Nawet jeśli jest się właścicielem mieszkania, które wynajęto innej osobie, to wchodząc do tego mieszkania - wbrew woli użytkującego lokal - można popełnić przestępstwo naruszenia miru domowego - potwierdził w czwartek Sąd Najwyższy.
Publikacja: 21 lipca 2011, 12:14 Aktualizacja: 12 sierpnia 2011, 11:22
Sąd badał pytanie prawne Sądu Rejonowego w Kołobrzegu, który ma do rozstrzygnięcia proces w tej sprawie. Kołobrzeski sąd nabrał wątpliwości, czy właściciel nieruchomości może naruszyć mir domowy własnego mieszkania - jeśli "wdziera się do niego albo nie opuszcza go wbrew żądaniu osoby uprawnionej" do przebywania w lokalu.
W pytaniu prawnym kołobrzeski sąd przyznawał, że dotychczasowe orzeczenia sądowe i naukowe opracowania wskazują, że nawet wówczas można popełnić przestępstwo naruszenia miru domowego (grozi za to do roku więzienia). Ale sąd ten twierdził zarazem, że "przeciętny obywatel, czytając kodeks karny może tego nie zrozumieć i się z tym nie pogodzić i zostać wprowadzony w błąd". Dlatego zwracał się do SN o uchwałę zmieniającą to orzecznictwo.
"Sąd Najwyższy nie dał się przekonać i takiej odpowiedzi nie udzieli" - stwierdził sędzia SN Józef Szewczyk. Jak zauważył, w przestępstwie naruszenia miru domowego chodzi o ochronę czegoś innego niż własność - wolności człowieka i jego prawa do prywatności.
"Święte prawo własności także doznaje ograniczeń" - podkreślił Sąd Najwyższy, zauważając, że nawet starożytne systemy prawne jak i kodeksy zaborców respektowały nienaruszalność mieszkania - jako miejsca prywatnego jego użytkowników.
Jak mówił sędzia Szewczyk w ustnym uzasadnieniu postanowienia, jeśli właściciel mieszkania (lokalu, gospodarstwa, ogrodzonego terenu itp.) wynajmie je komuś innemu, wydzierżawi czy odda w tzw. dożywocie, zrzeka się tym samym części praw do nieruchomości, która w pewnym sensie staje się dla niego "cudzą".
"Prawo mówi, że właściciel tylko w wyjątkowych wypadkach może wejść na taką nieruchomość pod nieobecność jej użytkownika. Ustawa o ochronie praw lokatorów mówi na przykład o sytuacji awarii i groźby wywołania szkody w innych lokalach. Wówczas właściciel może wejść - ale tylko w asyście policji lub straży miejskiej" - wyjaśniał sędzia Szewczyk.
"Przeciętny człowiek kodeksu nie czyta, a jeśli zostałby wprowadzony w błąd, to ten sam kodeks karny przewiduje, że odpowiedzialności karnej nie ponosi ten, kto działał w +usprawiedliwionym błędzie co do prawa+" - tak SN odpowiedział na koniec na wątpliwość kołobrzeskiego sądu.
1: xena z IP: 80.168.72.* (2011-07-21 14:28)
Swego czasu wynajmowalismy ze znajomymi domek w Londynie i wlasciciel - Filipinczyk wraz z zona i innymi osobami ciagle przychodzili, nawet nie raczyli zapukac. Podobnie tez osoby z agencji nieruchumosci - siedzimy rano w pizamach na sofie, nagle otwieraja sie drzwi i wchodzi towarzystwo ogladac mieszkanie. Totalna paranoja.
Albo ukladali / wyrzucali nasze rzeczy w kuchni gdy bylismy w pracy i zostawiali wiadomosc 'please keep it like that'.
Mysle, ze jesli decyduje sie na wynajecie nieruchomosci i kasuje sie za to niemala kase, to jednak powinna byc pewna granica.
2: Ciekawski z IP: 79.186.156.* (2011-07-21 15:26)
Do autora informacji: jaka sygnatura sprawy?
3: wojtek z IP: 194.11.24.* (2011-07-21 16:22)
"Jak mówił sędzia Szewczyk w ustnym uzasadnieniu postanowienia, jeśli właściciel mieszkania (lokalu, gospodarstwa, ogrodzonego terenu itp.) wynajmie je komuś innemu, wydzierżawi czy odda w tzw. dożywocie, zrzeka się tym samym części praw do nieruchomości, która w pewnym sensie staje się dla niego "cudzą"."
Oj Szewczyku..., właściciel wynajmuje pod warunkiem, ze najemca będzie płacił czynsz - to takie proste.
Często bywa, że najemca przestaje płacic, czyli kradnie cudzą własność.
A co na to prawo, czyli Ustawa o ochronie praw lokatorów..., ano pozwala mu na to, bo eksmisja stała się bezskuteczna (oczywiście po wyroku sądowym - a to często trwa latami) tak to wymyślił nasz Ustawdawca (ha ha Ustawodwca).
I to jest główny problem najmu, a problem miru domowego to bzdet.
4: O laboga, ciężki jest los właściciela z IP: 94.75.89.* (2011-07-22 09:12)
Do 3: wojtek
Ty już lepiej zrezygnuj z wynajmu -- wtedy nikt Cię nie będzie okradał, a Ty zyskasz święty spokój i zdrowie psychiczne.
5: Grzesiek z IP: 83.30.14.* (2011-07-22 21:00)
do Ciekawski:
I KZP 5/11

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.