Poszkodowani, którzy w latach 1997–2004 nie mogli się domagać odszkodowań za bezprawie legislacyjne, teraz mogą dochodzić swoich praw – stwierdził wczoraj Trybunał Konstytucyjny.

– Poszkodowani mogą powoływać się przed sądem na art. 417 kodeksu cywilnego – dodał sędzia sprawozdawca Mirosław Wyrzykowski. Przepis ten mówi, że jeżeli szkoda była wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu ich niezgodności z prawem.

– Skargę taką wnosi się w terminie dwóch lat od uprawomocnienia się orzeczenia – podkreślała Małgorzata Chmielewska z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, który do wniosku się przyłączył.

Krystyna H. wniosła do Sądu Najwyższego skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem wyroku sądu okręgowego w sprawie o zapłatę. Jej zdaniem z wydaniem tego wyroku wiązało się wyrządzenie jej szkody. Skarga została odrzucona ze względu na to, że zamknięta jest droga do stwierdzenia niezgodności orzeczenia z prawem. Przepis ten ogranicza wnoszenie skarg tego typu. Ograniczeniem tym jest data wejścia w życie ustawy z 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny.

Prawo dochodzenia wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez wydanie niezgodnego z prawem orzeczenia sądowego jest zagwarantowane w art. 77 konstytucji. Jego realizacja wymaga istnienia kompletnej sądowej procedury. Zdaniem skarżącej ograniczenia czasowe w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych wprowadzone przez ustawę zmieniającą kodeks cywilny naruszyły prawo do sądu osób, które poniosły szkodę. I z tą argumentacją TK się zgodził.

Zdaniem RPO, od momentu wejścia w życie obowiązującej konstytucji (tj. od października 1997 r.) ustawodawca powinien stworzyć odpowiednie warunki do realizacji prawa odszkodowań.

Sygnatura akt SK 34/08