• Został pan prezesem Stowarzyszenia Prokuratorów RP. Czy pod pana kierownictwem polityka realizowana do tej pory przez Stowarzyszenie się zmieni?

- W tym roku Stowarzyszenie będzie obchodziło dziesiątą rocznicę powstania. Tak długi okres funkcjonowania Stowarzyszenia pozwolił nam wypracować pewne wzorce postępowania i ustalić cele Stowarzyszenia. Pod moim kierownictwem wzorce te i cele na pewno się nie zmienią, bowiem będą kontynuowały najlepsze tradycje wypracowane przez byłych prezesów - Romana Wróbla i Krzysztofa Parulskiego. Stowarzyszenie powstało w celu reprezentowania środowiska prokuratorów, doskonale się w tym sprawdza i tutaj żadnej zmiany być nie może. Będziemy nadal walczyć o kształtowanie przepisów prawa, wzrost uposażenia prokuratorów, umacnianie praworządności i umacnianie niezależności prokuratury. Są to rzeczy fundamentalne, które będziemy kontynuować.

• A jakie są najważniejsze cele na najbliższe dni?

- Jednym z najważniejszych celów, który sobie stawiam na najbliższy czas, jest umiejscowienie prokuratury w konstytucji oraz wzrost wynagrodzenia prokuratorów, szczególnie tych walczących z przestępczością na tzw. pierwszej linii. Dążymy do tego od wielu lat i nasze dążenia nie zakończą się dopóty, dopóki prokuratura w konstytucji się nie znajdzie. Brak umiejscowienia prokuratury w konstytucji jest bowiem dużym błędem i brakiem. Funkcjonowanie tak ważnego organu, jakim jest prokuratura, nie może być regulowane tylko i wyłącznie ustawą.

• Z umiejscowieniem prokuratury w konstytucji wiąże się rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Czy Stowarzyszenie będzie popierało przygotowany w tym zakresie przez rząd PO projekt ustawy?

- Od samego początku istnienia Stowarzyszenia fundamentalnym postulatem było rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Uważaliśmy i uważamy, że jeśli mamy mówić o niezależnej prokuraturze w pełnym tego słowa znaczeniu, to takie rozdzielenie jest konieczne. Po wielu latach dążeń dopiero obecnie taki projekt ustawy został skierowany do prac sejmowych i Stowarzyszenie będzie go popierało, bowiem uważamy, że prokurator generalny nie powinien być politykiem. Tylko w takim wypadku możemy mówić o pełnej niezależności prokuratury.

• Projekt ten budzi jednak kontrowersje, także w środowisku prokuratorów. Jak Stowarzyszenie ocenia np. sposób wyboru prokuratora generalnego?

- Rzeczywiście, projekt ten przewiduje np., że jeden z kandydatów na prokuratora generalnego ma być przedstawiany przez Krajową Radę Sądownictwa, a prokuratorem generalnym może zostać np. sędzia. Budzi to nasz sprzeciw. Uważamy, że krajowa rada prokuratorów, która ma powstać, powinna mieć wyłączność na wskazywanie kandydata na prokuratora generalnego. Duże wątpliwości mamy również co do tego, żeby prokuratorem generalnym został sędzia, zwłaszcza teraz gdy mówi się, że ten zawód ma być ukoronowaniem kariery prawniczej. Uważamy, że na czele prokuratury powinien stać prokurator o odpowiednich kwalifikacjach i umiejętnościach. Mamy jednak nadzieję, że Stowarzyszenie będzie brało udział w parlamentarnych pracach nad tym projektem, które doprowadzą do zmiany tych wątpliwych zapisów.

• Czy Stowarzyszenie będzie walczyło także o niezależność finansową prokuratury? Na początku projekt przewidywał bowiem, że prokuratura będzie posiadała własny budżet, jednak ostatecznie do Sejmu trafił projekt ustawy, zgodnie z którym budżet prokuratury ma być częścią budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.

- Jeżeli powstanie odrębny urząd państwowy w postaci Prokuratora Generalnego, to oczywistością powinno być także to, że powinien być on odrębny finansowo. Prokuratura Generalna powinna mieć swoje źródła finansowania i nie mogą być one uzależnione od sposobu finansowania z Ministerstwa Sprawiedliwości. W przeciwnym razie trudno będzie stworzyć w pełni niezależną prokuraturę. Możemy oczywiście dyskutować nad tym, czy taka odrębność ma być wprowadzona od razu, czy po jakimś czasie. Powtarzam jednak, że docelowo Prokuratura Generalna powinna posiadać własny budżet.

• Projekt zakłada, że prokuratorzy funkcyjni będą powoływani na określoną kadencję, w ciągu której ich usunięcie będzie praktycznie niemożliwe. Czy takie rozwiązanie ma duże znaczenie z punktu widzenia niezależności prokuratury?

- Jest to jedno z fundamentalnych rozwiązań, które mają się przyczynić do niezależności prokuratury. Rozwiązanie to ma duży wpływ przede wszystkim na niezależność prokuratorów wykonujących określone czynności procesowe. Zniknie groźba nacisków politycznych, bowiem np. szef danej prokuratury będzie miał pewność, że jeżeli nie wykona danego polecenia mającego jakikolwiek charakter polityczny, to i tak pozostanie na swoim stanowisku. Oczywiste jest jednak to, że dopóki prokuratura jest instytucją hierarchicznie podporządkowaną, to i możliwość wydawania poleceń musi być pozostawiona. Polecenia dotyczące treści czynności procesowych wydawane prokuratorom przez ich szefów muszą mieć formę pisemną. Pisemne polecenie musi zawierać jednocześnie uzasadnienie. Dziś różnie z tym bywa.