ORZECZENIE

Sprawa wiązała się z pytaniem prawnym skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego przez prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA miał wątpliwości, czy kary za bezprawne użytkowanie obiektu są zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej i konstytucyjną zasadą proporcjonalności czynu w stosunku do skutku, jaki wywołuje, i sankcji.

Sprawa, którą rozpatrywał NSA, dotyczyła rozbudowy budynku handlowo-mieszkalnego o powierzchni 360 mkw. Kara za niezgłoszenie go do użytkowania wynosiła 75 tys. zł. Po stwierdzonej samowoli inwestor otrzymał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie. Mimo to wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę inwestora, który kwestionował wysokość sankcji.

Zastrzeżenia co do konstytucyjności art. 59f ust. 1 prawa budowlanego odnosiły się do opłaty legalizacyjnej, która stanowi surową sankcję za niezastosowanie się przez inwestora do wymogów prawa – stwierdzał we wniosku prezes NSA. – Panuje pełen automatyzm przy wymierzaniu kar, niezależnie od wielkości obiektu i czasu jego użytkowania.

– Restrykcyjność kar za niezgłoszenie obiektu do użytkowania ma chronić obywateli przed niebezpieczeństwem katastrofy budowlanej – mówił poseł Andrzej Dera, przedstawiciel Sejmu.

– Idzie tu o bezpieczeństwo w obiektach handlowych o dużej kubaturze. Jeśli kara będzie niedotkliwa, to inwestor ją sobie zaplanuje w kosztach inwestycji – wyjaśniał poseł Dera.

Sędzia sprawozdawca Zbigniew Cieślak podkreślał, że kary pieniężne określone w art. 57 ust. 7 zd. 2 prawa budowlanego mają służyć ochronie interesu publicznego (środowisko, bezpieczeństwo ludzi i mienia, zdrowie i życie ludzi, ład przestrzenny i poszanowanie uzasadnionych interesów osób trzecich).

– Trybunał zaznaczył, że celem kary pieniężnej określonej w art. 57 nie jest odpłata za popełniony czyn, ale ochrona interesu publicznego. Ponadto kara jest adekwatna w stosunku do dóbr chronionych oraz do obowiązków inwestorów.

Zdanie odrębne wygłosił sędzia Marek Mazurkiewicz. Stwierdził on, że kary w prawie budowlanym naruszają zasadę proporcjonalności z art. 2 konstytucji. Zdaniem sędziego Mazurkiewicza sankcja ta nie uwzględnia różnic społecznych i majątkowych osób, których karalność dotyczy.

Sygn. akt P 64/07