ORZECZENIE

Wojewódzki inspektor jakości handlowej (WIJH) produktów rolno-spożywczych w Bydgoszczy, przeprowadzając kontrolę w przedsiębiorstwie mleczarskim Jana Grabińskiego, działającego pod firmą Jagr, pobrał próbki masła i tłuszczów do smarowania pieczywa i wysłał je do zbadania przez laboratorium specjalistyczne głównego inspektora jakości handlowej (GIJH) w Gdyni. Na mocy ustawy o jakości handlowej jest to laboratorium wyłącznie właściwe do badania tego typu produktów. Badanie wykazało uchybienia - za dużo wody w stosunku do tłuszczu, obecność tłuszczów obcych. Przedsiębiorca wystąpił do głównego inspektora jakości handlowej o zgodę na przeprowadzenie badań w innym akredytowanym laboratorium, którą otrzymał.

Drugie badanie

W obecności przedstawiciela GIJH pobrano próbki produktów z tej samej partii - były to zabezpieczone wtórniki wcześniejszych próbek - i wysłano je do laboratorium Hamilton w Gdyni. Tym razem badanie wykazało, że produkty spełniają normy i parametry deklarowane przez przedsiębiorcę, a nawet je przekraczają. Mimo to najpierw WIJH, a potem GIJH wydał decyzję stwierdzającą uchybienia, a w uzasadnieniu zaznaczył, że próbki z wtórników nie były dalej monitorowane przez GIJH i mogły zmienić właściwości w transporcie. Poza tym badanie zakończono już po upływie minimalnego okresu trwałości próbek, co również mogło zaowocować poprawą parametrów.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przedsiębiorca zarzucił GIJH błędy w postępowaniu dowodowym i podniósł, że wobec tak daleko idących rozbieżności w wynikach badań organ powinien pobrać kolejne próbki do ponownego zbadania we własnym laboratorium - próbki istniały i były prawidłowo zabezpieczone, czego urząd nie kwestionuje. Urząd w odpowiedzi na skargę stwierdził, że wobec upływu okresu trwałości próbek nie mógł wydać innej decyzji - gdyby to on przeprowadził badania po tym okresie, byłaby to podstawa do uchylenia decyzji.

Uchylona decyzja

WSA uchylił decyzję ostateczną i pierwszoinstancyjną. W ustnych motywach wyroku stwierdził, że potraktowanie przez GIJH materiału dowodowego może skutkować tylko takim orzeczeniem. Jeśli organ postawił zarzut niewiarygodności transportu, to powinien go poprzeć jakimiś ustaleniami. Tych zabrakło, a przecież analogicznie również w transporcie pierwszych próbek do laboratorium GIJH mogło dojść do zmiany przez nie parametrów. Ponadto doświadczenie życiowe sądu nie wskazuje, aby masło, które było niedobre w okresie trwałości, nagle zaczęło spełniać normy po upływie tego okresu. Organ zgodził się na dopuszczenie dowodu z wyników badań laboratorium Hamilton i mając dwa tak krańcowo różne dowody, nie może nagle oświadczyć, że jednego nie będzie brał pod uwagę. Powinien zweryfikować badanie, monitorując je i zgadzając się na obecność skarżącego.

Sygn. akt VI S.A./Wa 749/08