Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego zakończyła prace nad projektem pierwszej księgi nowego kodeksu cywilnego. Jakie istotne zmiany w stosunku do obowiązujących przepisów wprowadza ten projekt?

- Zamiarem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego nie było tworzenie zupełnie nowego systemu prawa cywilnego, lecz jego kontynuacja w postaci nowego kodeksu. Istota zmian ma polegać na rozstrzygnięciu problemów spornych i wprowadzeniu nowych instytucji prawnych oraz pominięciu tych, które utraciły doniosłość społeczną. Opublikowany projekt zawiera pierwszą księgę zamierzonego kodeksu cywilnego. W tytule pierwszym wprowadzamy nowe klauzule generalne - zamiast zasady współżycia społecznego odwołujemy się do dobrych obyczajów, zasady słuszności i rozsądku. Tytuł pierwszy określa też pozycję kodeksu cywilnego w systemie prawa prywatnego. Wskazuje, że jest on fundamentem dla prawa prywatnego. Do tego, by zastosować kodeks cywilny do szczególnych przepisów, nie trzeba będzie odwoływać się w nich do kodeksu cywilnego.

W projekcie pojawił się rozdział dobra osobiste. Czy dzięki nowym regulacjom będą one lepiej chronione?

- Do tej pory osoba, której godność, cześć zostały naruszone, mogła korzystać z dwóch środków ochrony: majątkowych, czyli zadośćuczynienia pieniężnego za szkodę, i niemajątkowych, czyli złożenia oświadczenia w formie przeprosin, wyjaśniania. Koncepcja szkody wymagała wskazania uszczerbku majątkowego. Nie zawsze jednak przy naruszeniu dóbr osobistych do takiego uszczerbku dochodziło. Dlatego wprowadzamy nową instytucję: wydanie korzyści uzyskanych przez osobę, która dopuściła się naruszenia dobra osobistego. Jeśli będzie nią np. wydawca, który opublikuje niestosowne zdjęcie jakiejś aktorki bez jej zgody, i dzięki temu zwiększy się sprzedaż gazety - aktorka będzie mogła domagać się od niego wydania korzyści, jaką osiągnął dzięki tej publikacji.

Jest jeszcze jedna istotna zmiana. Osoba, której dobro zostało naruszone, będzie musiała zdecydować, z jakiego świadczenia typu majątkowego chce korzystać: na swoją rzecz czy na rzecz wskazanej osoby (instytucji). Nie będzie możliwa kumulacja tych dwóch świadczeń. Do tej pory była to kwestia dyskusyjna.

Jakie zmiany wprowadzają regulacje dotyczące oznaczenia osób fizycznych?

- W części ogólnej przyjęliśmy zasadę dotyczącą nasciturusa (dziecka poczętego): tam, gdzie chodzi o jego korzyść, uznaje się go za urodzonego. Szczególne przepisy (dziedziczenie, uznanie) już teraz dają tę warunkową zdolność nienarodzonemu dziecku, ale dotąd nie było przepisu ogólnego. Taki przepis pozwoli wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym osobie, która doznała uszczerbku na zdrowiu jeszcze przed urodzeniem, np. w wyniku błędnego leczenia, prześwietlenia.

Zlikwidowaliśmy też dwa rodzaje ubezwłasnowolnienia: częściowe i całkowite. Dualizm ten powodował, że nie wiadomo było, jakie uprawnienia przysługują ubezwłasnowolnionemu, a jakie kuratorowi.

Czym nowe regulacje o kurateli różnią się od przepisów z obecnego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego? Dlaczego zostały przeniesione do kodeksy cywilnego?

- Przepisy o kurateli, które znalazły się w projekcie pierwszej części kodeksu cywilnego, są wzorowane na obowiązujących przepisach z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Instytucja kuratora należy jednak do prawa cywilnego, a nie rodzinnego, bo z rodziną nie ma żadnego związku. Zdarzało się nawet, że sąd rodzinny rozważał ustanowienie kuratora dla osoby prawnej. Dlatego miejsce tych przepisów jest w kodeksie cywilnym.

Z projektu wynika, że zmieni się definicja osoby prawnej. Jaki status zyskają dotychczasowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej?

- W obowiązującym kodeksie cywilnym w art. 1 przewidziano podział na osoby fizyczne i osoby prawne. Trzecią kategorię wprowadził art. 331 - jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne przyznają zdolność prawną. Powstało wiele problemów związanych z interpretacją tych przepisów. Z zastosowaniem tak ogólnego sformułowania nie wszyscy sobie radzą. Przykładem jest wspólnota mieszkaniowa. Przepisy o własności lokali przyznają jej zdolność prawną. Ale czy to jest osoba prawna? Orzecznictwo i poglądy w tej sprawie są bardzo podzielone.

W nowym kodeksie będzie podział na osoby fizyczne i prawne. Rezygnujemy z tej trzeciej kategorii niepełnych osób prawnych. Osobą prawną będzie podmiot o określonej strukturze organizacyjnej, któremu prawo przyznaje zdolność prawną. Nie będzie konieczny zapis w ustawie, że takiemu podmiotowi ustawa przyznaje osobowość prawną.

Czy nie spowoduje to kolejnych nieporozumień w interpretacji przepisów? Jakie konsekwencje będzie miała ta zmiana dla spółek jawnych lub komandytowych, które teraz nie posiadają osobowości prawnej?

- Ustawodawca musi uregulować te jednostki, tak by było wiadomo, że mają własne prawa i obowiązki. Jeśli chodzi o handlowe spółki osobowe, to jest obawa, że jeśli zrezygnujemy z definicji niepełnej osoby prawnej, jaką są teraz określane, to zostanie uchylona korzystna dla nich regulacja podatkowa. W konsekwencji wspólnicy musieliby płacić podwójny podatek. Teraz są oni uprzywilejowani i chcemy, by tak nadal było. Ministerstwo Finansów może się jednak na to nie zgodzić. Dlatego - o czym piszemy w uzasadnieniu do projektu - zmiana ta jest uzależniona od nowelizacji przepisów podatkowych. Trzeba w nich zawrzeć zasadę, że spółki handlowe osobowe regulacjom ustawy o podatku od osób prawnych nie podlegają.

W projekcie znalazło się kilka artykułów regulujących nieważność czynności prawnej. Do tej pory wystarczył jeden przepis. Co było powodem takiej zmiany?

- Obecny art. 58 k.c. jest nadzwyczaj surowy. W przypadku naruszenia prawa czy zasad moralnych przewiduje nieważność czynności prawnej. Uważamy, że tak kategorycznych sankcji nie powinno się zawsze stosować, gdy zostały naruszone przepisy prawne. Stąd potrzeba rozwinięcia i uelastycznienia sankcji. Sankcje powinny być proporcjonalne do zakresu naruszeń. Przykładem jest zakaz sprzedaży w niedziele. W obowiązującym stanie prawnym złamanie tego zakazu spowodowałoby nieważność czynności prawnej, czyli umowy sprzedaży. Naszym zdaniem nie jest to konieczne.

Czy oświadczenia woli będziemy składali w innych niż dotychczas formach?

- Projekt wyraźnie wskazuje, jakie są podstawowe formy czynności prawnych: dokumentowa, pisemna, elektroniczna, pisemna z poświadczoną datą, pisemna z poświadczonym podpisem, akt notarialny. W nowym kodeksie nie będzie już formy ad probationem, zastrzeżonej dla celów dowodowych. Będzie za to nowy typ - forma dokumentowa. Po raz pierwszy na użytek prawa cywilnego wprowadziliśmy pojęcie dokument. Jest nim informacja obejmująca treść oświadczenia woli lub innego oświadczenia, utrwalona w sposób umożliwiający jej zachowanie i odtworzenie. To dotyczy także wszystkich pozostałych form, gdyż dokumentem jest zarówno forma pisemna, elektroniczna, jak i akt notarialny.

W przypadku formy elektronicznej nie będzie potrzebny kwalifikowany podpis, wystarczy wskazanie, kto nadaje to oświadczenie. Musi ono powiadamiać o pewnych faktach, wyrażać pewną informację (np. zamówienie towaru, poświadczenie odbioru). Poza tym musi być zachowane i odtwarzalne (np. na dyskietce, płycie CD). Takie są podstawowe wymogi dotyczące dokumentu.

Czy w nowym kodeksie wydłużą się, czy też skrócą terminy przedawnienia?

- Terminy w zasadzie są takie same, czyli dziesięć lat i trzy lata dla przedsiębiorców oraz dla roszczeń o świadczenia okresowe. Jest jednak zasadnicza innowacja. Przedsiębiorcy będą mogli w umowach między sobą ustalać inne, np. krótsze, terminy.

Jak długo trwały prace nad pierwszą częścią i kiedy projekt całego kodeksu trafi na ścieżkę legislacyjną?

- Decyzja o tym, że będziemy przygotowywać projekt nowego kodeksu cywilnego, zapadła dwa lata temu. Wówczas rozpoczęły się prace nad całym kodeksem. Całość chcemy zakończyć w ciągu następnych dwóch lat, czyli do końca kadencji Komisji Kodyfikacyjnej. Prace nad prawem rzeczowym są już zaawansowane, podobnie nad prawem spadkowym. Zgłosiliśmy już nowelizację kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który zostanie włączony do kodeksu cywilnego. Najdłużej będą trwały prace nad prawem zobowiązań. Czekamy bowiem na wprowadzenie zmian w tym zakresie do prawa wspólnotowego. Przygotowany przez nas projekt nie od razu trafi do prac legislacyjnych, ale będzie to gotowy materiał do debaty publicznej.

ZBIGNIEW RADWAŃSKI

profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, wybitny specjalista w dziedzinie prawa cywilnego, od 1997 roku przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego