● Minister sprawiedliwości chce zreformować nadzór administracyjny nad sądami. Czy proponowane przez ministra Andrzeja Czumę rozwiązania satysfakcjonują sędziów?

– Najwyższy już czas, żeby przestać mówić o reformie wymiaru sprawiedliwości. Obecnie mamy już 17. ministra sprawiedliwości. Minęło już 20 lat nowego ładu demokratycznego, a my ciągle w wymiarze sprawiedliwości mamy te same problemy. Zastanawiamy się, czy zwiększyć uprawnienia samorządu sędziowskiego, czy zmniejszyć. Jak zwiększymy, to przychodzi nowe kierownictwo resortu i ponownie je zmniejsza. Od 2001 roku było już 26 nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych. Wymiar sprawiedliwości potrzebuje ministra, który nie wprowadzałby kolejnej reformy, a dał sędziom narzędzia w postaci zmiany procedur, przepisów, które pozwoliłyby im przyśpieszyć prowadzone postępowania i lepiej zorganizować własną pracę. To stanowiłoby skuteczne panaceum na obecny kryzys w sądownictwie.

● Czego więc konkretnie sędziowie oczekują od ministra?

– Przede wszystkim uwzględnienia głosu środowiska w przeprowadzaniu zmian dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Zmiany te nie powinny być wprowadzane na zasadzie dyktatu władzy wykonawczej, lecz koncyliacyjnych ustaleń przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa oraz organizacji sędziowskich. KRS powinna także otrzymać prawo inicjatywy ustawodawczej.