"Likwidacja sądów rodzinnych to cios dla dzieci"

autor: Ewa Ivanova16.07.2010, 03:00; Aktualizacja: 16.07.2010, 09:29
  • Wyślij
  • Drukuj

EWA WASZKIEWICZ o nowelizacji ustawy antyprzemocowej - Sędziom rodzinnym przybędzie wkrótce pracy. Już 1 sierpnia wchodzi w życie ważna nowela ustawy antyprzemocowej. Które z nowych obowiązków będą dla sędziów szczególnym wyzwaniem?

reklama



reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 35

  • 21: :))) z IP: 77.253.146.* (2010-07-17 12:14)

    sadownictwo rodzinne jest absolutnie zbyteczne,stanowiąc przechowalnie dla kiepskich sędziów.Całe to larum sędziów rodzinnych to wynik strachu przed orzekaniem w cywilnym i karnym. Obelgą jest twierdzeniem, iz sedziowie cywilni czy karni pozbawieni są wrażliwości i doświadczenia które pozwalałoby im trafnie orzekać w sprawach rodzinnych.W karnym mają dyżury aresztowe, wiec niech bedą też w cywilnych dla spraw nagłych.

  • 22: Zofia S z IP: 79.162.87.* (2010-07-17 00:35)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 23: niq z IP: 217.76.122.* (2010-07-16 18:02)

    Matko Boska! Pomysł likwidacji sądów rodzinnych oznacza, że wszyscy ci sędziowie ponownie orzekać będą w sprawach cywilnych. Od lat wiadomo, że sędziowie sądów rodzinnych dzielą sie na dwie kategorie: tych z powołania (wobec nich jestem pełen szacunku) i tych, którzy w innych wydziałach sobie nie radzili. Sami sobie odpowiedzcie, których jest więcej. Zły pomysł.

  • 24: Antek z IP: 83.2.210.* (2010-07-16 14:15)

    do "PRAWNIKA"
    Jeżeli orzekasz w cywilnym lub karnym to idź do rodzinnego, będziesz miał dwa w jednym. Wszyscy odpoczywają, tylko Ty dzielisz majątek dorobkowy? Wielka sprawa, nie ma co, to już spadki i działówki Ci odpadły? Zasądź alimenty, teraz już nie ma ugód, toczą się zażarte procesy. Jakoś się nie awansowało, stąd chyba frustracja.

  • 25: PRAWNIK z IP: 79.186.113.* (2010-07-16 12:19)

    Rozumiem frustrację sędziów rodzinnych. Odpadną stanowiska i trzeba będzie może orzekać w sprawach o podział majątku dorobkowego ,a nie alimentówkach ,które w 96 % kończą się ugodami. Dlaczego wszyscy tylko chcą orzekać w sprawach rodzinnych a nie gospodarczych czy cywilnych.Można jeszcze odpocząć w księgach wieczystych, rejestrach,ubezpieczeniach i pracy .Sędziowie dobrze wiedzą o co chodzi.Płaca karnistów i cywilistów jest równa.

  • 26: wjw z IP: 95.40.202.* (2010-07-16 09:28)

    Najlepiej to zlikwidować całe sądownictwo i wprowadzić w ich miejsce Sądy Boże. Po siekierce stronom i na ubitą ziemię.

  • 27: Horacy z IP: 195.187.152.* (2010-07-16 09:20)

    Pomysł ministerstwa o możliwości łączenia wydziałów rodzinnych z cywilnymi w małych sądach jest słuszny. Nikt mnie nie przekona, że racjonalne jest istnienie jedno czy dwuosobowego wydziału rodzinnego, gdzie przewodniczący otrzymuje dodatek funkcyjny za to, że zarządza sam sobą. Twoga sędziów rodzinnych wynika z tego, że orzekają na podstawie tzw. prawa opowiadanego i nie mają pojęcia o przepisach prawnych. Zmiany w prawie, jakie nastąpiły od czasu, gdy zdawali egzemin sędziowski - to dla nich kosmos. Zresztą, do wydziałów rodzinnych trafiają sędziowie, którzy nie radzą sobie w innych wydziałach, taka jest prawda.

  • 28: obserwator z IP: 92.27.76.* (2010-07-16 09:16)

    Uważam to zdanie w artykule za nieprzemyślane : "np. w razie zagrożenia życia dziecka wyrażamy zgodę na zabieg chirurgiczny, gdy jego rodzice, np. świadkowie Jehowy, nie godzą się na operację lub transfuzję krwi."

    Są metody alternatywne dostępne w ośrodkach leczenia i to rodzice, jako prawni opiekunowie mają pełne prawo decydować jaką formę leczenia uznaną w świecie medycznym podejmą. A jeśli chodzi o zagrożenie życia, to każda metoda niesie ze sobą ryzyko. Metoda leczenia polegająca na przetaczaniu krwi jest obarczona ryzykiem utraty życia lub zdrowia. Jest wiele przypadków śmiertelnych będących wynikiem właśnie przetoczenia krwi. Świadkowie Jehowy to ludzie odpowiedzialni i podejmujący przemyślane decyzje. Zgadzają się na operacje, chcą być leczeni. Tyle tylko, że metodami bez przetaczania krwi. Tak więc to niefortunne zdanie powinno być z artykułu usunięte. Żaden sędzia, czy prawnik, czy nawet lekarz, nie jest w stanie określić w 100%, że pacjent który przyjmie transfuzję krwi będzie żył, a ten, który się na nią nie zgodzi, umrze. Ostateczna ocena ryzyka i wyboru metody leczenia należy do pacjenta, lub prawnego opiekuna dziecka.

  • 29: Max z IP: 83.23.240.* (2010-07-16 08:49)

    @t, raczej wstydź się za to co tutaj napisałeś.
    Jakie posiadasz kwalifikacje, wiedzę i doświadczenie, aby ośmielić się w ten sposób oceniać sędziego, który na codzień zajmuje się sprawami rodzinnymi? Myślisz, że kierownik sekcji nie dostanie dodatku funkcyjnego? To wszystko są zmiany dla zmian...nie przyniosą niczego dobrego...ewentualnie mogą zaszkodzić. Przy obecnej nadprodukcji bubli ustawowych, rosnącym wpływie spraw i rekrutacji nowych sędziów spośród asystentów i rreferendarzy specjalizacja w sądownictwie jest niezbędna.

  • 30: Antek z IP: 83.2.210.* (2010-07-16 08:44)

    Zniszczyć jest łatwo, rozwali się wszystko - bardzo łatwo. Statystyka nie jest miernikiem pracy sędziego rodzinnego. Rozliczają nas np. z ilości spraw na wokandzie. Gdy trzeba przesłuchać dziecko, to nie da się go zasypać pytaniami jak dorosłego. Musi się to odbyć poza salą rozpraw w tzw. Niebieskim pokoju, gdzie są odpowiednie warunki. Dziecko się boi, trzeba mu stworzyć odpowiednią atmosferę, uspokoić i zadawać takie pytania, aż się uspokoi i otworzy. To ustawodawca dodaje nam pracy i nakazuje pytanie dziecka w sprawach np. dotyczących jego majątku. Czy 13 letnie dziecko ma dostateczne rozeznanie co do finansów i zarządu jego majątkiem? Mając na wokandzie kilka spraw z zakresu władzy rodzicielskiej też mamy obowiązek przesłuchania dziecka. Skłócone rodziny, dziecko jako ofiara nieodpowiednich zachowań rodziców. Całe postępowanie wykonawcze to dziesiątki posiedzeń, tych statystyka nie uwzględnia.
    Musimy znać kro, kpc, kk, kpk, upn i masę ustaw według których orzekamy. No i nie wolno zapomnieć o ustawie o ochronie zdrowia psychicznego. Tam gdzie jest szpital psychiatryczny sędziowie spędzają mnóstwo godzin na przesłuchaniach biednych pacjentów, nie mówiąc już o warunkach w jakich sędzia rodzinny to czyni. Często przy łóżku pacjenta, który jest zabezpieczony mechanicznie i ...pampersem. Musi przesłuchać pacjenta w ciągu 48 godzin od daty wpływu zawiadomienia szpitala, dochować pozostałych terminów z ustawy. Dyżury z policją, strażą graniczną, PCPR. Opieka, kuratela - to też wykonastwo.
    Bez problemu możemy orzekać w rozwodach, ustalenie rozkładu pożycia to pestka. My i tak orzekamy o władzy rodzicielskiej, alimentach. Może Ministerstwo pomyślałoby ile zaoszczędzi na etatach cywilistów z SO, odciążając ich od orzekania w rozwodach. Wtedy dopiero będzie oszczędność i wyjdzie przerost obsady. 300 wydziałów rodzinnych w Polsce, tylu przewodniczących wydziałów i dodatek rzędu 700zł miesięcznie. Dla tych pieniędzy " zaoszczędzonych" przez MS ludzie będą czekać miesiącami na wyznaczenie ich spraw, legnie w gruzach cały dorobek doświadczonych sedziów...ale to nie będzie nasza broszka. My szybko "douczymy" się w sprawach cywilnych i wydawania w większości nakazów i klauzul. Orzekałem w cywilnym, karnym... jestem otwarty na zmiany, cały czas sie uczę.
    Z drugiej strony z moim doświadczeniem mogę w każdej chwili przejść do adwokatury i specjalizować się w sprawach rodzinnych. Będę dobrze wiedział jak poprowadzić sprawę klientowi i zarobię na swoje utrzymanie.
    Skoro w MS nikt nie konsultuje zmian z sędziami rodzinnymi zobaczymy jak "poprawi się" stan sądownictwa. Wystarczy już teraz wejść do wydziału cywilnego i karnego i zobaczyć jak wygląda ta masówka. Czas kończyć...szkoda słów i nerwów. W końcu mam urlop :))) Pozdrawiam sędziów rodzinnych.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

reklama