Najczęściej środki na kapitalizację rezerw, czyli podwyższenie kapitału zakładowego ze środków własnych spółki (art. 260 i 442 k.s.h.), pochodzą z zysków z lat ubiegłych pozostawionych w spółce i przeniesionych uchwałą wspólników/akcjonariuszy do kapitałów rezerwowych lub zapasowego. Zysk z lat ubiegłych nie jest jednak jedynym źródłem środków, do którego można sięgnąć w ramach kapitalizacji rezerw.

Artykuł 442 par 1 k.s.h. jednoznacznie wskazuje, że w celu kapitalizacji rezerw spółki akcyjnej można sięgnąć do kapitału zapasowego. Przepis ten nie zawęża przy tym środków zgromadzonych w kapitale zapasowym tylko do pochodzących z zysku. Oznacza to, że także środki pochodzące z innych źródeł, a znajdujące się w kapitale zapasowym, mogą zostać użyte w ramach omawianego podwyższenia kapitału zakładowego. W szczególności można wykorzystać nadwyżki osiągnięte przez spółkę przy emisji akcji, pozostałe po odjęciu kosztów emisji (art. 396 par 1 k.s.h.). Są to środki z tzw. agio, czyli różnicy między wartością emisyjną, po jakiej objęto akcje, a ich wartością nominalną.

Podobnie jest w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, choć w tym przypadku brzmienie art. 260 par. 1 k.s.h. może – w pierwszym momencie – nasuwać pewne wątpliwości, czy wymóg, aby środki pochodziły wyłącznie z zysku, rozciąga się także na kapitał zapasowy. Ograniczenie takie byłoby jednak nieuzasadnione systemowo. Brak jest bowiem jakichkolwiek racjonalnych przesłanek, aby w odmienny i bardziej rygorystyczny sposób – w porównaniu do spółki akcyjnej – regulować zasady dysponowania kapitałem zapasowym w spółce z o.o. Warto też wskazać na argument podnoszony w doktrynie, że przesunięcie środków z kapitału zapasowego do zakładowego leży w interesie wierzycieli, gdyż dysponowanie środkami zgromadzonymi na kapitale zakładowym podlega znacznie ostrzejszym rygorom regulacyjnym, niż ma to miejsce w przypadku kapitału zapasowego.