Mężczyzna, który przebywał w areszcie śledczym, wystąpił o zasądzenie od Skarbu Państwa (aresztu śledczego) kwoty 10 tys. złotych tytułem odszkodowania. Mężczyzna przekazał funkcjonariuszom zastrzeżenie adresowane do dyrektora aresztu, w którym wskazując na groźby ze strony strażnika więziennego, domagał się odizolowania od niego.

Więzienne skargi

Tego samego dnia złożył też skargę adresowaną do dyrektora aresztu śledczego. Na pisma nie uzyskał odpowiedzi. Następnie wystosował skargę do Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Zarząd potwierdził zasadność skargi dotyczącej nieprzekazania adresatom pism.

Sąd I instancji wskazał, iż powód, wywodząc swoje roszczenie z art. 417 kodeksu cywilnego, powinien był wykazać ogólne przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, tj. działania (zaniechania), szkodę oraz związek przyczynowy pomiędzy działaniem a szkodą. Powód przesłanek tych nie dowiódł.

Sprawą na skutek apelacji wniesionej przez mężczyznę zajął się sąd okręgowy. Sędziowie zdecydowali, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych. W ocenie sądu z twierdzeń mężczyzny wynikało naruszenie godności i prawa do bezpieczeństwa na terenie aresztu śledczego. W takiej sytuacji zgłoszone roszczenie powinno zostać rozpoznane na podstawie art. 24 i art. 448 k.c. Artykuł 24 stanowiący podstawę roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych nie wymaga wykazania winy sprawcy. Konstrukcja tego przepisu stwarza korzystne dla powoda domniemanie bezprawności działania naruszającego dobra osobiste. Oznacza to, że powód zwolniony jest z obowiązku wykazania tej przesłanki.

Ciężar dowodu

W tej sytuacji na sprawcy ciąży obowiązek udowodnienia, iż jego zachowanie nie wykraczało poza ramy prawa. Jednakże w pierwszej kolejności poszukujący ochrony prawnej w oparciu o art. 24 powinien wykazać, że rzeczywiście doszło do naruszenia dóbr osobistych. Dopiero po ustaleniu takiego faktu możliwe jest rozważenie bezprawności działania. Sędziowie podkreślili, że obowiązujące prawo nie chroni przed jakimkolwiek naruszeniem dóbr osobistych.

Przy ocenie, czy naruszone zostały dobra osobiste człowieka, decydują kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Aresztowany twierdził, że jego dobra osobiste zostały naruszone, ponieważ nie przekazano jego korespondencji właściwym organom. Uniemożliwiło to rozpoznanie jego wniosków i skarg na niewłaściwe postępowanie funkcjonariuszy Służby Więziennej. Zdaniem sądu skarżący nie zdołał wykazać, iż takie zachowanie funkcjonariusza miało miejsce. Jego twierdzenia w tym zakresie pozostały gołosłowne.

SYGN. AKT II Ca 36/10