Priorytetem dla Ministerstwa Środowiska jest przejęcie przez samorządy gospodarki odpadami. Wtedy o tym, czy śmieci trafią do sortowni, zdecydują gminy.
Publikacja: 28 września 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Jur Waste z IP: 83.8.55.* (2010-09-28 08:57)
Twierdzenie, że Polska ma najlepszy system organizacji, logistyki i finansowania gospodarki odpadami komunalnymi w Europie (i dlatego nic nie powinno być zmieniane) - w świetle faktów powinno być uznane poprzez analogię za "kłamstwo odpadowe" i ścigane z mocy prawa. Pierwszą osobą pozwaną za "kłamstwo odpadowe" powinna być Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, która stwierdziła w sierpniu na łamach portalu Serwis Samorządowy PAP:„jesteśmy nawet lepsi od państw unijnych” a funkcjonujące w Niemczech i Szwecji modele gospodarki odpadami komunalnymi, do których NIESTETY zmierzają obecnie projektowane w Polsce rozwiązania, nie sprawdzają się”. --- Kara wymierzana za "kłamstwo odpadowe" powinna być szczególnie surowa dla funkcjonariuszy państwa - bo przecież oni powinni być szczególnie lojalni wobec obywateli, którzy będą narażeni jako podatnicy na unijne sankcje finansowe... Takie manipulacje powodują, że wkrótce jednopunktowa podwyżka VAT okaże się za mała…
2: społeczny rzecznik integracji europejskiej z IP: 83.8.55.* (2010-09-28 10:14)
Samorządy zdecydują czy nastąpi euro-kompromitacja... --- Przez polską prasę przebiegła w sierpniu informacja o tym, że od 16 lipca 2010 Polsce jest naliczana codziennie unijna kara za brak ograniczenia deponowania bioodpadów na składowiskach. Wysokość kary to 40 tys. euro dziennie, tak więc dzisiaj28 września uzbierało się akurat równe 3 mln euro. W polskiej prasie nie ukazało się dotąd dementi rządowe, które kwestionowałoby tą informację… --- W takiej sytuacji gdy na 3 miesiące przed ostatecznym unijnym terminem – na 2,5 tys. polskich gmin tylko we dwóch gminach osiągnięto wystarczającą redukcję bioodpadów na składowiskach – polski minister zapowiada, że nie będzie energicznej reakcji administracji rządowej (mimo nakładanych kar na budżet państwa!) – gminy postąpią tak jak będą chciały (róbta co chceta)… --- Czyli nie będzie obligatoryjnej implementacji unijnych zasad organizacji, logistyki i finansowania do polskiej gospodarki odpadami komunalnymi… Informacja ministra środowiska jest sygnałem „dla lwów śmietnikowych” (czy raczej dla „pędzących królików”), że teraz od nich w dużej mierze i od ich zasobów finansowych będzie zależało czy nadal będzie utrzymany wygodny i zyskowny dla nich system pogrążający Rzeczpospolitą finansowo, czy też gminy w poczuciu realizacji zobowiązań międzynarodowych państwa zgodzą się na implementację unijnych reguł zarządzania gospodarka odpadami komunalnymi… --- W październiku mija dziewięć lat od podpisania unijnego pakietu „środowisko” przyjętego przez rząd Jerzego Buzka w ramach negocjacji przedakcesyjnych – teraz okazuje się, że ten pakiet na zasadzie dobrowolności musi jeszcze ratyfikować 2,5 tys. polskich gmin… Czy ktoś ma jeszcze jakieś złudzenia na to, że jednopunktowa podwyżka VAT okaże się wystarczająca i że dług publiczny przestanie lawinowo narastać?...
3: dwbxwjbxjw z IP: 213.25.175.* (2010-09-28 12:18)
tytul artykulu
4: społeczny rzecznik integracji europejskiej z IP: 83.8.55.* (2010-09-28 12:40)
Na łamach e-Serwisu Samorządowego PAP opublikowałem w październiku 2009 roku "list otwarty" w sprawie zaniechań w euro-reformowaniu polskiej gospodarki odpadami komunalnymi, który kończył się słowami: "W imieniu wszystkich tych co od lat słusznie ostrzegali przed skutkami zaniechań w reformowaniu tej dziedziny municypalnej - ufam, że podejmie Pan decyzje, które wykażą wolę wdrażania programu naprawczego co może być decydujące dla uniknięcia unijnych sankcji finansowych" .
