● Rząd przyjął program pomocy dla rolników poszkodowanych w tegorocznej powodzi. Czy w Polsce powinien powstać system ubezpieczeń od skutków klęsk żywiołowych?

– Rolą państwa powinno być zachęcenie ubezpieczycieli do stworzenia we współpracy z nim systemu umożliwiającego obsłużenie tysięcy poszkodowanych w wyniku anomalii pogodowych, w szczególności powodzi i huraganów. System ubezpieczeń od skutków klęsk żywiołowych mógłby uwolnić państwo od nieprzewidywalnych, wysokich kosztów takich zdarzeń. Poszkodowanym zaś umożliwiłby sprawne przywrócenie stanu ich mienia sprzed klęski.

● Widzi pan potrzebę uchwalenia specjalnej ustawy regulującej zasady nowego systemu?

– Dziś przepisy regulują w sposób ogólny umowy ubezpieczenia chroniące od ryzyk żywiołowych. Są one podstawą zawierania dobrowolnych polis na zasadach komercyjnych. System obowiązkowych ubezpieczeń katastroficznych w części ogólnej mógłby opierać się na funkcjonujących przepisach. Jednak definicje warunków ubezpieczenia oraz zasady likwidacji szkód wymagałyby ujednolicenia, co wiązałoby się z koniecznością powstania nowego prawa. Odrębna ustawa powinna określić także konsekwencje braku zawarcia umowy ubezpieczenia. Kontrola spełnienia tego obowiązku musi spoczywać na organach administracji państwowej.

● Obowiązek wprowadzenia ubezpieczeń katastroficznych budzi kontrowersje.

– Obowiązek posiadania ubezpieczeń od klęsk żywiołowych będzie skutecznym krokiem do zapewnienia ich powszechności. Konsekwencją braku obligatoryjności stanie się mała liczba ubezpieczonych, a przez to stosunkowo wysoka cena tego ubezpieczenia.

Doświadczenia wskazują, że niski poziom składki, niewsparty obowiązkiem posiadania ubezpieczenia i centralną kontrolą jego spełniania, nie gwarantuje powszechności ochrony.