Publikacja prywatnej korespondencji bez zgody jej autora, a już szczególnie gdy dotyczy takiej sfery życia prywatnego jak zdrowie, jest bezprawna.
Publikacja: 19 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 19 listopada 2010, 12:29
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Hektor z IP: 217.153.32.* (2010-11-22 11:59)
"informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby"
powód wykreował się na pogromcę błędów lekarskich, a okazuje się, że racji ma tyle co wiadomo który były minister sprawiedliwości oskarżając kogo popadnie...
tylko że misja powoda ukończyła się fiaskiem - lekarze zaczęli wiać zagranicę i o tych co zostali państwo musiało bardziej dbać by też nie zwiali
{wszystko na kanwie nagonki na lekarzy*...}
- więc czy w interesie publicznym nie leży to by ludzie wiedzieli więcej o powodzie?
*lekarze nie są jedyną grupą zawodową na którą podobnie wątpliwe "dowody" wprowadza się w obieg

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.