Zaproszenie na obrady zgromadzenia wspólników powinno zawierać dzień, godzinę i miejsce zgromadzenia wspólników oraz szczegółowy porządek obrad. Przepisy nie określają co prawda zasad konstruowania porządku obrad, przyjmuje się jednak, że zawarte w nim informacje muszą być na tyle dokładne, by umożliwić wspólnikom podjęcie decyzji o sposobie wykonywania posiadanych przez nich praw udziałowych.

Wskazówką dotyczącą konstruowania porządku obrad jest wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2009 r. (sygn. akt I CSK 406/08). Wynika z niego, że porządek obrad należy sformułować na tyle szczegółowo, na ile w danej sytuacji pozwala na to najlepsza wiedzą osoby zwołującej na dzień zwołania zgromadzenia. Oznaczenie porządku musi być na tyle dokładne, aby było jasne, co jest rzeczywistym przedmiotem obrad. Ma to na celu umożliwienie wspólnikom przygotowania się do prowadzenia merytorycznej dyskusji i do podjęcia uchwał. Nie oznacza to jednak, że porządek obrad musi zawierać szkice proponowanych uchwał. Wystarczy, że nie będzie w nim uogólnień i niedomówień, które mogłyby wprowadzić wspólników w błąd. Do porządku obrad nie można np. wpisać pozycji „sprawy różne”. Nawet drobne sprawy muszą zostać wyraźnie wyszczególnione.

Porządek obrad powinien być dobrze przemyślany, ponieważ co do zasady zgromadzenie nie podejmuje uchwał w sprawach, które nie zostały w nim wyszczególnione. W drodze wyjątku taką uchwałę można podjąć, tylko jeśli cały kapitał zakładowy jest reprezentowany na zgromadzeniu i nikt z obecnych nie zgłosił sprzeciwu dotyczącego jej podjęcia.

Ważna jest kolejność podejmowania uchwał, ponieważ konsekwencją przyjęcia jednej uchwały może być brak potrzeby głosowania nad następnymi, gdyż stają się one bezprzedmiotowe. Z przyjęciem porządku obrad łączy się również to, że do sprawy już omówionej i zakończonej podjęciem uchwały nie można powracać nawet na tym samym zgromadzeniu w obecności tych samych osób.