W wypadku komunikacyjnym, jako pasażer samochodu osobowego, uczestniczył osiemnastoletni chłopak, jego ojciec i wujek, który poniósł śmierć na miejscu. Osiemnastolatek z urazami szyi i głowy został przewieziony do szpitala. Na czas transportu nie zastosowano u niego unieruchomienia kręgosłupa. Dopiero po czterech dniach stwierdzono złamanie kręgu z uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Do tego czasu stracił czucie w nogach i rękach. Obecnie, na skutek zaniedbań lekarskich, mężczyzna porusza się na wózku i jest niezdolny do samodzielnego życia.

Po trzech latach od wypadku między poszkodowanym a Zakładem Ubezpieczeń i Reasekuracji, w którym ubezpieczony był szpital, została zawarta ugoda pozasądowa. Na jej podstawie powód otrzymał 75 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i 10 tys. zł odszkodowania za poniesione koszty leczenia. Podpisując ugodę, nie zdawał sobie sprawy z nieodwracalności skutków wypadku, kosztów dalszej rehabilitacji i przystosowania mieszkania do potrzeb niepełnosprawnego człowieka. Postanowił więc dochodzić wyższego zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Zakład ubezpieczeń podniósł zarzut przedawnienia roszczenia.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Szczecinie zarzut ten jest nieuzasadniony. Termin przedawnienia roszczenia nierozerwalnie związany jest z ustaleniem daty jego wymagalności. Ma to w sprawie o tyle istotne znaczenie, że zadośćuczynienie należne jest za wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, których doznał powód – te, które odczuwał w przeszłości, aktualne i te, które będzie odczuwał do końca życia. Przedawnienie odnosi się do roszczeń wymagalnych, a w rozpoznawanej sprawie wymagalność roszczeń za cierpienia przyszłe jeszcze nie nastąpiła. Zadośćuczynienie zaś co do zasady uwzględniać powinno wszystkie cierpienia, jakie łączą się z zaniechaniem zobowiązanego do zapłaty.

Sygn. akt I ACa 771/08