zaloguj się do e-DGP

"Utwory w internecie tylko za opłatą"

skomentuj

Rozmawiamy z JANEM BŁESZYŃSKIM, specjalistą prawa autorskiego i prawa własności intelektualnej - Opłatami na rzecz twórców powinny zostać obciążone zarówno urządzenia kopiujące i nośniki cyfrowe, jak i dostęp do internetu.

Publikacja: 21 stycznia 2009, 03:00

Treść zablokowana

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.

Rejestracja jest darmowa!

Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.

Logowanie

Rejestracja › ‹ Logowanie › ‹ Zmiana hasła › ‹ Resetowanie hasła › ‹ Usuwanie konta

Rejestracja

Administratorem danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.) jest INFOR Biznes Sp. z o.o. z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa i INFOR PL SA z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa. Państwa dane osobowe będą przetwarzane przez INFOR Biznes Sp. z o.o. i INFOR PL S.A., w celu świadczenia usług, w celu archiwizacji, a także sprzedaży produktów i usług oferowanych przez spółki Grupy INFOR PL oraz dla potrzeb działań marketingowych podejmowanych przez spółki z Grupy INFOR PL w tym przez INFOR Biznes Sp. z o.o. lub INFOR PL SA, samodzielnie lub we współpracy z innymi podmiotami. Dane osobowe mogą być udostępniane spółkom z Grupy INFOR PL, jak i podmiotom współpracującym lub uprawnionym organom. INFOR Biznes Sp. z o.o. jak i INFOR PL SA zapewniają realizację uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w szczególności umożliwiają ich poprawianie, jak i uzyskanie informacji odnośnie przetwarzania danych.









Komentarze: 18

  • 1: Przesada i pazerność --a oto dowód......... z IP: 84.234.1.* (2009-01-21 07:17)

    w wiadomościach POLSATU usłyszałem ,ze jeśli nie skasuje pirackich nagrań to będę miał grzech! -problem w tym , że nagrania te wykonałem na tunerze telewizji polsat cyfrowy który to tuner ma wmontowany twardy dysk 160GB a tuner pozwala na zaprogramowanie audycji i programów które chcę nagrać! Czy to jest piractwo? czy Pol-sat takim sprzętem zachęca do piractwa? -wiem że mają prawo do emisji programów ale zachęcanie widzów do ich nagrywania to chyba.. .hm ,co mam o tym myśleć?- a co jeżeli nagrania np.: zespołu Ich Troje przekopiuje z Tunera TV POLSATU na CD i będę słuchał w aucie na własne potrzeby w odtwarzaczu. -- Kuba

  • 2: Przesada i pazerność --a oto odpowiedź z IP: 84.234.1.* (2009-01-21 07:26)

    > Uprzejmie informuję, że piractwem jest publiczne rozpowszechnianie treści bez zgody nadawcy. Do własnego użytku może Pan nagrywać programy za pomocą dekodera Cyfrowego Polsatu Echostar DVR 747.

  • 3: Krzysztof z IP: 78.8.9.* (2009-01-21 08:09)

    Problem polega na tym, że tworzeniem prawa i pomysłów na walkę z piractwem zajmują się ludzie, którzy o internecie niewiele wiedzą. Na to wszystko nakłada się jeszcze olbrzymia pazerność wszystkich w tym biznesie (spójrzcie na ceny płyt audio na amazon.com i porównajcie je z tymi samymi w polskich sklepach).

    Szkoda, że wszystkie zmiany prawa i pomysły na walkę z piractwem sprowadzają się w sumie jedynie do odbierania praw tych, którzy kupili oryginały i sprawianie, by korzystanie z nich było jak najmniej wygodne. Osobiście kupuję oryginalne płyty audio, ale szlag mnie trafia, gdy np. płyta jest tak cudownie zabezpieczona, że nie każdy czytnik CD z wieży jest w stanie ją odtworzyć, a żeby posłuchać jej na komputerze trzeba instalować oprogramowanie dostarczone na płycie, którego jakość jest żenująca.

  • 4: aagfh z IP: 195.187.152.* (2009-01-21 08:23)

    A przepraszam kto dziś w dobie zminiaturyzowanych odtwarzaczy mp 3 czy mozliwosci odtwarzania mp3 na komputerze do którego są podłączone niezłe głośniki będzie kupował CD ? CD to już przestarzałe urządzenie o ograniczonej pojemności, niepraktyczne. Ludzie wolą ściągać z internetu gdyż tak ściągnięte pliki gotowe są do użytku. Jeżeli byśmy zaś chcieli posiadać muzykę kupioną na CD w odtwarzaczu mp 3 musielibyśmy 1) pojść do sklepu 2 ) wydać kwotę piniędzy nieadekwatną do kosztów wyprodukowania CD. 3) wrócić do domu i w odpowiednim programie zripować w spośób właściwy muzykę z płyty - co zajmuje troche czasu i nie każdemu się udaje tak żeby jakość była zadowalająca. Wytwórnie przegapiły rewolucję cyfrową a teraz chcą zrobić wszystko żeby przetrwać - próbują cofnąć ludzi do czasów z przed ery mp3.

  • 5: Marta z IP: 158.75.2.* (2009-01-21 08:28)

    Przesada, pazerność i hipokryzja.
    Nie popieram piractwa, ale nie mogę zapomnieć kilku wypowiedzi, w tym autorstwa uznanych muzyków.
    W pierwszej autor wielu popularnych piosenek żalił się, że te wszystkie opłaty na RIA idą do kieszeni ludzi o zerowym wkładzie w muzykę, i co ciekawe, że ów muzyk zamiast dostawać kasę z praw autorskich jeszcze MUSI wpłacać składki członkowskie. Rewelacja! Nasz rodzimy muzyk powiedział podobne rzeczy, jedynie zagnieżdżone w polskich realiach.
    Kolejna kwestia znana już od dawna: muzyk ma tak mały zysk ze sprzedaży płyty, gdyż resztę zjada wydawnictwo, że bardziej by się opłacało mu sprzedawać utwory po 50gr w necie.
    Piractwo jest i będzie, a ochrona konsumenta tu już kuleje na potęgę. Podatek od internetu tylko by to dobił.
    A dla wszystkich "świętszych od Papieża" i płacących cudzymi pieniędzmi polecam portal Magnatune. Skąd osobiście słucham muzyki LEGALNIE i za darmo. Albo genialnego muzyka Hallasa, którego mam płyty. Ciekawe, że tym muzykom się opłaca

  • 6: Krzysztof z IP: 78.8.9.* (2009-01-21 08:40)

    @aagfh:
    Oczywiście, że tak. Jeśli chcemy walczyć z piractwem, to sprawmy, aby kupowanie muzyki i korzystanie z zakupionych utworów było łatwiejsze. Większość piractwa (moim zdaniem) bierze się z tego, że nie chcemy całej płyty, tylko np. jeden utwór z niej i nie chcemy go mieć za tydzień, tylko dziś, teraz.

    Nie chodzi o to, że prawa autorskie są niedopasowane do realiów. To raczej metody sprzedaży i promocji są zupełnie z innej bajki.

  • 7: audio-nie-feel z IP: 82.160.161.* (2009-01-21 08:48)

    Po pierwsze format mp3 oraz wszystkie inne formaty tego typu (znane i przyszłe), są formatami do zastosowania tylko i wyłącznie w "muzyce jednego sezonu" - hiphop, pani BS która sama nazywa się artystką, itp..
    Audiofile, którzy słuchają muzyki o większej wartości artystycznej - wymagają od twórców muzyki czegoś więcej niż umiejętności nagrania jednego kawałka będącego jednocześnie coverem jakiegoś klasyka. Osoby takie kupują rzecz, jaką jest płyta długogrająca tzw. LP. Wydana w realnej a nie wirtualnej formie, zawierająca w muzyce rozrywkowej także ważne elementy graficzne - czyli wzór płyty oraz okładkę. LP stanowi ponadto zbiór utworów stanowiących jakąś zharmonizowaną całość - tzw. dzieło. Pojedyncza 3 min. piosenka może być jedynie przygrywką dla debili do odtwarzania w sprzęcie, który z zasady nie nadaje się do słuchania MUZYKI. Mówię tu o odtwarzaczach mp3.
    Z tego też powodu stwierdzenie, że płyta CD (lub inna niewirtualna forma) jest na wymarciu - jest co najmniej nieuprawnione.

  • 8: audio-nie-feel z IP: 82.160.161.* (2009-01-21 08:56)

    cd. 7.
    Osobiście uważam, iż pobieranie opłat finansujących tantiemy od przeciętnego użytkownika internetu to daleko posunięta przesada. Po pierwsze, jako użytkownika internetu w ogóle nie interesują mnie jego zasoby muzyczne w formacie MP3. Ciężko pracuję na płyt CD zespołów, które uważam za dobre i rozumiem, że taka płyta musi kosztować te 50-60 zł - podobnie jak dobra książka. Problem z ceną płyt mają te osoby, które kupują płyty swoich "ulubionych zespołów", wiedząc jednocześnie, że nie są one warte tych 50 zł. Są to płyty, które można by porównać do listka papieru toaletowego - raz się człowiek podetrze, a potem trzeba to wyrzucić. Nie dziwi więc fakt, że oburzają się na kwotę 50-60 zł.
    Są w świecie szeroko pojętej muzyki rozrywkowej artyści, którzy nie mają problemu z piractwem mp3, lub jest on marginalny (bo ludzie kupują ich płyty) i są też "artyści", którzy nie są warci tych 50-60 zł, a ich muzyka może być w najlepszym wypadku słuchana z darmowej mp3 przez półinteligentów.

  • 9: Nie lubie zespołu Feel z IP: 195.187.152.* (2009-01-21 09:00)

    Do 7 nie zgadzam się z tobą. Mp 3 znajduje zastosowanie w każdym rodzaju/gatunku muzycznym gdzie liczy się zebranie dużego urozmaiconego zbioru utworów gotowych do odtworzenia
    czy w domu czy w samochodzie czy na imprezie. Co do jakości to wystarczy mieć dobrze zripowaną mp 3 320kb/s i nie słychac róznicy. co więcej istnieje wiele programów komputerowych które świetnie odtwarzają pliki mp 3 przy czym przetwarzają je w taki sposób że poprawiją doskonale jakość dzwięku. A prawdziwi Audiofile tez CD nie kupuja tylko wytłoczone nowoczesnymi metodami Winyle bo uważają że muzyka anologowa w ten sposób odtwarzana ma pełniejsze naturalne brzmienie.

  • 10: audio-nie-feel z IP: 82.160.161.* (2009-01-21 09:03)

    cd 8.
    Próba wyciągnięcia pieniędzy od każdego użytkownika internetu, który nie jest przecież z zasady "urządzeniem" służącym do kopiowania - tak jak jest to z nagrywarkami, magnetofonami kasetowymi, czystymi nośnikami - jest zwykłym złodziejstwem. Uważam, że opłaty takie mogą i powinny być pobierane tylko i wyłącznie od sprzedaży urządzeń służących do odtwarzania MP3 - a więc takowych odtwarzaczy oraz od oprogramowania służącego do ich odtwarzania na komputerze oraz ewentualnie organizacji która wprowadziła standard mp3 (dla mnie np. zupełnie niepotrzebny) oraz firm udostępniających sieci typu peer-to-peer.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter