- Jest to istotna zmiana w prawie budowlanym. Nie będą już wymagane pozwolenia na użytkowanie wybudowanych budynków. Oddawanie budynków do użytkowania będzie się odbywało na podstawie oświadczenia kierownika budowy i inspektora nadzoru inwestorskiego - jeżeli został ustanowiony, a także potwierdzenia projektanta, że do projektu nie były wprowadzone istotne zmiany. Zasadnicze uproszczenia obejmą też budowę obiektów, które nie oddziałują na środowisko. Zgodnie z nowelizacją budowa takich obiektów będzie odbywała się na podstawie rejestracji inwestycji. Nie będzie potrzebne pozwolenie na budowę. Oznacza to, że w trakcie rozpoczynania inwestycji budowlanej nie będzie potrzeby prowadzenia postępowania administracyjnego. Na etapie np. rejestracji projektu budowlanego osoby trzecie nie będą miały możliwości zaskarżenia podjętych rozstrzygnięć. Strony postępowania będą ujawniane wyłącznie na etapie wydawania decyzji lokalizacyjnej lub uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

• Czy na świecie są państwa, w których dopuszczalna jest budowa domu bez pozwolenia?

- Istnieją oczywiście państwa, gdzie nie ma pozwoleń na budowę. W Polsce nie wzorowaliśmy się na konkretnych rozwiązaniach przyjętych w jakimś państwie. Nowelizacja jest kontynuacją rozwiązań, które są w obecnie obowiązującym prawie budowlanym. Już dziś przecież niewielkie obiekty budowlane budowane są na podstawie samego tylko zgłoszenia. Nowelizacja poszerza więc te rozwiązania na większą liczbę obiektów.

• Rząd przygotował własny projekt, który w dużej mierze jest zbieżny z projektem przyjętym przez Sejm. Czy prace rządowe nie będą już kontynuowane?

- Projekt rządowy obejmuje przede wszystkim zmiany w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, czego nie ma w projekcie przyjętym przez Sejm. Projekt ten zostanie skierowany pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów. Konieczne będzie także uzyskanie opinii Komisji Europejskiej co do spójności tego projektu z prawem wspólnotowym.