Minęło niemal 12 miesięcy i opinia publiczna dowiedziała się z miesięcznym opóźnieniem z relacji prasowycho tym że od 16 lipca br. polski budżet jest codziennie zubożany o kwotę 40 tys. euro kar naliczanych dla Unii Europejskiej za brak ograniczenia deponowania odpadów na składowiskach. Na koniec roku suma wyniesie już 6,7 mln euro…
5: społeczny rzecznik integracji europejskiej z IP: 83.8.55.* (2010-09-28 12:42)
cd. Miesiąc przed naliczaniem kar - jeden z ministrów odpowiadał w interpelacji: „Należy jednak zauważyć, że zarówno resort środowiska, jak i pozostałe resorty dokładają wszelkich starań, by nie dopuścić do sytuacji nałożenia sankcji na Polskę. Podkreślenia wymaga także fakt, że sankcje wobec państw członkowskich za nieprzestrzeganie prawa ochrony środowiska, w tym kary pieniężne, są stosowane w ostateczności. Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy wszystkie etapy działań zapobiegawczych kończą się niepowodzeniem” .
2 sierpnia br. (a więc wtedy gdy kary unijne za bioodpady wynosiły już 2 880 000 zł) ważna osoba w Pańskiej administracji pouczała publicznie konstytucyjnego ministra środowiska: „jesteśmy nawet lepsi od państw unijnych, (…)„proponowane przez rząd zmiany w systemie gospodarki odpadami komunalnymi mogą zagrozić konkurencji na rynku śmieci” .
Wobec dotychczasowego "zbywania" mnie przez Pańskich urzędników - interesuje mnie w takim razie to - co PAN PANIE PREMIERZE MOŻE ZROBIĆ DLA POLSKIEJ RACJI STANU - bo z treści kolejnych "Założeń" do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (które to "założenia" mnożą się jak króliki) wynika, że strategii polityki w ochronie środowiska nadal nie wyznacza konstytucyjny minister środowiska – ale laicy z innych resortów...
Zdzisław Smolak – społeczny rzecznik przeprowadzenia euro-programu naprawczego dla polskiego systemu gospodarki odpadami komunalnymi
6: Remon Disek z IP: 83.27.147.* (2010-09-29 12:05)
Od dziesięciu lat powtarzamy, że unijne cele da się osiągnąć bez rewolucji - a ministerki uparcie cyklicznie wracają do zamiaru euro-reform systemowych, które przewrócą doskonały układ w którym wyciąga się 30 procentową rentowność nieosiągalną w naszej macierzy... Miejmy nadzieję, że ci którzy rozumieją istotę przedsiębiorczości odrzucą zmiany rujnujące eldorado z jakim mamy do czynienia w Polsce...
7: mafiosi z kamorry, cosa nostry i 'ndranghety z IP: 83.27.147.* (2010-09-29 12:11)
Śmieci nasze - opłaty Wasze - ot i cała tajemnica biznesu w którym władza publiczna nic nie ma do czynienia i gadania... Zostawcie nam śmieci - a my was już urządzimy... nawet euro-urządzimy... na cacy...
8: Koordynator OIUGZ z IP: 89.25.159.* (2010-10-07 17:39)
A dlaczego nie ma byc przetargow ??? czy to sa wlasnie ci innie w polsce ??? bo jak zwykle sa rowni i rowniejsi !!!
Pytanie tylko KTO w Rzadzie i w Parlamencie CHODZI za tym by nie bylo przetarfgow - jego trzeba przeswietlic i jego okolicznych - byle nie za wczesnie - bo bedzie jak z hazardem..." przeciez nie bylo przekretu..."??!!!
Drodzy Obywatele, choc ci nie czytaja tych naszych wypocin - bo ich wiele nie interesuje z zycia spoleczenstwa, a tylko seriale i... i... ale moze w koncu sie znajdzie grypa rozsadnych parlamentarzystow, ktorzy wiedz po co zostali wybrani i przez kogo i w ich imieniu zaczna dzialac , a nie w imieniu parti, obopjetne jakiej - WSZYSTKIE SA TAKIE SAME I JEDEN MAJA CEL === sowja i SWOICH kieszen - takim jeszcze jestesmy spoleczenstwem - i to jeszcze na dluuuuuuuuuuuugo !
Tak ze obojetne co sie stanie kary beda, bo nie da sie nadrobic 6 ciu lat w kilka misiecy.
I za to KTOSIE powinny zawisnac...
bo to czyste okradanie spoleczenstwa... !!!

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.