SENTENCJA

Sygn. Akt 26917/05

Sprawa Bożeny Mocarskiej została rozstrzygnięta przez Europejski Trybunał Praw Człowieka 6 listopada 2007 r. Przedmiotem skargi był zarzut naruszenia wolności osobistej w związku z przetrzymywaniem w areszcie śledczym przez okres ośmiu miesięcy w oczekiwaniu na umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym.

Stan faktyczny sprawy Barbary Mocarskiej wynikł z konfliktu skarżącej z siostrą i jej mężem, którzy oskarżyli ją o kradzież. W czasie przesłuchania policyjnego skarżąca zgłosiła, że leczy się psychiatrycznie. W związku z tym sąd przydzielił jej obrońcę z urzędu, po czym oczekł o przymusowym umieszczeniu na obserwacji w zakładzie leczniczym przez sześć tygodni celem ustalenia jej poczytalności. W maju 2005 r. skarżąca została tymczasowo aresztowana po tym, jak zaatakowała nożem swoją siostrę. W uzasadnieniu sądu zastosowanie tego środka zabezpieczającego było konieczne ze względu na ryzyko nakłaniania świadków do składania nieprawdziwych zeznań lub popełnienia kolejnego czynu zabronionego.

Badania psychiatryczne potwierdziły niepoczytalność w momencie popełnienia czynu, co stanowi podstawę do wyłączenia odpowiedzialności karnej. Następnie sąd zarządził umieszczenie skarżącej w szpitalu psychiatrycznym, aby zapobiec popełnieniu kolejnych czynów karalnych. Jest to zgodne z kodeksem postępowania karnego (art. 264 par. 3 k.p.k.), który zezwala na utrzymanie tymczasowego aresztowania w stosunku do sprawcy, wobec którego umorzono postępowanie karne, jeżeli nie można go natychmiast umieścić w zakładzie.

W ocenie Trybunału tymczasowe aresztowanie ustanowione 5 maja 2005 r. i zakończenie poprzez umorzenie postępowania z 25 października 2005 r. nie było bezprawne. Natomiast naruszenie Konwencji miało miejsce w związku z ograniczeniem wolności osobistej skarżącej poprzez przetrzymywanie w zwykłym areszcie śledczym zamiast w szpitalu psychiatrycznym, do którego została skierowana po umorzeniu postępowania. W tym wypadku należało się zastanowić, czy przetrzymywanie skarżącej przez okres ponad ośmiu miesięcy w areszcie w oczekiwaniu na transfer do szpitala miało arbitralny charakter, skoro czas oczekiwania nie jest regulowany przepisami prawa. Polski rząd wykazywał, że ograniczenie wolności skarżącej było zgodne z prawem, a sądy dokonywały regularnej kontroli podstawy zatrzymania. Dowodził również, że natychmiastowe znalezienie miejsca w szpitalu nie jest realistyczne, gdyż potrzeba czasu dla lekarzy na zbadanie historii choroby.

W swojej ocenie Europejski Trybunał Praw Człowieka zgodził się jednak z zarzutami skarżącej, że przedłużany pobyt w areszcie miał negatywne skutki dla jej zdrowia psychicznego. Zabrakło w tym przypadku sprawiedliwego wyważenia przeciwnych interesów - jednostki, której wolność osobista została ograniczona, i społeczeństwa, które należy chronić przed takimi jednostkami.

ARTYKUŁ 5. PRAWO DO WOLNOŚCI I BEZPIECZEŃSTWA OSOBISTEGO

1. Każdy ma prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Nikt nie może być pozbawiony wolności (...)

Anna Śledzińska-Simon