Dobra wiara – jako okoliczność istotna dla zweryfikowania zasadności żądań powoda – podlega dowodzeniu w procesie stosowania prawa (art. 227 k.p.c.). Nie istnieje ustawowa definicja dobrej wiary. Nie ma też pełnej zgodności co do tego, czy pojęcie to należy rozumieć tak samo na gruncie całego prawa cywilnego, a nawet – czy w prawie rzeczowym zawsze chodzi o tę samą dobrą wiarę.

Zgodnie z powszechnie przyjętą linią interpretacyjną dobra wiara oznacza stan psychiczny określonej osoby polegający na błędnym, ale usprawiedliwionym w danych okolicznościach mniemaniu o istnieniu jakiegoś prawa podmiotowego lub stosunku prawnego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach, rozbudowując definicję, można powiedzieć, że w dobrej wierze jest ten, kto powołując się na pewne prawo lub stosunek prawny, mniema, że owo prawo lub stosunek prawny istnieje. Dobrej wiary nie wyklucza się, nawet jeśli to mniemanie jest błędne, jeżeli tylko błędność mniemania w danych okolicznościach należy uznać za usprawiedliwioną.

Niezbędne elementy

Ustalenie wystąpienia dobrej wiary zawsze wymaga spełnienia tych samych trzech elementów. Są nimi: przeświadczenie o istnieniu prawa lub stosunku prawnego, błędność tego przeświadczenia i możliwość usprawiedliwienia błędu w danych okolicznościach. Wytyczenie czytelnych granic dobrej wiary nastręcza jednak problemów.

Na ogół przyjmuje się, że dobrą wiarę uchyla już brak staranności. W złej wierze jest więc ten, kto zna rzeczywisty stan prawny albo nawet wprawdzie go nie zna, ale mógł się o nim przy dołożeniu należytej staranności dowiedzieć. Co prawda, na gruncie art. 6 ust. 2 ustawy o księgach wieczystych i hipotece w złej wierzy jest ten, kto wie, że treść księgi wieczystej jest niezgodna z rzeczywistym stanem prawnym, albo ten kto z łatwością mógł się o tym dowiedzieć. Rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych wyłącza więc rażące niedbalstwo. Jednak jako zasadę stosowaną w przypadku braku odmiennej woli ustawodawcy należy przyjąć, że już zwykłe niedbalstwo, czyli brak należytej staranności, wyklucza dobrą wiarę.

Okoliczności towarzyszące

Nie bez znaczenia dla oceny istnienia dobrej wiary pozostaje również indywidualna ocena rozeznania osoby przypisującej sobie dobrą wiarę. Ten stan świadomości powinien być badany nie tylko na podstawie deklaracji i twierdzeń stron, które – jako jedyne – znają swoje myśli, lecz na podstawie okoliczności towarzyszących, pozwalających wnioskować o tym, co strona wiedziała albo powinna wiedzieć.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach. sygn. akt VACa 692/09