- Skutkiem podstawowym jest dalsze istnienie ustawy w kształcie obowiązującym od 1 lipca 2008 r., tj. takim, w którym funkcjonują dwa nowe stanowiska sędziowskie: sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym oraz sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Obydwa te stanowiska miały być równorzędne pod względem prestiżu zawodowego oraz poziomu wynagrodzenia ze stanowiskami odpowiednio sędziego sądu okręgowego i sędziego sądu apelacyjnego. Sędziowie, którzy nabywają uprawnienia, mogą nadal ubiegać się o te stanowiska.

W stosunku do tej grupy sędziów mamy silnie ukształtowaną ekspektatywę prawa podmiotowego i ewentualne dalsze manipulowanie przy tej instytucji zagraża skargą do Trybunału Konstytucyjnego.

• Od 1 stycznia 2009 r. ma wejść w życie nowelizacja u.s.p., która zmienia system wynagradzania sędziów. Jednocześnie nadal będzie obowiązywać droga poziomego awansu poziomego. Jakie mogą być tego konsekwencje?

- Nowelizacja nie wejdzie w życie 1 stycznia 2009 r. Jest to dopiero projekt. Przypomnę, że w 2009 r. zapoznaliśmy się z trzema projektami, a każdy kolejny obniżał wysokość podwyżki. Instytucja awansu poziomego stwarza problemy dla losu tego projektu. Projekt musi zostać uzupełniony o stanowiska uzyskiwane tą drogą. Można tego dokonać w Sejmie. Rząd przewidział trzy stawki awansowe dla sędziów, uznając, że nie będzie awansów poziomych. W tym momencie musi zweryfikować projekt. Jeśli sędzia uzyska awans poziomy - to uzyska prawo do wynagrodzenia sędziego wyższej instancji oraz będzie miał prawo do ubiegania się o dalsze trzy stawki awansowe (zamiast dotychczasowych dwóch). Jeśli zaś nie uzyska nowego stanowiska - to po 15 latach pracy nabędzie prawo jedynie do trzeciej stawki awansowej.

• W ostatnim tygodniu odbyła się trzydniowa akcja protestacyjna dni bez wokand. Jakie były jej wyniki?

- W proteście wzięło udział ponad 55 proc. sędziów. Miał on zwrócić uwagę, że czas podyskutować o modelu zawodu sędziego i jego wynagrodzeniach i wypracować konkretny projekt ustawy. Uważam, że w finalnym projekcie powinna zostać przyjęta: na 2009 rok - trzykrotność średniego wynagrodzenia, 2010 - trzyipółkrotność, zaś na 2011 - docelowa czterokrotność. Projekt ustawy nie poprawia znacząco sytuacji finansowej sędziów. Zastępuje tylko kwotę bazową, określaną dotychczas w ustawie budżetowej, przeciętnym wynagrodzeniem odpowiednio zmieniając mnożniki, by dały podwyżkę dla każdego sędziego o 1 tys. zł brutto.

Sędziowie w rzeczywistości nie otrzymają takiej podwyżki, gdyż kwota ta zawiera już coroczną waloryzację wynagrodzeń sędziowskich, która dla najniższego stanowiska sędziowskiego wynosiła 150 zł brutto. Tak więc sędziowie sądów rejonowych w rzeczywistości otrzymają kwotę ok. 650 zł netto podwyżki, natomiast sędziowie sądów wyższych jeszcze mniej.