Tak. Podstawowe postanowienia dotyczące zasad wypłacania zaliczek na poczet zysku powinny być określone w umowie spółki osobowej. Jednocześnie ostateczną decyzję co do bieżących wypłat warto pozostawić samym wspólnikom.

Decydując się na wypłatę miesięcznych zaliczek na poczet zysku, można uzależnić wypłaty od osiągnięcia go przez spółkę w danym miesiącu. Nie ma jednak przeszkód, aby wspólnicy otrzymywali pieniądze na poczet przysługującego im zysku nawet w sytuacji, w której spółka nie osiągnie dodatniego rezultatu finansowego.

Co więcej, jeżeli w roku obrotowym wspólnik pobrał tytułem zaliczek kwoty przekraczające przypadającą na niego część rocznego zysku, nie ma on obowiązku zwrotu pobranej nadwyżki.

Możliwość przyjęcia takiego rozwiązania wiąże się przede wszystkim z osobistą odpowiedzialnością wspólników za zobowiązania spółki. Takie stanowisko potwierdził Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 5 marca 2009 r. (sygn. akt III CSK 290/08).

Sąd wskazał, iż w razie nieosiągnięcia zysku przez spółkę, wspólnik, który za zgodą wszystkich pozostałych wspólników pobrał kwotowe zaliczki na poczet udziału w zysku, nie ma obowiązku zwracać do kasy spółki jakiejkolwiek kwoty tytułem rozliczenia tej zaliczki.

Rozliczenie zaliczki następuje bowiem w kolejnym okresie obrachunkowym, w którym spółka osobowa osiągnie zysk.

Należy mieć na uwadze, iż pobranie zaliczek na poczet przyszłego udziału w zyskach, których wartość przewyższa sumę, jaka powinna zostać wypłacona wspólnikowi po zamknięciu roku, wpływa na wartość jego udziału kapitałowego, który w takim przypadku będzie miał wartość ujemną.

Jeżeli z zysków w kolejnych latach nie będzie możliwe rozliczenie pobranych zaliczek, najpóźniej z chwilą wystąpienia ze spółki wspólnik będzie miał obowiązek wyrównania spółce brakującej wartości.