• Senat postanowił w tej kadencji wykonać wszystkie zaległe wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Jak pan chce dokonać tego ambitnego zadania?

- Sytuacja jest naprawdę dramatyczna, urąga standardom państwa prawa. Trybunał stwierdza niekonstytucyjność przepisów, powstają luki prawne i nikt z tym nic nie robi. Dlatego postanowiliśmy nadrobić wszystkie zaległości do końca tej kadencji. Na wykonanie czeka ok. 100 wyroków Trybunału Konstytucyjnego, a do zamknięcia projektu przez Senat wymagane jest współdziałanie Sejmu i rządu. Przy realizacji części wyroków - tych systemowych i z konsekwencjami finansowymi dla budżetu - mimo najlepszych chęci nie powinniśmy postępować wbrew jego stanowisku. Jesteśmy jednak zdecydowani ten cel osiągnąć, nawet kosztem zdolności Komisji do wychodzenia z własnymi inicjatywami.

• Co już udało się dokonać?

- W poprzedniej kadencji Komisja Ustawodawcza rozpatrzyła 14 wyroków TK i przygotowała dziewięć inicjatyw ustawodawczych. Żadna nie wyszła jednak z Senatu do Sejmu i zgodnie z zasadą dyskontynuacji wszystkie projekty poszły do kosza. W tej kadencji rozpatrzyliśmy już 27 wyroków i skierowaliśmy 15 projektów ustawodawczych do Sejmu oraz postanowienie sygnalizacyjne do rządu w sprawie przedwojennych obligacji z apelem o jak najszybsze uporządkowanie tej sprawy.

• Na ile jest to realne?

- Po czterech miesiącach działalności muszę stwierdzić, że jest realny, gdyż w tej Komisji udało się nam praktycznie uniknąć sporów politycznych. W zasadzie ponad 90 proc. głosowań odbywa się jednogłośnie. My nie uprawiamy polityki. Wychodzimy z założenia, że nasze projekty nie są szczególnie kontrowersyjne, bo to Trybunał stwierdził, że niekonstytucyjny przepis trzeba natychmiast usunąć. Dzięki temu Komisja pracuje dużo sprawniej niż pozostałe. Jeżeli uda się utrzymać to tempo pracy, perspektywy są bardzo dobre. Tylko krok dzieli nas od tego, żeby w zakresie wyroków po 1 stycznia 2007 r. nie było zaległości.

• Czy inne organy wytrzymują narzucone przez pana tempo?

- Tylko dwie inicjatywy senackie Sejm zdążył rozpatrzyć w całości. Jedną z pierwszych decyzji Senatu obecnej kadencji była zmiana jego regulaminu i wprowadzenie nowego działu poświęconego realizacji wyroków TK. Istotne jest nowe postanowienie, które stanowi, że Komisja Ustawodawcza za pośrednictwem marszałka Senatu może zwrócić się do właściwych organów z wnioskiem o współpracę w realizacji wyroku. Są sprawy, w których Senat wie, że nie jest w stanie sam wykonać wyroku, bo nie wie, jakie mogą być tego skutki finansowe, np. co do obligacji przedwojennych, gdzie skutki finansowe mogą sięgać 5 mld zł. Pytamy wtedy, jaka jest opinia i plan rządu.

• Czy w tej sytuacji nie byłoby zasadne większe wsparcie ze strony Sejmu i rządu?

- Skala zaległości jest tak duża, że Senat, a zwłaszcza Komisja Ustawodawcza, z dużą radością przyjmie inicjatywę ustawodawczą z dowolnego źródła, która uruchomi realizację wyroków Trybunału. Obiektywnie najszybciej realizuje wyrok Trybunału inicjatywa rządowa. My już wtedy nie musimy występować o stanowisko rządu, nie sprawdzamy, czy regulacja jest niezgodna z przepisami UE. Co do aktywności obecnego rządu w tym zakresie to jeszcze za krótki okres, żeby dokonać oceny. Statystyka pokazuje, że w pracy poprzednich rządów realizacja wyroków Trybunału nie była priorytetem, czasami wręcz przeciwnie. Jest jednak taka wspólna maniera administracji rządowej, iż przy wyrokach wywołujących skutki finansowe nie zawsze jest on entuzjastą szybkiej realizacji tych wyroków.

• Jak układa się współpraca Komisji z rządem?

- W pracach Komisji nie będzie zasady, iż jeżeli rząd powie, że przewiduje własny projekt, my odstąpimy od naszego. Za każdym razem będziemy oceniać, czy deklaracja rządu wynika z chęci przygotowania projektu czy też dąży on do zrzucenia z siebie tego obowiązku, a przynajmniej odsunięcia go w czasie. Na bieżąco staramy się też mobilizować rząd do działania. Oprócz postanowień sygnalizacyjnych, dla przyspieszenia regulacji zwołujemy też specjalne posiedzenia komisji senackich z udziałem zainteresowanych.

• Czy działają państwo według określonego planu? Jakie są priorytety prac Komisji?

- Musieliśmy przyjąć jakąś datę graniczną. Wykonywanie wyroków Trybunału rozpoczęliśmy od tych wydanych po 1 stycznia 2007 r. W następnej kolejności sięgniemy do orzeczeń sprzed 1 stycznia 2007 r. Przystąpiliśmy już do wykonywania wyroków z 2008 roku. Jeżeli będziemy realizować je na bieżąco, wrócimy do starszych. Oczywiście zdarzają się sytuacje, że niektóre sprawy przyspieszamy, np. w związku z upływem terminu wejścia w życie orzeczenia lub ze względu na przedmiot regulacji. Szczególnie poważnie traktujemy nowelizacje kodeksów, regulacje podatkowe i zmiany związane z ubezpieczeniami społecznymi.

• Eksperci wytykają, że obecnie żaden organ nie ponosi odpowiedzialności za wykonywanie wyroków TK. Czy zasadne byłoby jej wprowadzenie?

- Konstytucja nakłada obowiązek wykonywania orzeczeń Trybunału na wszystkie organy, które dysponują inicjatywą ustawodawczą. W sposób uporządkowany dziś robi to tylko Senat. Takie same prawa mają jednak rząd, grupy posłów, komisje sejmowe, prezydent czy nawet obywatele w ramach inicjatywy obywatelskiej. Pytanie więc, na kim taka odpowiedzialność konstytucyjna miałaby ciążyć. Na pewno na tych organach, które są odpowiedzialne za prowadzenie polityki wewnętrznej kraju, czyli na Radzie Ministrów, Sejmie i Senacie. Teoretycznie już teraz za luki w prawie można ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą, z tym że za wszystkie błędy organów władzy publicznej płaci Skarb Państwa.

• Dlaczego projekty senackie ograniczają się tylko do problemów sygnalizowanych w wyrokach Trybunału?

- Takie wypowiedzi świadczą, że ich autorzy nie do końca rozumieją specjalną procedurę regulaminu Senatu dla realizacji wyroków Trybunału. Regulamin stanowi, że projekty oraz poprawki do nich mogą obejmować tylko zmiany zmierzające do wykonania orzeczenia Trybunału oraz ich niezbędne konsekwencje. W projektach senackich nie będzie więc regulacji dodatkowych. W tym trybie zajmujemy się tylko wyrokami Trybunału. Natomiast w trybie zwykłym senatorowie mogą oczywiście realizować swoje pozostałe inicjatywy ustawodawcze.

Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego

142 wyroki (w tym 69 o umorzeniu postępowania) wydał TK w 2007 roku

143 wyroki (w tym 39 o umorzeniu) wydał TK w 2006 roku

130 wyroków i postanowień sygnalizacyjnych oczekuje na realizację przez prawodawcę (dane TK)

OPINIE

JERZY STĘPIEŃ

prezes Trybunału Konstytucyjnego

Obowiązek wykonywania wyroków Trybunału ciąży przede wszystkim na Radzie Ministrów i parlamencie. Rząd powinien przygotowywać stosowne projekty ustaw wykonujących orzeczenia, zaś Sejm je sprawnie uchwalać. Konstytucja nie przewiduje mechanizmów umożliwiających Trybunałowi zobowiązanie prawodawcy do ustanowienia regulacji zgodnych ze standardami konstytucyjnymi. Wykonanie wyroku stwierdzającego niekonstytucyjność określonego przepisu leży praktycznie wyłącznie w gestii prawodawcy. Powinien on niezwłocznie podjąć wszelkie działania, jakie tylko są konieczne dla przywrócenia stanu konstytucyjności. Z uznaniem odnoszę się do nowelizacji regulaminu Senatu, niezwykle istotnej dla omawianej problematyki.

PIOTR WINCZOREK

profesor, konstytucjonalista, Uniwersytet Warszawski

Inicjatywę Senatu, by zrealizować wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, należy chwalić, gdyż Senat w tej sprawie wystąpił faktycznie jako ochotnik. Tymczasem należy ona raczej do rządu. Byłoby dobrze, gdyby działania Senatu były uzgodnione także z Sejmem i prezydentem. Oczywiście zobowiązanie Senatu nie ma charakteru prawnego i w tym sensie nie wiąże. Przyjęcie specjalnego trybu dla realizacji wyroków i ograniczenie inicjatywy senatorów w tym zakresie wynika z autonomii Senatu, może on sam regulować swoją pracę. Zrozumiałe jest przyjęcie daty granicznej, od której rozpoczęto wykonywanie wyroków, ale w głównej mierze takim kryterium powinny być charakter sprawy i data wejścia orzeczenia w życie.