- Nie. Sądy administracyjne już dosyć dawno korzystają z takiego uprawnienia. Do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) trafiło już zresztą sporo wniosków polskich sądów administracyjnych. Przy czy należy podkreślić, że podstawa prawna zadawania pytań prejudycjalnych w tym przypadku jest inna. Podstawa prawną dla sądu administracyjnego jest art. 234 TWE. Należy podkreślić, że sądy administracyjne I instancji, które mają wątpliwości co do ważności i wykładni norm prawa wspólnotowego, mogą, ale nie muszą, kierować pytania do ETS. Jeżeli jednak wątpliwości ma Naczelny Sąd Administracyjny, jest on zobowiązany do wystąpienia w sprawie z pytaniem prejudycjalnym.

• W jakim zatem zakresie dokonają się zmiany?

- Do rozstrzygnięcia była kwestia tzw. trzeciego filaru, czyli prawa karnego, Policji. W tym zakresie rzeczywiście nie było podstaw do występowania z pytaniami do ETS. I właśnie w tym zakresie nowa regulacja uzupełni tę lukę i w pełni znajdzie zastosowanie. Będzie to istotna zmiana jakościowa, dająca sądom powszechnym uprawnienie, z którego sądy administracyjne już od dawna korzystają.

• Czy uprawnienie do występowania z wnioskami do ETS jest istotnym elementem praktyki orzeczniczej sądów administracyjnych?

- Myślę, że jest to istotny element w działalności sądów administracyjnych. Oczywiście musimy mieć świadomość, że pytania prejudycjalne nie mogą być pytaniami masowymi. Obecnie sądy administracyjne stanową pewien system organów sądowych europejskich. Dlatego powinność stosowania przepisów wspólnotowych dotyczy również nas. Należy jednak podkreślić, że nie każda sugestia o konieczności złożenia wniosku do ETS zakończy się pytanie do Trybunału. Ostatecznie to zawsze sam sąd decyduje, czy występuje wątpliwość uzasadniająca skierowanie pytania prejudycjalnego. Obecnie trudno jest mi ocenić, czy tych pytań jest dużo czy mało, bo trudno było wypracować skalę porównawczą. Niemniej jednak sądy chętnie korzystają z tej instytucji i jest to zjawisko jak najbardziej pożądane.