Sędziowie TK zajmowali się wczoraj przepisami, które dopuszczają odrzucenie przez Sąd Najwyższy skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia zawierającej braki formalne. Zgodnie z prawem taka skarga musi obowiązkowo zawierać m.in. przepis, z którym kwestionowane orzeczenie jest niezgodne. Powinna też wskazywać, że podważenie orzeczenia nie było możliwe w innym trybie. Gdy skarga nie spełnia tych wymagań, obowiązkiem Sądu Najwyższego jest jej odrzucenie. Nie może on też wezwać strony do uzupełnienia uchybień.

Taka sytuacja spotkała Gminną Spółdzielnię Samopomoc Chłopska w Koszalinie. W jej ocenie ten przepis narusza prawo do sądu.

Poglądów skarżącego nie podzielił TK. Jego zdaniem obowiązek wskazania przepisu prawa, z którym zaskarżone orzeczenie jest niezgodne, nawiązuje do istoty skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

– Wypełnienie tego wymogu umożliwia sądowi odróżnienie tej skargi od innych środków zaskarżenia – uzasadniał decyzję sędzia sprawozdawca.

W ocenie sędziów Trybunału takie ukształtowanie przepisów postępowania cywilnego nie stanowi przejawu nadmiernego formalizmu procesowego. Według nich zaskarżone przepisy nie ograniczają również możliwości korzystania przez strony z praw i gwarancji procesowych. Nie naruszają tym samym prawa do sądu.

– Wprowadzają one sankcję w sytuacji, gdy pismo inicjujące szczególną procedurę nie określa istoty sprawy, od której zależy jej właściwość – podkreślili sędziowie TK.

Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

SYGN.AKT SK 49/08