym właśnie mówi IUSTITIA, a o kształcenie przyszłych sędziów i ich pozycjęupomina się od lat.

    Odpowiedz
  • janusz(2009-01-23 21:56) Zgłoś naruszenie 00

    oczywiście ze ustawa jest zła bo jakie kwalikacje mają aststenci sędziów aby zostać sędziami?

    Odpowiedz
  • novizio(2009-01-23 22:00) Zgłoś naruszenie 00

    Prawda jest taka, że profesorowie z Uniwersytetu Jagiellońskiego wylobbowali dla swoich absolwentów (dla tych co nie dostaną się na inne aplikacje) prawie 200 miejsc rocznie na aplikację sędziowsko-prokuratorską. Przecież nikt z centralnej i północnej Polski nie przeniesie się na 6 lat do Krakowa, żeby potem w Pcimiu Dolnym wylądować jako asystent/referendarz. A tak absolwenci z UJ mają alternatywę. Tym oto sposobem UJ zawłaszczył sobie tą aplikację, odbierając możliwość zostania sędzią/prokuratorem osobom z innych części naszego kraju. Oby się tymi 200 miejscami zachłysnęli, kiedy będą wysyłani na krańce Polski jako asystenci, ale następny lobbing będzie polegał na zlikwidowaniu obowiązku zwrotu pobranego stypendium i sprawa będzie czysta a zapaść sądownictwa z powodu braku kadry ogromna!!!

    Odpowiedz
  • f(2009-01-23 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    Do 10 - nietrudno bylo UJtowi to wyllobowac skoro minister byl z tej uczelni...

    Odpowiedz
  • anna(2009-01-23 22:43) Zgłoś naruszenie 00

    a co lepiej by było aby to Uniwersytet Warszawski miał tą szkołę u sebie?

    Odpowiedz
  • novizio(2009-01-23 23:18) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedy już wylobbują zniesienie obowiązku zakazu zwrotu stypendium, wówczas gro absolwentów tej zacnej szkoły nagle stwierdzi, że zamiast przeprowadzić się do Pcimia Dolnego nie nadają się jednak do sprawowania urzędu sędziego/prokuratora rezygnując z dalszej kariery w tych zawodach i przechodząc w inne korporacje, czy znajdując prace w innych instytucjach. Tak to będzie wyglądać. A przez 6 lat będą się za free szkolić i pobierać stypendium... cdn

    Odpowiedz
  • novizio(2009-01-23 23:19) Zgłoś naruszenie 00

    ...Co do poziomu tej szkoły to bym tego nie wyolbrzymiał. No ale fakt uczeni będą przez najmądrzejszych z mędrców w tym kraju, a praktykę będą zdobywać uczestnicząc na symulacjach sądowych odgrywanych przez znanych krakowskich aktorów i rozwiązując kazusy case method opracowane przez znanego praktyka prawa pracującego jako pracownik naukowy- Fryderyka Zolla. I w końcu ziści się sen pana Zolla o tym jak to UJ staje się europejskim Harvardem (vide "Jaka szkoła prawa?" F. Zolla). A i profesorowie z UJ będą mogli dorobić ucząc przecież przyszłych sędziów i prokuratorów. Przecież to takie prestiżowe! Szkoda tylko że tym działaniem przyczynią się do powiększenia zapaści w sądownictwie;( A ja więcej nauczę się na protokole niż rozwiązując casy przygotowane przez profesorów.
    Do 12- czy miałby być to UW, czy UAM, czy jakikolwiek inny uniwersytet- lepiej byłoby gdyby ta szkoła była położona centralnie a nie na południu

    Odpowiedz
  • referi(2009-01-23 23:20) Zgłoś naruszenie 00

    kognicja urzędu referendarza zostanie poszerzona, bo pewne zadania muszą/powinny być załatwiane w sądzie w którym akurat nie wszystkie czynności musi/powinien wykonywać sędzia.

    Odpowiedz
  • Lilian(2009-01-23 23:31) Zgłoś naruszenie 00

    Ta ustawa to nie jest może szczyt osiągnięć sztuki legislacyjnej, ale po pierwsze lepsza taka ustawa niż żadna, a tym w istocie by było utrzymane weto. Po drugie, żeby oceniać sprawiedliwie tą ustawę trzeba mieć w pamięci to, co było poprzednio, a za dobrze nie było. Na aplikacje przyjmowano mnóstwo ludzi, zdecydowana większość odbywała ją w systemie pozaetatowym, a ci co mieli "szczęście" odbywać aplikację w systemie etatowym otrzymywali wynagrodzenie przy którym stypendium wedle nowej ustawy to fortuna. Wreszcie na końcu egzaminowani aplikanci dowiadywali się, że tylko dla 10 % z nich będą etaty asesorskie, zaś reszta musiała szukać szczęścia gdzie indziej. I to był niby dobry model? Zgadzam się z bary, ci którzy chcą zostać sędziami i tak się nie zniechęcą, żeby spełnić swoje marzenie, bo prawda jest taka, że nie każdy prawnik chce zostać adwokatem czy radcą prawnym, nie każdy też poradziłby sobie w prowadzeniu własnej kancelarii, a woli mieć etat i swój wpływ niż szukać klientów

    Odpowiedz
  • asystent po zdanym sędziowskim(2009-01-23 23:33) Zgłoś naruszenie 00

    a co do tej pory to była jakas praktyka na sali poza protokołowaniem, aplikant przeciez nie mogł prowadzić rozprawy, pierwsze zderzenie z sala było na asesurze - ale to przeciez już normalan praca, nie rozumiem dlaczego wszyscy biadola ze teraz bedzie tylko teoria

    Odpowiedz
  • SKANDAL(2009-01-23 23:43) Zgłoś naruszenie 00

    W dniu 20 stycznia 2008 roku Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka uchwala sprawozdanie dotyczące poprawek Senatu do ustawy o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze, ustawy o radcach prawnych oraz ustawy - Prawo o notariacie.

    orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/druk?OpenAgent&1581
    --
    W związku z tym, do dziennego porządku 34 Posiedzenia Sejmu zostaje dodany punkt 22:
    Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze, ustawy o radcach prawnych oraz ustawy - Prawo o notariacie

    www.sejm.gov.pl/prace/2008r/pos034p.htm
    --
    W dniach 22 i 23 stycznia w/w punkt jako jedyny w całkowitej tajemnicy zostaje pominięty na posiedzeniu sejmu. Żaden z Marszałków nie odniósł się ani słowem do zmiany. Nie było sprawozdania, nie było głosowania, nie było wyjaśnienia. Poseł Węgrzyn - niedoszły sprawozdawca", był na sali i zabierał głos w innych sprawach. Tak samo Mec. Kalisz - przewodniczacy komisji i oponent ustawy

    Odpowiedz
  • bapl(2009-01-24 00:44) Zgłoś naruszenie 00

    Oraniczenie do rozsądnej liczby przyjmowanych aplikantów to przecież dobre rozwiązanie. A twierdzenie, że nie bedą się dostawali najlepsi prawnicy, a tylko osoby z południa kraju jest naprawdę. Przecież inne aplikacje są płatne, aplikantom o pracę od kilku lat bardzo trudno. A jeżeli będą planowane stypendia, osobom na nowej aplikacji będzie się wiodło finansowo dużo lepiej niż 95 % aplikantów korporacyjnych z centralnej i południowej Polski.
    Nadto trzeba pamiętać, że ludzie po studiach prawniczych nie są rozchwytywanymi specjalistami na rynku pracy. I nie byli takowymi nawet jak gospodarka sie szybciej rozwijała. Niemal każdy student prawa, a także jego bliscy, powinini się z tym liczyć

    Odpowiedz
  • s(2009-01-24 01:59) Zgłoś naruszenie 00

    bapl... aplikant w wawie moze miec prace za 4000 na reke w dobrej kancelarii... Co z tego ze na tej dadza stypednium jak wydasz je na czynsz za wynajem mieszkania w Krakowie... i tak przez 6 lat ? Jestes po 30 znisczonym czowiekiem. Przecierz w tej szkole konkurencja bedzie tak wielka ze wyjda z niej ludzie z tikami nerwowymi, nieprzystosowani spolecznie - i bédá sádzić.. szkoda że nie pomyślano badaniach psychologicznych kandydatów na sędziego czy prokuratora...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane