. Jest to bardzo groźne dla aptek. Zgodnie z rozporządzeniem regulującym sprzedaż wysyłkową leków, poza przypadkami tzw. zwrotów jakościowych regulowanych odrębnymi przepisami apteka ma obowiązek unieszkodliwić zwrócony produkt. W efekcie, ilekroć apteka internetowa sprzedaje lek, podejmuje ryzyko, że zostanie on zwrócony, a apteka na własny koszt będzie musiała go zniszczyć. Obowiązek unieszkodliwienia jest jednak zasadny. Zawsze kiedy lek zostanie wydany z apteki, czy to tradycyjnej, czy prowadzącej sprzedaż wysyłkową, dochodzi do utraty kontroli nad nim. Nie można wykluczyć, że produkt był przechowywany niezgodnie z zalecaną temperaturą, ulegał silnym wstrząsom lub był poddawany np. silnemu działaniu promieni słonecznych. Aptekarz nie może więc podjąć ryzyka wydania zwróconego produktu kolejnemu pacjentowi.

Praktyka rynkowa wytworzyła swego rodzaju porozumienia dżentelmeńskie między aptekami a hurtowniami, a także hurtowniami a producentami. Zgodnie z tymi porozumieniami producenci często biorą na siebie ciężary i koszty związane z unieszkodliwieniem czy badaniem zwracanych produktów. Takie działanie jest jednak raczej przejawem dobrej woli i dbania o klientów apteki niż obowiązkiem wynikającym z jasnych przepisów prawa.