"Teraz więcej osób powinno dostać się na aplikacje"

18.09.2009, 03:00; Aktualizacja: 18.09.2009, 09:37

Trzy pytania do PIOTRA SCHRAMMA, wspólnika i adwokata w kancelarii Gessel - Niższe limity to kolejna próba szerszego otworzenia drzwi do zawodów prawniczych i w tym roku na aplikacje powinno dostać się więcej osób niż w 2008 roku. O tym jednak, czy się powiedzie, zadecyduje równolegle stopień trudności pytań egzaminacyjnych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (74)

  • naród adwokatów ?(2009-09-21 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    .



    Czy to prawda, że zdawalność oscyluje ok. 100% ?





    .

    Odpowiedz
  • Dodo(2009-09-18 15:54) Zgłoś naruszenie 00

    do 35 Jedni mieli wujka adwokata we władzach korporacji inni nie i na egzaminie wstępnym w ramach odpowiedzi ustnej dostawali pytanie z malarstwa flamandzkiego no i musieli odpaść.

    Odpowiedz
  • dziwne to rzeczywiście(2009-09-18 20:31) Zgłoś naruszenie 00

    Słuszna uwaga,bo rzeczywiscie w 2007 roku egzaminy to byl jakis przekręt systemowy.
    Widocznie partyjne gwiazdeczki (niezasobne w wiedze i zdolnosci) postanowily poprawic swoj status dostajac sie np.do takiego NOTARIATU...

    Takze numerus clausus i kontrola egzaminu zawodowego dla tych "prawniczych elit" to w zasadzie konieczność...

    Odpowiedz
  • parias(2009-09-18 20:05) Zgłoś naruszenie 00

    ministerstwo jest niekonsekwentne, test na ogólnej był łatwy, dużo łatwiejszy niż ten z 2008 na korporacyjne, mimo, że ten pierwszy był tylko etapem, to przyjmując, że test sprawdza wiedzę, od kandydatów na sędziów i prokuratorów wymagało się dużo mniej wiedzy niż od kandydatów na radców i adwokatów.. to samo testy w egzaminach zawodowych w tym roku (na notariuszy) był banalny, znowu wiedza wymagana do jego zaliczenia zupełnie nie przystawała do tej wymaganej od kandydatów na egzaminy wstępne w 2008 r., to moim zdaniem też pewna niekonsekwencja. ja zdaje jutro i nie oczekuję łatwego egzaminu tylko takiego, żeby moje prawie 3 miesięczne przygotowania wystarczyły do pozytywnego zaliczenia. Jestem tegorocznym absolwentem, skończyłem uj z oceną bdb, mam za sobą praktyki w działach prawnych dużych przedsiębiorstw, prace w poradni prawnej dla niezamożnych, czy nie jestem przydatny do wykonywania zawodu radcy prawnego?, po prostu niech zrobią uczciwy egzamin, pozdrawiam

    Odpowiedz
  • szwed(2009-09-18 20:04) Zgłoś naruszenie 00

    druga sprawa ministerstwo jest niekonsekwentne, test na ogólnej był łatwy, dużo łatwiejszy niż ten z 2008 na korporacyjne, mimo, że ten pierwszy był tylko etapem, to przyjmując, że test sprawdza wiedzę, od kandydatów na sędziów i prokuratorów wymagało się dużo mniej wiedzy niż od kandydatów na radców i adwokatów.. to samo testy w egzaminach zawodowych w tym roku (na notariuszy) był banalny, znowu wiedza wymagana do jego zaliczenia zupełnie nie przystawała do tej wymaganej od kandydatów na egzaminy wstępne w 2008 r., to moim zdaniem też pewna niekonsekwencja. ja zdaje jutro i nie oczekuję łatwego egzaminu tylko takiego, żeby moje prawie 3 miesięczne przygotowania wystarczyły do pozytywnego zaliczenia. Jestem tegorocznym absolwentem, skończyłem uj z oceną bdb, mam za sobą praktyki w działach prawnych dużych przedsiębiorstw, prace w poradni prawnej dla niezamożnych, czy nie jestem przydatny do wykonywania zawodu radcy prawnego?, po prostu niech zrobią uczciwy egzamin, pozdraiwam

    Odpowiedz
  • szwed(2009-09-18 19:49) Zgłoś naruszenie 00

    do wszystkich mądrali, którzy uważają, że testy to jest policzek na inteligentnego człowieka albo że skoro podali wykaz to egzamin jest w zasadzie formalnością... zapraszam jutro na egzamin. Otóż ciekawi mnie wynik zdającego, który ma zamiar nastrzelać 50 procent odpowiedzi, ale nie przypuszczam, żeby byl pozytywny. Co do wykazu to zawiera on 43 pozycje, jest to bardzo dużo i w zasadzie pokrywa się z programem 5 letnich studiów. co do poziomu zdających, moim zdaniem zdać powinien każdy kto się solidnie przygotował, natomiast egzamin co był rok temu był zbyt trudny, a liczba skutecznie zakwestionowanych pytań świadczy, że był zrobiony po to właśnie aby najwięcej ludzi oblać.

    Odpowiedz
  • Sanczo(2009-09-18 17:32) Zgłoś naruszenie 00

    Czyżby pan Schramm nie miał co robić w swojej kancelarii, że udziela jakichś wywiadów nt. naboru na aplikacje ? Co tych adwokatów ciągle tak strasznie obchodzi, kto i dlaczego się dostanie. Niech się zajmą swoimi sprawami, bo nabór to od paru lat nie jest sprawa korporacyjna, a należąca do państwa. Im bardziej korporacje z dala od naboru, tym lepiej dla wszystkich.

    Odpowiedz
  • ;)(2009-09-18 16:09) Zgłoś naruszenie 00

    pytanie z malarstwa flamandzkiego jest istotne :) - miłego piątku. Trzymam kciuki jutro :)

    Odpowiedz
  • zdrowy rozsądek(2009-09-18 15:30) Zgłoś naruszenie 00

    że pracowali za 800 zeta to chyba żaden powód do dumy. chory system i tyle.

    Odpowiedz
  • ***(2009-09-19 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    @eee
    Na dzień dzisiejszy stypendium podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych, chyba że ustawodawca pomajstruje jeszcze przy ustawach podatkowych. Jest przychodem osoby fizycznej, nie ma go wśród stypendiów wymienionych w przepisach o zwolnieniach przedmiotowych. Zaliczki powinna odprowadzać miesięcznie KSSIP, a obowiązek ten nakłada na nią uPodDoch w art. 35.
    @szwed
    Nie zapominaj, że test był tylko I etapem, a później były kazusy. No i oczywiście limit 300 miejsc. Bez względu na wszystko zdawalność nie mogła przekroczyć 20 %.

    Odpowiedz
  • Adw(2009-09-18 14:47) Zgłoś naruszenie 00

    @ 35

    Prawdziwa weryfikacja? A czy ona już nie nastąpiła? Jedni zdobyli rynek, inni nie. Jedni zarabiają rewelacyjnie, innym nie starcza na utrzymanie. Jedni są w stanie dostać się na aplikację, inni nie.

    Ale rozumiem, że weryfikacja, w której samemu zostało się negatywnie zweryfikowanym, nie jest prawdziwą weryfikacją?

    Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie...

    Odpowiedz
  • an(2009-09-18 14:46) Zgłoś naruszenie 00

    znam ludzi po UJ - ( st. dzienne ), którzy sobie nie radzili w prostych czynnościach w pracy w KA i znam ludzi, którzy ukończyli studia ( zaoczne ) - na innych uczelniach - którzy potrafili, tak przygotować pisma procesowe itp., że sędzia siedział w komentarzach, aby przygotować się do sprawy. Dziś Ci ludzie są dobrymi adwokatami i radcami - na brak pracy nie narzekają - do każdej sprawy potrafią się dobrze przygotować, są na bieżąco z przepisami. I jeszcze raz pragnę zaznaczyć studiowali zaocznie, w KA pracowali po 10 - 12 godzin za 800 zł / o umowieo prace można było tylko pomarzyć/ zdobyli doświadczenie. WARTO BYŁO!! Wszystko zależy od człowieka- żadna uczelnia studentowi łopatą wiedzy nie nałoży - chcesz - to się ucz - jeśli nie to do kogo te pretensje?

    Odpowiedz
  • Michał(2009-09-18 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    dzieci prawników lekarzy- to powód do dumy, a co mam mamy mieć kompleksy, że nie jesteśmy dziećmi robotników o i sklepikarzy

    Odpowiedz
  • sprawiedliwy(2009-09-18 07:58) Zgłoś naruszenie 00

    do 1..spokojnie - bez przesady,tego typu wypowiedzi są juz nudne.A dzieci architektów ?lekarzy?, czemu o tym nie mówimy? bez wątpienia nie powinni dostać się wszyscy zdający, bo wszyscy nie znajdzą dla siebie miejsca na rynku usług prawniczych.
    Ale z drugiej strony myślę, że biedni adwokaci , radcowie ucieszą przecietnego obywatela, przecież fajnie:) jak inni też nie mają.

    Odpowiedz
  • Może kiedyś Aplikant...(2009-09-18 08:07) Zgłoś naruszenie 00

    Jutro się przekonamy...Łatwe czy trudne to zależy od formułowanych pytań testowych oraz braku błędów przy ich układaniu. Powodzenia wszystkim jutro piszącym..

    Odpowiedz
  • zzzz(2009-09-19 15:28) Zgłoś naruszenie 00

    jakie były dziś pytania ? trudne ?

    Odpowiedz
  • cha cha!(2009-09-19 20:01) Zgłoś naruszenie 00

    Korporacja radcowska tak odważnie się rozpędziła,że postanowiła nawet dać zawód prawniczy każdego,kto tylko tego chce.
    Za ile to co prawda inna sprawa.
    Tak samo jak i to,że to w tym państwie jest w zasadzie nie do zrealizowania.

    Odpowiedz
  • lexpistols(2009-09-19 14:45) Zgłoś naruszenie 00

    do 33,pierdu pierdu, ja mam taką sprawę o rozwód, reprezentuje żonę, która w kompie znalazła zdjęcia męża z kochanką jakieś 50 fotek w niedwuznacznej sytacji, może chcesz wystąpić za stronę przeciwną kozaczku, możesz być mega sędzia sądu najwyższego a w takiej sprawie nic nie zrobisz...,

    Odpowiedz
  • Kozak(2009-09-18 13:50) Zgłoś naruszenie 00

    Do 34 potwierdzić opinię albo jej zaprzeczyć można tylko w praktyce np. na sali sądowej a ja tu widzę bardziej filozofów - mentorów niż praktyków prawa, którzy starają się za wszelką cenę nie dopuścić do prawdziwej weryfikacji.

    Odpowiedz
  • ?(2009-09-21 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    ja uwazam,ze egz.powinien byc powtorzony.
    jesli nie bedzie selekcja juz na pierwszym kolokwium
    i po co to komu?

    przeciez korporacje nie zarabiaja na czesnym??

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane