statystyki

"Przy poświadczaniu adwokat zawsze musi widzieć oryginał dokumentu"

autor: Ewa Grączewska-Ivanova09.04.2009, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Trzy pytania do ... JERZEGO NAUMANNA, adwokata, prezesa Wyższego Sądu Dyscyplinarnego przy Naczelnej Radzie Adwokackiej - Senat pracuje nad propozycją zmian w zakresie uwierzytelniania dokumentów przez pełnomocników. Czy to dobry pomysł, aby m.in. adwokaci mogli poświadczać dokumenty składane w sądach i w urzędach?



- Sankcjonowanie normą prawną poświadczania za zgodność z oryginałem składanych przez adwokatów dokumentów w procesie jest z punktu widzenia sądów oraz stron procesowych sporym ułatwieniem. Jednocześnie stanowi nie lada wyzwanie dla adwokatów. Idzie tu o odpowiedzialne podejście do podejmowanych czynności zawodowych. Wziąwszy pod uwagę, jakie znaczenie dowodowe w procesie ma dowód z dokumentu - w każdej z procedur - adwokat, poświadczając kopię, bierze na siebie odpowiedzialność za wiarygodność dowodów, na podstawie których sąd wydaje orzeczenie.

● Co w praktyce oznacza taka odpowiedzialność?

- Choćby to, że takie poświadczenie może być dokonane zawsze i tylko wtedy, gdy przed poświadczającym adwokatem leży kopia obok oryginału. Zdarza się, że niektórzy adwokaci zaniedbują ten obowiązek. Trzeba zatem od razu powiedzieć, że w razie nieprawidłowości w poświadczaniu - po usankcjonowaniu takiej czynności normą prawną, a nie jak obecnie - wyłącznie prawem kaduka - w grę wejdzie odpowiedzialność karna za poświadczenie nieprawdy. Powstaje dodatkowo pewien problem z poświadczeniem dokumentu, którego oryginał został podrobiony albo przerobiony.

Wprawne oko często potrafi tego rodzaju fałszerstwo wychwycić, ale adwokaci nie przechodzą szkolenia w zakresie badania autentyczności dokumentów, więc pole błędu - albo błędu rzekomego - wydaje się spore.

● Czy z tego powodu lepiej zachować obecne przepisy i dość niejednoznaczną praktykę?

- Propozycja senatorów jest słuszna. Wymaga jednak, jak się wydaje, równoległego wprowadzenia wielu zmian, a nie tylko dodania po jednym paragrafie w procedurach. Zawsze mi się wydawało, że jeśli adwokat składa przed sądem dokument w odpisie czy kopii i oświadcza, że jest on zgodny z oryginałem, to takie oświadczenie złożone wobec sędziego (i odnotowane w protokóle) ma o wiele, wiele większą moc niż dziewięć podpisów i jedenaście pieczątek. Ale prawidłowość procesu sądowego zależy wyłącznie od poczucia odpowiedzialności jego uczestników, w tym adwokatów, za realizowane czynności. Słowem: od etyki zawodowej nigdy nie da się uciec.






  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 10

  • 1: Adw. z IP: 79.190.255.* (2009-04-09 09:43)

    Adwokat ma poświadczać zgodność z oryginałem, a nie autentyczność i materialną prawdziwość dokumentu. Innymi słowy adwokata ma potwierdzić, iż w sposób prawidłowy obsłużył ksero i tyle.

  • 2: mg z IP: 83.21.3.* (2009-04-09 10:05)

    tak racja!

  • 3: Świat postawiony na głowie! z IP: 83.27.99.* (2009-04-09 11:34)

    Aha - najpierw więc sprokurujemy sobie "poświadczoną kopię" nieistniejącego oryginału, a potem - gdy druga strona zażąda okazania oryginału, to ten nagle "zginie". A sąd cóż ? Bedzie musiał uznawać "poświadczoną kopię" za oryginał, bo żadnym innym dokumentem nie bedzie dyspionował. Jesteśmy pierwszym krajem na świecie, który przyznaje moc urzędowego poświadczenia kopii dokumentów podmiotom z istoty swego zawodu stronniczym, a więc takim, którym zależy na wyprodukowaniu kopii nieistniejacych dokumentów, np. pomocnych w wygraniu sprawy. Bo jak skazać za poświadczenie nieprawdy adwokata, który uwierzytelnił np. kopię pokwitowania, jeśli adwokat oświadczy, że oryginał tego pokwitowania mu zginął ? Zostanie tylko urzędowo poświadczona kopia, której żadnym innym dokumentem nie bedzie można zaprzeczyć. Gratuluje adwokatom.

  • 4: mandżaro z IP: 94.254.251.* (2009-04-09 12:17)

    jeśli to taki problem uzyskać notarialne poświadczenie za zgodność to czemu nie ułatwić ludziom życia i umożliwić zrobienie tego w sądzie wraz ze składaniem dokumentów. Jeśli ktoś ma oryginał to co za problem pokazać go w sądzie i tyle. Byłoby to urzędowe poświadczenie i odpada zarzut stronniczości bo sąd jest neutralny.
    Ewentualna drobna opłata byłaby dochodem budżetu.

  • 5: Adwokat z IP: 77.79.194.* (2009-04-09 13:54)

    Najczęściej nikt nie kwestionuje, że przedłożone w piśmie pismo jest wierną kopią oryginału, nie ma zatem problemu z wykazaniem okoliczności zawartch w dokumentach prywatnych. Jeśli sąd lub przeciwnik tego zarząda, to zawsze można w sądzie przedstawić oryginał dokumentu.
    Dawanie tak szerokich komeptencji adwokatom i radcom jest nie tylko niepotrzebne, ale i nieodpowiedzialne. Potrafię sobie wyobrazić czlonków palestry i korporacji radcowskiej, którzy będą stemplować również takie kwity, których oryginałów na oczy nie widzieli... no bo klient prosi. Jak się bierze z asprawę kilkadziesiąt tysięcy, no to człowiek jest gotowy nagiąć się... Zostańmy z tym co było. Oryginał to oryginał, kopia poświadczona tylko przz notariusza lub w przewidzianym obecnie trybie (sąd, itd...)

  • 6: kuklux z IP: 194.54.25.* (2009-04-09 19:37)

    Adwokat - a kto niby w sądzie poświadcza za zgodność, bo chyba nie sędziowie w przerwach pomiędzy rozprawami.

  • 7: Radca prawny z IP: 217.173.185.* (2009-04-10 11:14)

    do Adwokat
    "Jak się bierze z asprawę kilkadziesiąt tysięcy, no to człowiek jest gotowy nagiąć się..." jeżeli ktoś nawet za kilkanaście tysięcy jest w stanie się "nagiąć się" bo klient prosi, ryzykując prawo utraty zawodu i więzienie to jest dla mnie nie tylko nieuczciwa osobą ale i idiotą.
    Poza tym notariuszowi też można teoretycznie dać kilkanaście tysięcy złotych łapówki żeby się "nagiął".

  • 8: sd z IP: 83.11.26.* (2009-04-10 19:33)

    Ad wypowiedzi zamieszczonej pod poz. 6: w postępowaniu cywilnym strona powołująca się w piśmie na dokument (ściślej - na dowód z dokumentu) obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą. Przeciwnik będzie mógł przejrzeć ten dokument w sekretariacie sądu a także zażądać wydania mu uwierzytelnionego przez sąd odpisu (za opłatą kancelaryjną w wysokości 6zł).Kwestie te reguluje przepis art. 9 i 128 Kodeksu postępowania cywilnego oraz art. 77 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Jeżeli strona dołączy do pisma poświadczony urzędowo odpis lub wyciąg z dokumentu urzędowego, a sąd uzna za konieczne przejrzenie oryginału - zarządzi, by go dostarczono na rozprawę, albo by przejrzał go sędzia wyznaczony lub cały skład sądu (art. 250 Kpc). Wynik tej czynności procesowej utrwalony zostanie w protokole rozrawy.Jest on dokumentem urzędowym. Strony mogą otrzymać uwierzytelniony przez sąd odpis protokołu. Sposób zaprzeczenia przed sądem prawdziwości dokumentu prywatnego uregulowany jest w przepis ie art. 253 Kpc. Sposób badania przez sąd prawdziwości pisma reguluje art. 254 Kpc. Osoba, od której pimo (dokument prywatny) pochodzi może być wezwana przed sąd celem napisania podyktowanych wyrazów.

  • 9: kuklux z IP: 194.54.25.* (2009-04-10 20:02)

    genialne. Wystarczy znaleźć znajomego który ma akurat sprawę w sądzie. Podrzuca mu się dokumenty, które ten dołącza do sprawy (nieważne że nie są związane w ogóle z postępowaniem) a potem wnosi się o odpisy dokumentów złożonych do akt i ma się urzędowo poświadczony dokument po 6 zł sztuka. na końcu odbiera się oryginał zamieniając go na ksero. genialne.

  • 10: pd z IP: 79.187.95.* (2009-04-17 11:24)

    Po co potwierdzać ? Wystarczy ,że nieuczciwy adwokat złozy kopię uznana przez Sąd za zgodna bez okazania oryginału .Swobodna ocena dowodów . Sąd bez potwierdzenia za zgodność i bez okazania oryginału da wiare adwokatowi a potem bedzie wyrokował na podstawie jakiejś kserokopii przedłozonej przez nieuczciwego adwokata dając jemu wiarę ze względu na zawód zaufania publicznego . I jesteś ugotowany !

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie